Paweł Kukiz: Nie startuję w konkursie piękności. O Polskę się biję [WYWIAD]

Dorota Kowalska
Paweł Kukiz mówi, że jeśli wejdą do Sejmu, poprą każdą ustawę, która będzie służyć Polsce. Będą też współpracować z wszystkimi, którzy będą chcieli dobra kraju i dobra Polaków Fot. Jakub Pikulik
O swojej strategii, ewentualnych przyszłych sojusznikach, o tym, w czym widzi zło i co trzeba zrobić, żeby młodzi ludzie nie wyjeżdżali z kraju, a ci, co wyjechali, chcieli do Polski powrócić - mówi Paweł Kukiz.

KOMENTARZ | Prof. Rychard o fenomenie Kukiza

Źródło: AIP/x-news

***

Stary, spełniony rockman pcha się do polityki. I po co to Panu?
Co to znaczy: pcha się do polityki?

Jest Pan uznanym muzykiem. Polityka, to grunt bardzo niepewny.
Po pierwsze - nigdzie się nie pcham, tylko nie pozwalam popychać się bezkarnie tym, którzy zawłaszczyli sobie w Polsce przywilej sprawowania władzy od ćwierćwiecza. To, co robię, powtarzam to wielokrotnie, to przede wszystkim działalność obywatelska mająca na celu przywrócenie kontroli obywatela nad władzą. Zmianę relacji władza - obywatel. Chcę przywrócenia takiej relacji, gdzie obywatel jest pracodawcą polityka, a nie polityk panem obywatela. Polityk ma służyć obywatelowi, a nie obywatel politykowi.

Wciąż Pan zabiegany, wystarczy sił?
Musi wystarczyć, dlaczego ma nie wystarczyć? Miałem absolutnie świadomość, jaki proces rozpocząłem i doskonale zdawałem sobie sprawę, ile mnie to będzie kosztowało.

Pana plan maksimum?
Nie ma planu maksimum. Zresztą to zależy, o jakim pani myśli okresie. W tej chwili plan jest jeden: zmiana ordynacji na jednomandatową, bo dopiero wówczas będzie można odblokować system i zacząć przeprowadzać reformy, a mówiąc wprost - napisać nową konstytucję.

Tyle że wielu ekspertów uważa, iż JOW-y tak naprawdę niczego nie zmienią, wręcz przeciwnie - jeszcze bardziej zabetonują scenę polityczną.
To są najczęściej ci eksperci, którzy dostali tytuły profesorskie czy doktorskie od systemu w zamian za jego afirmację.

System zrobi wszystko, żeby zniszczyć swoich oponentów. Zdaję sobie z tego sprawę. I wcale się tym nie przejmuję

A jak Polacy JOW-ów nie zechcą?
Z tego, co widzę sam i wskazują na to badania - Polacy chcą zmiany systemu. A jak nie zechcą, to nie zechcą. Nikomu na siłę nie będę tych JOW- ów wpychał.

Powiedział Pan, że jeśli Polacy nie wykorzystają danej im szansy, wnukowie będą pluli na ich groby. Mocne!
Mocne, tak samo jak mocna jest muzyka, którą gram na koncertach. To była wypowiedź z koncertu. Mamy zagwarantowany w kontraktach udział mediów tylko podczas dwóch pierwszych piosenek, wtedy media mają prawo nas nagrywać. Po zagraniu dwóch utworów media mają zakaz fotografowania i nagrywania. Moje słowa nie miały być komunikatem dla całej Polski, ale komunikatem dla konkretnej publiczności zgromadzonej w konkretnym miejscu. Inne rzeczy mówi się w domu, inne w telewizji, w każdym razie innej używa się formy. Trudno, żebym na koncercie rockowym używał przekazu rodem z salonów. To podstawowa sprawa. Mało tego, podczas koncertu zwróciłem uwagę na to, że mimo wymagań kontraktowych jeden z operatorów kręci koncert dalej. Przerwałem koncert i poprosiłem go o wyłączenie kamery. Początkowo dostosował się do tego polecenia, ale potem z tego, co widziałem, kręcił dalej. To był najprawdopodobniej operator TVN i Onetu, bo były to pierwsze media, które pokazały ten materiał. I tu dochodzimy do kolejnej sprawy: w normalnym państwie ten operator i media, które skorzystały z jego materiału, byliby pozamiatani. Natomiast w Polsce jest zupełnie inaczej. Nie mam nawet zamiaru zgłaszać sprawy do sądu, bo znając opieszałość sądów: dzisiaj złożę zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, a wyrok będzie za pięć lat.

Zakładamy, że Polacy nie chcą JOW-ów, ma Pan jakiś plan B?
Co to w ogóle za założenie? Dlaczego mamy tak zakładać? Zakładam, że Polacy chcą JOW-ów, bo gdyby Polacy JOW-ów nie chcieli, to 20 proc. obywateli nie zagłosowałaby na mnie w wyborach prezydenckich, a 60 procent obywateli nie byłoby zwolennikami JOW-ów, bo tak pokazują wyniki sondażowe. Według nich dwie trzecie Polaków chce zmiany ordynacji wyborczej i zmian systemowych. Więc dlaczego mam robić założenie, że takich zmian nie chcą?

Nawet jeśli Polacy opowiedzą się w referendum za JOW-ami, jesienne wybory przebiegną według starych zasad?
Oczywiście przebiegną według starych zasad.

KOMENTARZ | Prof. Rychard o fenomenie Kukiza

Źródło: AIP/x-news

***

Czyli JOW-y, jeśli już, to dopiero za cztery lata?
Niekoniecznie za cztery lata. JOW-y mogą być wprowadzone wcześniej. Wszystko związane jest z wynikiem referendum. Jeśli do urn referendalnych przyjdzie 50 proc. osób uprawnionych do głosowania i większość opowie się za nową ordynacją wyborczą, to nowy Sejm ma obowiązek dostosować się do woli narodu i zmienić ordynację wyborczą. Nowy Sejm powinien pomyśleć, czy nie należy dokonać samorozwiązania parlamentu, nie wiem, jak to technicznie miałoby wyglądać, ale należy uszanować wolę narodu. Bo skoro referendum przeprowadzono 6 września, a kilka tygodni później, z przyczyn proceduralnych, przeprowadzono wybory według starych zasad, to chyba coś jest nie tak. Powinna zostać zmieniona ordynacja wyborcza na przynajmniej mieszaną, bo taka ordynacja nie wymaga zmiany konstytucji, tylko zmiany kodeksu wyborczego i powinny zostać rozpisane nowe wybory. To rzecz oczywista. Dlaczego ten Sejm miałby cztery lata sprawować władzę, skoro wola narodu jest inna?

Idzie Pan do Sejmu bez programu, to nowość nawet na europejskiej scenie politycznej.
Zaraz zacznę przeklinać! Jak Boga kocham! Idę do Sejmu bez programu, rozumianego jako "program" ściemniaczy z partii politycznych. Ich program jest taki, jak wyśpiewałem w jednej z moich piosenek: "Dam wam torby z darami. Auto z alufelgami. Portfel cały wypchany dolarami". Taki program ma każda partia. Niewypełniane obietnice, które ludzie łykają jak pelikany od 1989 r. Proszę pokazać mi jedną partię polityczną, która wywiązała się z programu, spełniła obietnice. No proszę, zna pani taką partię czy nie?

Nie znam.
Nie powiedziałem: "Nie mam programu, idę do wyborów". Powiedziałem inaczej: "Nie posiadam programu rozumianego jako ściema wyborcza partii politycznych. Posiadam strategię rozwiązywania problemów. Proszę nie mylić tego z programem". Strategia tym się różni od programu, że punkt po punkcie rozpisuję, jak rozwiązać daną kwestię. Na przykład mamy zagadnienie: Ludzie zarabiają za mało. Dalej jest o tym, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy: przyczyną jest wysokie opodatkowanie. Dalej piszemy, co zrobić, żeby ludzie zarabiali więcej: należy obniżyć opodatkowanie. Mogę pani przeczytać kilkadziesiąt stron rozpisanej strategii. Plus kilkadziesiąt stron z Centrum im. Adama Smitha, programu pana Ryszarda Florka z Fakro, programu średnich i małych przedsiębiorców, związków zawodowych itd. To są ludzie, których kontaktuję ze sobą, którzy ze sobą dyskutują, osiągając konsensus. Działania ludzkie zmieniają politykę, nie programy. Dziennikarze, niedziennikarze - funkcjonariusze systemu, w ogromny sposób przyczyniają się do ogłupiania ludzi.

Nie uważa Pan jednak, że wyborcy powinni znać Pana poglądy, jeśli mają na Pana głosować?
Proszę bardzo, niech pani spisuje! Ta strategia oparta jest na dwóch filarach. Pierwszym jest upodmiotowienie obywatela we własnej ojczyźnie. Drugim filarem jest upodmiotowienie Polski na arenie międzynarodowej. Upodmiotowienie obywatela przebiega w trzech podstawowych płaszczyznach: państwo i ustrój oraz gospodarka.

I co, będziemy teraz całą strategię opisywać?
Inaczej pani potem napisze, że nie mam strategii, to opiszemy tę strategię całą! Wszystko pani teraz opowiem, żeby nie było, że nie mam programu! Więc jeśli chodzi o państwo i ustrój, to upodmiotowujemy obywatela w ten sposób, że zmieniamy ordynację wyborczą, ponieważ podstawowym warunkiem upodmiotowienia obywateli jest przywrócenie praktycznej możliwości korzystania z biernego prawa wyborczego. Ma pani bierne prawo wyborcze? Nie posiada pani biernego prawa wyborczego, jeśli nie jest członkiem partii albo nie została wskazana przez partię. Chyba że zarejestruje pani 21 komitetów, stworzy 21 list wyborczych, żeby mogła startować z Ciechanowa na przykład! Gruntowna reforma wymiaru sprawiedliwości, bo polski wymiar sprawiedliwości nie spełnia wymagań obywatelskich. Jest zbiurokratyzowany, oderwany od rzeczywistości. Na wyroki czeka się całymi latami. Co należy zrobić, żeby przywrócić zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości? Rozprawy sądowe powinny toczyć się dzień po dniu aż do wydania wyroku, należałoby zwiększyć liczbę asystentów sądowych, żeby sędziowie mogli się skupić na orzekaniu, a nie na czynnościach administracyjnych, powinno się wprowadzić rejestrację procesów sądowych...

To już prawie działa.
Pyta mnie pani, czytam strategię. Jestem na samym początku. O czym pani chce jeszcze coś wiedzieć? O gospodarce? O zadłużeniu publicznym? O rynku pracy? Jeżeli nie ma pani tyle miejsca w gazecie, to powiem krótko: będzie lepiej, niż jest. Rozumie pani?

No dobrze, zanotowałam.
I jutro pani napisze, że Kukiz strategię ma jednozdaniową: będzie lepiej, niż jest.

KOMENTARZ | Prof. Rychard o fenomenie Kukiza

Źródło: AIP/x-news

***

Ależ się Pan czepił tych dziennikarzy! Przecież będzie Pan tekst autoryzował, to zobaczy, co napisałam!
No zobaczę. Nie mówię tego w stosunku do pani, ale pewne doświadczenie z dziennikarzami już mam. Wszystko można zmanipulować, wyciąć z kontekstu i przedstawić człowieka tak, jak komu wygodnie.

Dobrze, ale powtarzam: strategia strategią, nie uważa Pan jednak, że wyborcy, którzy chcą na Pana glosować, powinni znać Pana poglądy?
Nie wytrzymam! Co pani rozumie pod pojęciem: "poglądy"? Na pewno mnie pani zapyta o in vitro, czy mi się brunetki podobają, czy blondynki, co jeszcze jest ważne? Czy lubię pizzę, czy nie lubię?

Zapytam o in vitro, o związki partnerskie, o sprawy światopoglądowe, bo to także ważne kwestie.
W sytuacji kiedy 70 proc. pieniędzy obywateli jest zabieranych, wszyscy partycypanci Magdalenki już tak otumanili ten naród, że dał się wciągnąć w nieistotne z perspektywy obecnych czasów kwestie. Wszystko się sypie, pada na pysk, a ja mam rozmawiać o marihuanie? Polska jest w pierwszej dwudziestce państw najbardziej drenowanych kapitałowo na świecie. Pani o tym wie czy nie wie? Będzie mnie pani pytać o marihuanę, w sytuacji kiedy od 2008 r. do 2012 r. wypłynęło z Polski 46 mld dolarów kapitału? Polska jest na pierwszym miejscu krajów Unii Europejskiej pod kątem wykorzystywania przez obce korporacje, banki, drenowania kapitału. Polska jest w tym zestawieniu na 20. miejscu na świecie, Rumunia na 37., jako drugi kraj europejski, a pani chce mnie pytać, czy można zioło pod balkonem hodować? Jak ktoś chce, niech hoduje!

Ja Pana o zioło nie pytałam!
Ale inni mnie pytają! Jak wy macie czelność pytać o dopłaty do in vitro?! Idźcie lepiej zapytać matkę, która 24 godziny na dobę opiekuje się niepełnosprawnym dzieckiem, co myśli o tych dopłatach. Facet ją zostawił, siedzi sama z tym dzieciakiem, musiała zrezygnować z pracy i dostaje w ciągu roku znacznie mniej pieniędzy, niż kosztuje in vitro dla dwójki zdrowych ludzi, którzy mogą na ten zabieg zarobić. Co to są za pytania? Jak macie czelność o takie rzeczy pytać i jeszcze bardziej ten system uwiarygodniać? Mówi się, że Kukiz to homofob. Jaki homofob? Wspomagałem Lambdę od samego początku. Nie jestem homofobem. Jestem przeciwnikiem małżeństw homoseksualnych. Ponieważ instytucja małżeństwa daje możliwość adopcji dzieci, a jestem zwolennikiem takiego wychowywania dzieci, w którym dziecko ma tatusia i mamusię różnej płci. Potem jak przychodzi do niego seksualność, to przychodzi w sposób naturalny. Co jeszcze ludzie chcą wiedzieć o moim światopoglądzie? Proszę mi pomóc, no, co chcą wiedzieć?

Miałem absolutnie świadomość, jaki proces rozpocząłem, i doskonale zdawałem sobie sprawę, ile mnie to będzie kosztowało

Na pewno ważne są związki partnerskie, wbrew pozorom in vitro ważne jest dla ludzi, proszę mi wierzyć...
Pytam tych ludzi, dla których ważne jest in vitro: czy macie sumienie zabierać pieniądze matce, która nie ma jak związać końca z końcem, bo wychowuje niepełnosprawne dziecko, czasami półroślinę, przy którym siedzi 24 godziny na dobę? Gdzie wasze sumienie, skoro macie sprawne ręce do pracy, możecie jechać na pół roku do pracy do Irlandii i zarobić na ten zabieg? Ta matka nie może wyjść z domu i pojechać do roboty, bo to dziecko jej padnie z głodu. Na Boga, gdzie wy macie sumienia? A gdzie wy macie sumienia, pytając o takie rzeczy? Wy jako dziennikarze macie obowiązek mówić ludziom to, co mówię ja, a wy nie - łatwiej jest pisać o marihuanie i o tym, czy należy mówić pedał, czy gej. To są wasze podstawowe problemy. A oni w tym samym czasie wyprowadzają z Polski 46 mld dolarów.

Uważa Pan, że partie nie powinny być finansowane z budżetu państwa?
Oczywiście, że nie.

Wygrywa Pan wybory, wchodzi do koalicji - ma Pan w głowie rozpisany skład rządu?
Nie mam konkretnych nazwisk na ten moment. Mamy początek lata, jest lipiec, wybory są w październiku. Spotykam się, o czym już mówiłem, z wieloma osobami. Przede wszystkim trzeba wypracować konsensus między pracodawcami a pracobiorcami, dlatego jakiś czas temu doprowadziłem do spotkania Dominika Kolorza, szefa śląsko-dąbrowskiej Solidarności, z panem Robertem Gwiazdowskim związanym z Centrum im. Adama Smitha po to, aby porozmawiali o podatkach i abym mógł zobaczyć, na ile łączy ich Polska, na ile są w stanie pójść dla Polski na kompromis. Okazuje się, że gotowi są na bardzo duży kompromis, ponieważ tak naprawdę i pracodawcy i pracobiorcy doszli do wniosku, że często są sztucznie konfliktowani przez władzę, która zabiera im 60, 70 proc. pieniędzy, które zarabiają. Z panem Kluską czy Florkiem rozmawiałem wcześniej, zanim pojawili się na ostatniej konwencji PiS. Ale nie chodzi o ściganie. Mnie akurat bardzo cieszy, że podobne osoby są w kręgu zainteresowania tak Prawa i Sprawiedliwości, jak i naszym. Czy też sprawy dotyczące wojskowości. Bardzo dobre pomysły Prawa i Sprawiedliwości, o których ja mówię od dłuższego czasu. W felietonie w "Do Rzeczy" pisałem o konieczności stworzenia obrony terytorialnej. Zauważyłem wtedy, trochę prowokacyjnie, że myśliwi są lepiej przeszkoleni niż polska armia. Te pomysły wracają teraz. A wracając jeszcze do pytania, nawet gdybym znał te nazwiska, nie podałbym ich dzisiaj. Nie ma takiej opcji.

KOMENTARZ | Prof. Rychard o fenomenie Kukiza

Źródło: AIP/x-news

***

Zaprosił Pan na swoje listy Magdalenę Ogórek, Janusza Korwin-Mikkego, Grzegorza Brauna. Co mają wspólnego z Pana projektem?
Każdy z nich szuka innej Polski niż ta, która jest obecnie. Pani Ogórek chce napisać prawo od początku, w związku z tym jest antysystemowa.

Z Januszem Korwin-Mikkem jakoś szczególnie się nie dogadaliście.
Z partią Korwin-Mikkego rozmawiają ludzie, którzy są do tego uprawnieni, mają moje pełnomocnictwa.

Nie zapanuje Pan nad tworzonymi listami. Nie boi się Pan, że do Sejmu z list Pana komitetu czy stowarzyszenia wejdą jacyś dziwni, szemrani ludzie, którzy nigdy nie powinny się w nim znaleźć?
Wśród tych, którzy byli tak bardzo sprawdzeni, pojawili się: Nowak, Sawicka, Hofman, Lipiec. Mam pani wymieniać dalej? O co mnie pani pyta?

Mówi się, że jeśli wejdziecie do Sejmu, Pan skóry nie sprzeda, ale Pana współpracownicy, Pana zaplecze polityczne może szybko wejść w układ na przykład z PiS. Nie boi się Pan, że zostanie w Sejmie sam?
Będziemy popierać każdą ustawę, jeśli wejdziemy do parlamentu, która będzie służyła Rzeczypospolitej Polskiej. Każdą, niezależnie od tego, czy tę ustawę wniesie Prawo i Sprawiedliwość, czy Platforma Obywatelska. Jakie to ma znaczenie? Nie startuję w konkursie piękności, tylko o Polskę się biję. O ojczyznę się biję, o przyszłość dzieci i wnuków. Proszę zobaczyć, jak się nasz system zdeformował, te pani pytania: z kim wejdę w koalicję, czy mnie jakaś partia pochłonie, czy nie pochłonie? Idę walczyć o Polskę, o zmianę konstytucji przede wszystkim. I poprzemy każdą ustawę, która służy Polsce.

Walczy Pan z establishmentem, systemem, ale tak naprawdę wszystkie partie na polskiej scenie politycznej są częścią tego systemu. Nie boi się Pan, że albo będzie osamotniony, albo zostanie częścią tego systemu?
Co to za pytania?! Rany boskie!

Ale o co Panu chodzi?
Czy pan się nie boi? Czy ludzie od pana odejdą? Że ludzie chcą poznać mój światopogląd, że chcą wiedzieć, co myślę o in vitro. Co to za pytania?! Niech mnie pani pyta o konkret, o to, w czym widzę zło, a nie o takie pierdoły.

Te pierdoły też ludzi interesują!
Wcale nie! Wy tak myślicie. Nie chce mi się o pierdołach rozmawiać.

No dobrze, w takim razie w czym widzi Pan zło?
Mówiłem już: zło widzę przede wszystkim w tym systemie. Widzę zło w absolutnym braku możliwości wpływu obywateli na kształt swojego państwa. Widzę zło w wyprowadzaniu z Polski kapitału, widzę zło w fatalnym stanie bezpieczeństwa państwa. Widzę zło w emigracji i demografii. To są istotne sprawy! A nie to, czy się boję, czy się nie boję, czy zioło ma rosnąć, czy nie, czy źle, jak ktoś jest lesbijką. Rany boskie, to naprawdę szczegóły, bzdury! Czy wyście już wszyscy zdurnieli?! Pani nie ma świadomości, że państwo się wali, że 2 miliony Polaków wyjechało za granicę, półtora miliona siedzi na walizkach, a politycy zadłużyli państwo już na bilion złotych? I pani w takich okolicznościach pyta mnie, co sądzę o in vitro? Nie chcę wyborców, którzy uważają, że najważniejsze jest w Polsce dzisiaj to, co się sądzi o in vitro. Nie chcę!

I jak Pan chce zmieniać tę Polskę?
Ależ usiłuję to pani tłumaczyć: trzeba na przykład zmienić mechanizmy kontroli władzy, bo w obecnym porządku konstytucyjnym Polski nie ma praktycznie mechanizmów kontroli władzy przez parlament. Wszystko jest czysto teoretyczne. Parlament nie jest wybierany z woli obywateli, ale wodzów partyjnych, od tego trzeba zacząć. A oprócz tego już o tym mówiłem, rząd jest pozbawiony mechanizmów kontroli. Taka opozycja parlamentarna co może zrobić? Może mi pani odpowiedzieć?

KOMENTARZ | Prof. Rychard o fenomenie Kukiza

Źródło: AIP/x-news

***

Niewiele, jeśli nic.
Nic. A istnieją sposoby, żeby mogła coś zrobić. Prezesa Najwyższej Izby Kontroli i szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego mogliby wybierać posłowie z wyłączeniem tych, którzy głosowali za wotum zaufania dla rządu. I takie ważne instytucje kontrolujące władzę znalazłyby się wtedy w rękach opozycji. To są kwestie warte rozmowy, a nie marihuana czy geje. I tak rozgrywa system ludzi: z problemu 5 proc. populacji robi się problem na miarę sporu filozoficzno-światopoglądowego.

Rozmawia się o sprawach mało ważnych?
Odciąga się uwagę wyborców od tego, że Polska istnieje tylko teoretycznie. Całe sztaby mediów, propagandzistów nad tym pracują. I jeszcze jeśli to robią z niewiedzy, głupoty, to pół biedy, ale jeśli to robią świadomie, to są tak samo niebezpieczni jak ci, którzy sprzedali Polskę obcemu kapitałowi.

Z kim Pan chce w Sejmie współpracować? Z wszystkimi, którzy chcą takiej zmiany jak Pan?
Z wszystkimi, którzy chcą dobra nas i przyszłych pokoleń. Nie z tymi, którzy walczą o urzędy i partykularny interes, ale z tymi, którzy walczą o dobro wspólnoty. Z tymi ludźmi chcę współpracować. Powiedziałem: poprzemy, jeśli wejdziemy do Sejmu, każdą ustawę, która będzie propolska, proobywatelska, niezależnie jaka partia ją przygotuje, niezależnie czy będzie to partia antysystemowa, czy systemowa.

Skąd się biorą ataki na Pana? Joachim Brudziński niezbyt przychylnie się o Panu wypowiada. Jak to o Panu mówi? Kokonowicz? I Palikot atakuje, inni też nie zostają w tyle.
Jak to skąd się biorą? Z tego, że im wszystko walę. Nie wiem, kim Brudziński jest z zawodu...

Kiedyś był marynarzem, ale jest też nauczycielem akademickim, politologiem, dziennikarzem.
Więc duże prawdopodobieństwo, że przy wprowadzeniu JOW-ów na miejsce Brudzińskiego wszedłby młody ideowiec prawicowy, którego wybierają ludzie, bo mu ufają, a Brudziński musiałby wrócić na statek albo na uczelnię. Dlatego tak bronią tego systemu, na tym to polega.

Jak rodzina przyjęła fakt, że chce Pan zmian, że o nie walczy? Wspiera Pana?
Rodzina była powodem, dla którego z taką determinacją poszedłem na tę wojnę z systemem. Bo kiedy mnie dziecko zapytało, czy nie tracić czasu i jechać na studia za granicę, czy może jest szansa na to, żeby ten kraj się pozbierał i nie decydował w nim nepotyzm, to nie wiedziałem, co mam córce odpowiedzieć. Nie wiedziałem, czy powinna zostać, czy wyjechać. Z jeden strony, jako patriota powinienem powiedzieć: "Ależ skąd dziecko, to jest Polska, twój kraj!", a z drugiej strony, jako ojciec, który się powinien troszczyć o swoje dziecko, uświadomiłem sobie, że jeśli ten system będzie trwał, to ona powinna stąd wyjechać natychmiast. Mam ogromne wsparcie ze strony rodziny.

Z tego, co widzę i co pokazują badania, Polacy chcą zmiany systemu

Więc walczy Pan dla swoich dzieci i wnuków?
Wszystkich dzieci i wnuków, bo wszystkie dzieci nasze są - i to nie jest kpina. Przeraża mnie, że gdy ten okręt naprawdę tonie, on jest tylko pięknie pomalowany i to za pożyczone pieniądze, nie nasze pieniądze, gadamy o pierdołach. I zadłużamy się na koszt przyszłych pokoleń. Pytam: jakim prawem?!

Mówił Pan o pewnych sprawach od dawna, jak Pan myśli, czemu właśnie teraz społeczeństwo stanęło za Panem murem?
Przyszedł taki moment, co natychmiast zauważył system i wszystkie absolutnie ośrodki propagandowe systemu przeprowadziły na mnie frontalny atak, bo Kukiz nie ma programu, bo Kukiz to i tamto. Nagrano mnie na koncercie, wyrwano z kontekstu wypowiedzi, mógłbym mnożyć przykłady. Co się stało? Stało się to, że ludzie mają dość. Jednocześnie system widzi zagrożenie i używa wszelkich możliwych armat, żeby stłumić tę walkę, bunt obywatelski. Ale to nie jest bunt dla buntu, bo jak powiedziałem: możemy usiąść i punkt po punkcie przedstawię pani strategię. Tylko będzie pani musiała poświęcić na to dwa numery gazety, w której pracuje.

I dlatego system próbuje z Pana zrobić niebezpiecznego szaleńca?
System zrobi wszystko, aby zniszczyć swoich oponentów. Zdaję sobie z tego sprawę. I wcale się tym nie przejmuję.

Wideo

Materiał oryginalny: Paweł Kukiz: Nie startuję w konkursie piękności. O Polskę się biję [WYWIAD] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 75

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
JarekD

"nie zaprezentowal się jako tytan pracy, troszczący się o dobro społeczne. Skończyły się dochody z muzyki,polityka gwarantuje dobrą kasę. Ot i cała filozofia."
- istotnie aby zdobyć pozycję na arenie rockowej wcale nie trzeba być tytanem pracy wystarczy zwykły fuks.
- Kukiz nie ma już kasy, zbankrutował to pcha się do sejmu dla pieniędzy gdzie dostanie 12 tyśków co miesiąc czyli tyle ile wynosi połowa jego gaży za 1 występ.
-co do filozofi to doradzam posłuchać wypowiedzi Pana Pawła Kukiza i to posłuchać ze zrozumieniem.

t
teraz cooquies

byli juhasi, wyłonieni przez barany.

m
marysia

To może lepiej by ci poszło w bójce o jakąś Polkę.

A
AA

Kukiz?Nie dziękuję.

s
sceptyk

A co nam oferuje PO i PiS.Same obiecanki.Czas te układy rozwalić.

n
nieomylny

Kukiz! (wiem, po nazwisku!)

Musisz powiedziećludziom więcej. Ja jestem za zmianami w sejmie, z partyjnych na indywidualne stołki jak najbardziej. Ale to nie ma racji bytu do czasu aż z sejmu tworzy się rząd!

Rząd a w zasadzie gabinet tworzyć powinni ludzie mianowani przez prezydenta!
Powinno być tak, że w wyborach prezydenckich głosujemy na kandydata, który twardo reprezentuje jakiś profil polityczny. Od niego wychpodzą ludzie mający czuwać nad polityką zagraniczną i wykonaniem władzy w Polsce (ministrowie).

Tworzeniem prawa powinni się natomiast zajmować posłowie wybrani w JOWach. Wówczas przypadkowa zbieranina poglądów z regionów Polski ma sens, bo nie będą musieli sie organizować i tworzyć koalicji itp. Wówczas rzeczywiście tworzone prawo nie będzie w oparciu o partyjen obietnice a będzie wypadkową poglądów posłów z JOWów. Wówczas wynik każdego głosowania będzie wypracowany i wywalczony a nie z góry znany, zależny od partii i jej dyscyplin.

j
jozef

Jak się widzi te dwie Panie jeżdzące ni stąd ni z owąd w pociagach i autobusie to faktycznie Polska nie ma poza Kukizem wyboru. Przecież premier jest od kierowania państwem a bedzie ok. 4 mieś poza funkcją - puścić się na oślep w Polske aby tylko złapać szanse na pozostanie przy władzy poprzez coraz to bardziej absurdalne obietnice. Przecież ona jest odpowiedzialna za zarządzanie Polską .Od niepamietnych czasów mówi się że póżna skrucha nie jest nigdy szczera. Tragedia. Było na to dla PO ponad 8 lat . Polacy prawdopodobnie tym razem nie dadzą się nabrać. Co do Kukiza to jego logika jest miażdząca bo i skala nadużyć partii politycznych i polityków też. Moim zdaniem powinien być tylko bardziej powściągliwy w wypowiedziach dotyczących polityków czy nacji zagranicznych /Niemcy to czy tamto/

P
Polnus

jako były premier ma zapewnione juz dochody jak Wałęsa, Kwaśniewski i nie trzeba płakać ,ze nie gdzie mieszkać, jak zwykły KOWALSKI,,. mieszkanie zarabia i oprócz 5 tysiaka na rączkę, ochrony BOR itd. noż biedny " bezdomiak"!!!!!!!!!!!!

L
Luken

Jkm to dobry teoretyk, bardzo dobry ale w momencie jak wspina się po sieci baranich umysłów Rzeczpospolitej, Kukiz wchodzi przez piwnicę cały ujebany od sadzy do sejmu. Tak to widzę ;)

R
Ruan

Przeczytaj ze zrozumieniem p.7 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

p
potrafisz Polsko

przychodzi tylko na mysl, komu wtórujesz takim tępym mysleniem? bo z tego co widac to komuch jak ta lala

s
spokojny

to takie wasze sympatyczne pozdrowienie?

B
Bull

Po co ma przedstawiać światopogląd - wszak nikogo to nie obchodzi! Sam Kukiz przecież odmawia odpowiedzi na takie pytania - zapytaj o ZŁO! To, że jesteś wykształcona nie znaczy, że jesteś inteligentna. Wiedzę można mieć ale trzeba z niej korzystać. Kukiz jest krzykaczem - unika odpowiedzi na pytania uzasadnione - CO MA DO ZAOFEROWANIA LUDZIOM? Nadal odpowiedź brzmi - nic.

R
Ritter

Bardzo dobry wywiad. Ostatnia tendencja w propagandzie to identyfikowanie Pana z PiS - co ma oznaczać, że lepiej głosować na PiS. Musi Pan na ten trend uważać. Media już przezadaniowano - dobry jest PiS, PO żałosne. Dlaczego? - PiS, gwarantuje istnienie systemu. Kaczyński zawsze podawał rękę tym z Magdalenki, krzycząc oczywiście, że tego nie robi. Należy dobrze się zapoznać z historią RP w latach 90 w XX wieku i w tym kontekście z działalnością J. Kaczyńskiego. W jakim celu i dlaczego powołano Porozumienie Centrum, itp. W parlamencie będzie Pan bezwzględnie niszczony przez PiS. Będą o Panu rozpuszczać plotki, jak to robili w AWS o M. Krzaklewskim, że korupcja ... gdy w tym czasie jego żona zarabiała 800 złotych i mieszkali w dwupokojowym mieszkaniu w bloku. Oni są zaprawieni w perfidii i podłości. Kłania się doktryna o wrogach obiektywnych i subiektywnych. Pana program to - Polska. Program PiS to - my PiS. Program PO to - my PO. Musi Pan się jednoznacznie odróżnić od PiS, dziś to najważniejsze. Jest Pan jedyną alternatywą a nie wyborem jednym z wielu, co usiłuje się Panu imputować. Poza Pawłem Kukizem Polska nie ma wyboru.

A
Anna

Może Ty przedstawisz swój światopogląd.Już trochę żyje na tym świcie i jestem stara, ale też uważam, ze Kukiz ma rację. I nie jestem osłem, bo wiele lat się kształciłam i wiedzę posiadam.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3