Pielęgnac a kikuta

PK
Udostępnij:
"To skandal! Jak można wycinać takie wielkie i zdrowe drzewo? Było ono ozdobą całej okolicy. Kto wydał zgodę na takie barbarzyństwo?" - interweniował u nas wczoraj rano jeden z mieszkańców ul. Krakowskiej. Rzeczywiście, około godz. 9 nie było już ponad połowy korony wyniosłej lipy... Pilarze w koszu podnośnika pracowali bardzo wydajnie i przed południem z drzewa pozostał tylko pozbawiony konarów i gałęzi kikut.

BOCHNIA. Bezbronna lipa, czyli...

   W Urzędzie Miejskim dowiedzieliśmy się, że właściciel działki nie występował o zgodę na wycięcie stojącej pośrodku nieruchomości lipy. Pytał tylko czy wymagane jest jakieś pozwolenie na cięcia pielęgnacyjne. Zajmująca się sprawami zieleni urzędniczka poinformowała petenta, że przycięcie gałęzi, usunięcie suchych konarów itp. można wykonać na własną rękę bez decyzji administracyjnej. Dodała jeszcze, że powinno się to odbywać poza okresem wegetacji. Nie spodziewała się jednak, iż na ul. Krakowskiej dojdzie do całkowitej eliminacji korony największego w okolicy drzewa i znacznego skrócenia jego pnia. Stwierdziła, że na miejsce uda się komisja, by rozstrzygnąć czy doszło do naruszenia prawa.
(PK)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie