MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Parkoty bez śniegu, mrozu, zasp białego puchu

Grzegorz Tabasz
Tegoroczne parkoty odbywają się w zwariowanej scenerii. Nie ma śniegu, mrozu, zasp białego puchu. Jak tu harcować we wiosennej scenerii? Już mówię co to parkoty.

Krótki wywiad. Akcja Ratunkowa dla Krakowa. Walka o Zakrzówek

Chodzi o zajęcze gody. To, co widać za oknem pasuje bardziej do narodzin pierwszych młodych zajączków, zwanych marczakami. Przychodzą na świat tuż przed Wielkanocą.

Ślady styczniowych parkotów 2020 roku znalazłem odciśnięte w błocie zamiast w śniegu. Rytuał jest kompletnym zaprzeczeniem tchórzliwej, w powszechnym mniemaniu, natury zająca. Wpierw płodna samica wabi zapachem okolicznych kawalerów w jedno miejsce.

Panowie, zwani gachami, w jednej chwili wpadają w hormonalny szał. Okładają się przednimi łapami. Drapią. Wydają odgłosy, które trudno przypisać zającowi. Na ziemię lecą kępki wyrwanego futra i krople krwi z poszarpanych uszu. Co rusz pojedynki przerywają krótkie gonitwy za jedyną obecną przedstawicielką płci pięknej, która czeka tuż obok placu boju. Po czym następuje kolejna runda okładania się po pyszczkach.

Podczas parkotów posiadacze przysłowiowego zajęczego serca przeistaczają się w zaciekłych wojowników. W końcu najsprytniejszy i najbardziej wytrwały osiąga celu. Samica ulega najsilniejszemu gachowi. Jeśli nie wykaże się uległością, oberwie lanie. Marczaki pojawią się w terminie. Oby narodzinom towarzyszyła wiosenna sceneria, a nie, Boże uchowaj, spóźniona zima.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski