Pech Roberta Kubicy

Redakcja
Krakowianin prowadził wyścig, nagle na 5 km przed metą zgasł mu silnik

Na torze w Walencji

Na torze w Walencji

Krakowianin prowadził wyścig, nagle na 5 km przed metą

zgasł mu silnik

   Robert Kubica po zawodach w Walencji nadal liderem w zawodach World Series by Renault. W pierwszym wyścigu krakowianin był drugi, w drugim prowadził jeszcze na 5 kilometrów przed metą i wtedy nagle zgasł mu silnik.
   W pierwszym wyścigu Kibica pojechał bardzo dobrze, przegrał tylko z kolegą z teamu Porteiro Epsilon - Feliksem Porteiro.
   W drugim wyścigu krakowski kierowca miał ogromnego pecha. Początek tego wyścigu przebiegał po jego myśli. Tuż na starcie Kubica popisał się refleksem, omijając stojący w miejscu samochód Winkelhocka. Po obowiązkowej zmianie opon Polak był trzeci, ale będący przed nimi Austriak Zuber i Amerykanin Fleming musieli zgodnie z regulaminem zjechać jeszcze do boksu. Kiedy wrócili na tor, Kubica było daleko w przodzie. Polak wyprzedzał rywali o ok. 7 sekund. Potem doszło do kolizji, trzeba było usuwać rozbity bolid, na tor wyjechał safety car i Kubica stracił przewagę, ale był nadal pierwszy.
   Gdy wyścig wznowiono, do końca pozostawały dwa okrążenia. Kubica utrzymał prowadzenie po restarcie, ale na przedostatnim okrążeniu awaria systemów elektronicznych samochodu spowodowała przerwanie pracy silnika. Samochód Polaka powoli dotoczył się do boksu, w tej sytuacji wygrał Tristan Gommendy.
   Po raz pierwszy w tym sezonie Kubica nie zdobył punktów w wyścigu. - Czasami ma się szczęście, czasami pecha, takie są wyścigi - mówił po wyścigu Robert Kubica. - W porównaniu z pierwszym wyścigiem, zakończonym dubletem dla naszego zespołu, drugi wyścig to jakiś dramat - Felix wypadł z toru, a mój samochód uległ awarii 5 kilometrów przed metą, kiedy wygraną miałem praktycznie w kieszeni. To bardzo frustrujące przeżycie - stracić niemal pewne zwycięstwo jedno okrążenie przed metą. Pozostaje się tylko cieszyć, że poza Vallesem i Gommendym większość moich rywali nie wywiozła dużej liczby punktów z Walencji, dzięki czemu utrzymałem prowadzenie w mistrzostwach.
   Następne zawody za miesiąc, 10 lipca w Le Mans (Francja) i 17 lipca na ulicznym torze w Bilbao (Hiszpania). (As)

Wyniki

I wyścig (19 okrążeń): 1. Felix Porteiro (Epsilon Euskadi) 26.46,474; 2. Robert Kubica (Epsilon Euskadi) +1,147; 3. Will Power (Carlin Motorsport) +1,974

II wyścig (27 okrążeń): 1. Tristan Gommendy (KTR) 40.41,311; 2. Adrian Valles (Pons Racing) +0,834; 3. Eric Salignon (Cram Competition) +2,533

Klasyfikacja mistrzostw po 5 wyścigach: 1. Kubica 44 pkt; 2. Valles 40 pkt; 3. Gommendy 35 pkt.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie