Paskudny niszczyciel

Grzegorz Tabasz
Udostępnij:
Idzie jesień, idą myszy. Usłyszałem chrobotanie na poddaszu. Chwilę później wywołanej pułapce miałem pierwsze okaz. Potem drugi. Sublokatorzy weszli przez otwarte okno. Patrząc na spłoszone zwierzaki zastanawiałem się, czy aby są to zwyczajne polne czy domowe. To ważne, gdyż nie masz gorszego lokatora niż mysz domowa.

Od razu wyjaśniam, iż chodzi mi o synantropijny gatunek gryzonia, który nigdzie prócz ludzkich zabudowań nie występuje. Na pierwszy rzut oka gryzoń wygląda niepozornie. Dziesięć centymetrów długości i ze ćwierć dekagrama wagi. Szare futerko i ogon. Tymczasem to prawdziwy potwór. Jest jednym z najbardziej zwinnych zwierzaków. Doskonale wspina się po pionowych ścianach, rynnach, przewodach wentylacyjnych czy balustradach schodów. Jeśli trzeba podskoczy na wysokość metra.

Na mieszkanie wykorzysta każdy domowy zakamarek i pożywi się każdym rodzajem ludzkiej strawy. Z głodu zje grzbiety książek lub papierowe tapety. Gdyby tylko o jedzenie chodziło, to można by myśleć o jakiejś tam formie współistnienia. Myszy domowej wciąż rosną siekacze. Musi je systematycznie ścierać inaczej zarosną jej pyszczek. W ramach owych zabiegów dentystycznych będzie gryzła drewniane przedmioty, elektryczne kable, meble, boazerie. Paskudny niszczyciel. I co najgorsze, wiosną nie wyniesie się z budynku jak to czynią jej dzikie kuzynki. Potrafi omijać pułapki i trutki. Odetchnąłem z ulgą. Złapane myszki dały się skusić zwyczajnym kawałeczkiem sera. Banalna przynęta włożona do prostej, zatrzaskowe pułapki w sam raz na niezbyt rozgarnięte myszki polne.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Sukces Pisany Szminką już po raz 13.

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie