Pierwsza powieść Marka Hłaski wreszcie ujrzy światło dzienne

Paweł Gzyl
Hłasko nie chciał wydać "Wilka", bo zbliżała się odwilż 1956 roku
Hłasko nie chciał wydać "Wilka", bo zbliżała się odwilż 1956 roku Archiwum
Literatura. Student odnalazł maszynopis niewydanej książki Marka Hłaski

Marka Hłaskę, autora m.in. "Następny do raju", znamy jako buntownika czasów PRL-u. Pisarz dawał temu wyraz nie tylko w swoich książkach, ale również w niepokornym życiu. Do dziś nie znamy przyczyny jego śmierci na emigracji w Niemczech w 1969 roku.

Może coś więcej o samym Hłasce powie nam odnaleziony maszynopis powieści, która miała stać się w 1955 roku jego oficjalnym debiutem literackim. "Wilka" odkrył student Uniwersytetu Gdańskiego. Powieść świadczy o uleganiu przez autora wpływom socrealizmu.

W naturalistyczny opis życia ubogich mieszkańców warszawskiego Marymontu wkradła się w "Wilku" nuta fascynacji komunizmem, typowa zresztą dla ówczesnego pokolenia młodych intelektualistów.

Był jednak już rok 1955 - i wiele wskazywało na poważne przemiany polityczne. Dlatego Hłasko prawdopodobnie zrezygnował z publikacji powieści. "Wilka" dostajemy 60 lat później. Czy warto dziś jeszcze zagłębić się w jego lekturze?

Pisarz mógł wstydzić się swego flirtu z socrealizmem
To niewątpliwie literacka sensacja: 23 września trafi na księgarskie półki nigdy niewydana wcześniej powieść Marka Hłaski. "Wilk" miał być w 1955 roku debiutancką książką autora. Hłasko podpisał nawet umowę na jej publikację przez wydawnictwo "Iskry". Ostatecznie jednak z tego zrezygnował i odłożył maszynopis do archiwum. Po sześćdziesięciu latach odnalazł go przypadkowo student Uniwersytetu Gdańskiego - Radosław Młynarczyk.

- Podczas przeglądania archiwum Marka Hłaski, znajdującego się w Ossolineum, trafiłem na sześć maszynopisów zatytułowanych "Sonata marymoncka". Już pobieżna lektura pozwoliła na zaobserwowanie, że trzy z nich to wcale nie "Sonata", lecz zupełnie inna powieść, właśnie "Wilk" - wyjaśnia nam odkrywca powieści Marka Hłaski.

Gdy student podzielił się nowiną ze swym profesorem - Stefanem Chwinem - ten polecił mu odłożenie wszystkich innych zajęć i zajęcie się "Wilkiem". Dzięki żmudnej pracy redaktorskiej Młynarczyk ustalił podstawowy tekst książki liczący ponad trzysta stron. Nie było to łatwe, ponieważ maszynopis pełen był odręcznych notatek, które Hłasko nanosił nie tylko na pojedyncze zdania, ale na całe akapity. Student spędził nad tekstem aż pięć miesięcy, z lupą w ręku. W końcu wyłonił się ostateczny kształt powieści, której forma okazała się zaskakująco dojrzała.

- To z pewnością powieść napisana z wielkim rozmachem kreacyjnym. Największą jej zaletą jest zachowanie klimatu marymonckiej ulicy - wraz z jej barwnym środowiskiem i kolorowym językiem. W tę atmosferę wpisana jest atrakcyjna i wciągająca fabuła - podkreśla Młynarczyk.

Zwraca jednak uwagę, że "Wilk" ma też swoje mankamenty związane z pisarskimi juweniliami - częste niezgrabności stylistyczne czy nierówno rozłożone napięcie. A to nie wszystko.

- Istnieje także problem - umiarkowanego "umoczenia" powieści w socrealizmie. Co prawda ideologia przybiera w "Wilku" charakter niemej obecności, jednak ta obecność pozostaje zauważalna - wyjaśnia Młynarczyk.

"Wilk" opowiada o Ryśku Lewandowskim, który dorasta na warszawskim Marymoncie w okresie międzywojennym. Doznając licznych upokorzeń i rozczarowań, chłopak marzy o wyjeździe na Zachód. Kiedy i to mu się nie udaje - dostrzega jedyną nadzieję na poprawę swego losu w dołączeniu do komunistów szykujących strajk w lokalnej fabryce. Powieść kończy się triumfem robotników, wieszających na ścianie zakładu portret Stalina.

- Nie jest to żaden niedopracowany, na siłę wydany okruch spuścizny pisarza, lecz przejmująca, rasowa historia prosto z Marymontu. Kolekcja postaci szemranych, zagubionych warszawiaków, borykających się z problemami XX wieku - twierdzi Sylwia Chutnik, pisarka, która miała już okazję przeczytać powieść.

"Wilk" ukaże się nakładem "Iskier" 23 września w dwóch wersjach - popularnej i naukowej.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Y
Yunka

Wszak nasz krakowska noblistka także zachwycała się największym zbrodniarzem XX wieku - Josifem Wissarionowczem Stalinem i pisała na jego cześć poematy ! tylko za takie zachwyty dostaje się Nobla ! Dlatego Herbert Nobla nigdy nie dostał !

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3