Partyjne pieniądze

Redakcja
Podczas dzisiejszego głosowania w tej sprawie przeciwko ustawie opowie się PSL. Parlamentarzyści w zgłoszonym projekcie zaproponowali bowiem, aby partie nie mogły uzyskiwać dochodów z wynajmowania lub podnajmowania wykorzystywanych przez siebie lokali. Tymczasem największe zyski ludowcom przynosi właśnie dzierżawa prywatnym firmom pomieszczeń w ich warszawskiej siedzibie. Na sejmowej mównicy poseł Eugeniusz Kłopotek uzasadniał, iż PSL będzie głosowało przeciwko ustawie, ponieważ opowiada się za zlikwidowaniem listy krajowej i jest przeciwne subwencjom ze skarbu państwa.

Z budżetu państwa czy od sponsora?

 (INF. WŁ.) Projekt ustawy dotyczącej finansowania partii politycznych pogodził posłów AWS i SLD! Oba ugrupowania proponują, aby zgodnie z zaleceniami Komisji Nadzwyczajnej finansować partie z budżetu państwa.

 - Nasze propozycje gwarantują, że uda się wyjść z szarej strefy i pozwolą na odtajnienie wszystkich operacji finansowych. Dzięki temu pokażemy obywatelom, skąd mamy pieniądze - twierdzi Krzysztof Janik (SLD). Według przedstawionych przez niego wyliczeń, budżet państwa będzie musiał przeznaczyć na finansowanie partii politycznych 100 mln zł. - Projekt, który jest teraz w Sejmie, nie jest jeszcze idealny - przyznaje Janik.
 Według szefa SKL Jana Marii Rokity, w tej chwili państwo ma dwa wyjścia, albo wprowadzić finansowanie partii politycznych z budżetu, albo wprowadzić ulgi podatkowe dla bogatych ludzi, którzy będą chcieli wspomagać finansowo partie. - Innego rozwiązania nie ma, w każdym innym wypadku jesteśmy skazani na półlegalne dotowanie polityki - uważa Rokita.
 Podczas dzisiejszego głosowania przeciwko propozycjom dotyczącym sposobów finansowania partii głosować będzie PSL oraz mniejsze prawicowe partie. Parlamentarzyści z największych ugrupowań chcą, aby Komisja Nadzwyczajna kontynuowała prace nad projektem ustawy.

(YAN)

Kiedy pojedziemy autostradową obwodnicą Krakowa?

2 km od Brukseli

 (INF. WŁ.) Gdańskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych SA będzie budować 2-kilometrowy odcinek autostradowej obwodnicy Krakowa. Firma ta wygrała drugi już przetarg na wykonawcę tego odcinka, bo wyniki pierwszego zostały zakwestionowane przez władze funduszu PHARE w Brukseli, który finansuje inwestycję. Pierwszy przetarg wygrało... Gdańskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych.
 Wykonawca ostatniego odcinka autostradowej obwodnicy w rejonie Wieliczki miał być znany na początku tego roku. W lutym do Ministerstwa Transportu dotarła informacja o zastrzeżeniach urzędników z Brukseli do wyników przetargu. Zdziwienie było tym większe, że w komisji przetargowej, która jednogłośnie wybrała wykonawcę, było 3 przedstawicieli Polski i 4 Brukseli. Przetarg powtórzono i zwycięzcą okazała się ta sama firma, co poprzednio, ale tym razem Bruksela nie wniosła zastrzeżeń.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie