Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Pensja Fernando Santosa na tle poprzednich selekcjonerów reprezentacji Polski. Nikt tyle u nas nie zarabiał!

Jacek Czaplewski
Jacek Czaplewski
PZPN sięgnął po topowego trenera i dlatego zapłacił mu gigantyczną pensję. Oto jak wynagrodzenie Portugalczyka Fernando Santosa wygląda na tle jego poprzednich: pięciu Polaków, rodaka i Holendra.
PZPN sięgnął po topowego trenera i dlatego zapłacił mu gigantyczną pensję. Oto jak wynagrodzenie Portugalczyka Fernando Santosa wygląda na tle jego poprzednich: pięciu Polaków, rodaka i Holendra. PAP/Leszek Szymański, Sylwia Dąbrowa
Ile zarabia Fernando Santos w reprezentacji Polski? To pytanie zadają sobie kibice po prezentacji Portugalczyka w roli następcy Czesława Michniewicza. Okazuje się, że PZPN dla byłego selekcjonera Portugalii zaoferował gigantyczną pensję, nieporównywalną dotąd z gażą żadnego poprzednika.

Pensja Fernando Santosa i poprzednich selekcjonerów

Prezes Cezary Kulesza nie tylko zaskoczył wyborem, ale również wysokością kontraktu dla Santosa. Gdy większość spodziewała się, że sięgnie po Paulo Bento, z wynagrodzeniem na poziomie 1 mln euro, sternik PZPN rozbił bank, by pozyskać topowego selekcjonera. 68-latek w końcu całkiem niedawno sięgnął po mistrzostwo Europy ze swoją ojczyzną. Posiada taką reputację, jaką miał swego czasu Holender Leo Beenhakker, który jako pierwszy zabrał nas na tę imprezę.

Pensja dla Fernando Santosa jest rekordowa, ale i wymagania niemałe. By im sprostać, Portugalczyk zamieszka z rodziną na stałe w Warszawie. Chce na bieżąco śledzić polską Ekstraklasę oraz włączyć się w szkolenie młodzieży. Cele postawione przez związek? Przede wszystkim awans w dobrym stylu na Euro 2024. I znalezienie młodych, zdolnych następców dla liderów formacji: Wojciech Szczęsnego, Kamila Glika, Grzegorza Krychowiaka, potencjalnie też Roberta Lewandowskiego.

- Od dzisiaj jestem Polakiem. I zrobię wszystko, aby dać Polakom dużo radości - zapowiada nowy selekcjoner.

Pensja Fernando Santosa i ostatnich selekcjonerów reprezentacji Polski (kliknij w galerię)

Ze wszystkich nieoficjalnych źródeł wynika, że Fernando Santos zagwarantował sobie w Polsce prawie znacznie więcej niż jego rodak, Paulo Sousa. Porównanie do pensji Czesława Michniewicza to już w ogóle przepaść. Mniej zarabiał nawet Leo Beenhakker, choć uczciwie trzeba przyznać, że wtedy tamten pieniądz miał większe znaczenie niż dzisiaj - ale znowu nie tak duże, jak w przypadku Santosa.

Czy PZPN bierze całą pensję Fernando Santosa na siebie, czy może znaczny procent kwoty dokłada jeden ze sponsorów kadry? Takie pytanie padło na konferencji i dostaliśmy na nie konkretną odpowiedź. W imieniu prezesa tłumaczył sekretarz generalny Łukasz Wachowski: - Budżet PZPN jest skonstruowany w ten sposób, że olbrzymie przychody pochodzą od naszych sponsorów. To efekt wieloletniej pracy. Nie ma indywidualnego kontraktu, który realizuje zapłatę dla trenera. To kontrakt między związkiem a trenerem. Mamy na tyle stabilną sytuację finansową, że jesteśmy w stanie sobie poradzić z tym kontraktem .

REPREZENTACJA w GOL24

od 12 lat
Wideo

92. Derby Rzeszowa: Stal pokonuje Resovię 2:0

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski