reklama

Pierwsze rozdanie dla Janiny

RedakcjaZaktualizowano 
Po wpadce w Oświęcimiu widać było, że piłkarze Janiny chcą zmazać plamę na piłkarskim honorze, jaką pozostawił ich występ w meczu z Sołą. - Było mi po prostu wstyd po tamtym spotkaniu, głośno nawet zastanawiałem się czy jest sens pracy z taką drużyną. Stąd spotkanie ze Stanisławianką było dla mnie podwójnie ważne. Z jednej strony takie spotkania drużyn typowanych do ubiegania się o awans, zawsze mają większą stawkę niż tylko 3 punkty, z drugiej czekałem na odpowiedź czy mój zespół potrafi się zmobilizować i pokazać na co faktycznie go stać - powiedział trener libiąskiej drużyny Jan Chylaszek, który po spotkaniu ze Stanisławianką mógł mieć powody do satysfakcji. - Jeszcze raz okazało się, że umiemy grać z dobrymi rywalami, a z potencjalnie słabszymi z reguły okrutnie się męczymy. Tak było również w ubiegłym sezonie w IV lidze, gdy wygrywaliśmy na przykład z Garbarnią, a traciliśmy punkty z zespołami walczącymi tak jak my o utrzymanie. Wynika to chyba z faktu, że zespoły słabsze o mniejszych umiejętnościach wprowadzają dużo chaosu w grze, a nasi młodzi piłkarze nie potrafią sobie z tym poradzić.

Po meczu na szczycie wadowickiej okręgówki w Libiążu

 Janina Libiąż i Stanisławianka są typowane do głównych faworytów tegorocznych rozgrywek w V lidze wadowickiej. Stąd pierwsze bezpośrednie starcie obu drużyn przyciągało uwagę. Emocje były chyba jednak mniejsze niż się spodziewano, głównie za sprawą gospodarzy, którzy już w pierwszych 20 minutach zdobyli dwa gole, a piłkarze ze Stanisławia nie byli w stanie im się zrewanżować. Ostateczna wysoka wygrana libiążan (4-0) jest jak najbardziej zasłużona z czym zgodził się także trener gości Dariusz Wilk.
 Janinie udało się zneutralizować główne atuty Stanisławianki, czyli parę bardzo skutecznych napastników Jacka Koczura i Artura Jurka. Pierwszym z nich bezbłędnie zaopiekował się Tomasz Cygan. Podstawą sukcesu była jednak dobra gra w ataku libiążan, którzy po pierwszej połowie mogli prowadzić nawet 5 bramkami. W pierwszej linii Janiny pojawiła się w tym spotkaniu nowa twarz - Paweł Przebinda. Jest to wychowanek Janiny, który przez okres służby wojskowej grał w Wawelu Kraków. Teraz wrócił i może być silnym punktem libiąskiego ataku. Ustawienie Janiny także było pewną niespodzianką, bo o to na lewej obronie zagrał Dawid Chylaszek, do tej pory nominalny napastnik. I również radził sobie nieźle na tej pozycji, a przy okazji próbował włączać się do akcji ofensywnych.
 Niepocieszony po meczu w Libiążu wydawał się być grający trener Stanisławianki Dariusz Wilk. Jak powiedział, równie jak porażka zmartwiła go postawa piłkarzy. - Popełniliśmy podstawowe błędy w obronie. Z pewnością na naszą grę wpływ miało środowe trudne spotkanie, które musieliśmy kończyć w dziesiątkę. Poza tym na poziomie V ligi, gdy zawodnicy pracują i nie mogą regularnie trenować rozgrywanie dwóch spotkań w tygodniu, nie jest najlepszym pomysłem. Nie zamierzam jednak rozdzierać szat po tej porażce, rozgrywki dopiero się zaczęły. Przed nami kolejne trudne spotkanie z Hejnałem. Tak jak powiedziałem wcześniej o naszej faktycznej formie, a tym samym aspiracjach będzie można coś powiedzić po 4-5 meczach - stwierdził Dariusz Wilk.
 (BK)

Grają o awans

- Sytuacja finansowa klubu nie jest tak dobra jak chociażby jeszcze dwa lata temu, ale jesteśmy przygotowani pod tym względem do walki o awans. Jest grupa drobnych sponsorów, klub wspiera miasto i kopalnia. Zespół ma stworzone dobre, jak na ten szczebel rozgrywkowy warunki i oczekujemy, że dołoży starań, aby odzyskać miejsce w IV lidze. Po spadku nie było mowy o załamaniu, drużyna na wiosnę grała przecież ambitnie, ale cóż nie udało się zachować statusu IV-ligowca. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby próbować go odzyskać - twierdzi wiceprezes Janiny Jacek Latko.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3