Pierwszeństwo dla Włochów

zab
Działacze Dworów Unii Oświęcim złożyli ofertę gry Leszkowi Laszkiewiczowi, który poprzedni sezon spędził w Milano Vipers. Opcję klubową na najbliższy sezon zawodnik miał określić zaraz po zakończeniu mistrzostw świata hokejowej elity, na których bawił jego menedżer.

Leszek Laszkiewicz

    - Jestem na etapie prowadzenia rozmów z Milano - mówi Leszek Laszkiewicz. - Zdobyłem tam mistrzostwo Włoch. Miłych wspomnień jest mnóstwo, więc dlaczego nie miałbym tam wrócić - dodaje hokeista.
   Jednak przed mistrzostwami świata dywizji I Laszkiewicz podkreślał, iż nie bardzo garnie się do Włoch. Wiadomo, że na Półwyspie Apenińskim odbędzie się zimowa olimpiada. Rozgrywki będą więc kadłubowe. - Będą bardziej rozłożone w czasie - prostuje Leszek Laszkiewicz. - Włosi awansowali do światowej elity, więc mogą ligę skończyć w kwietniu. W związku z igrzyskami rozgrywki zostaną na ponad miesiąc zawieszone. Życie we Włoszech jest__trzy razy droższe niż w naszym kraju. Jeśli kwota zaproponowanego przez Milano kontraktu, pomniejszona o koszty utrzymania będzie niewiele większa niż w Polsce, nie ma sensu się stąd ruszać. Nie mam natury podróżnika. Wtedy zacznę rozważać krajowe oferty - informuje hokeista.
   Przed rokiem Leszek Laszkiewicz opuszczał Oświęcim pod koniec sierpnia. - Tym razem musiałbym wyjechać wcześniej, bo w połowie sierpnia Milano dostało zaproszenie na turniej do Moskwy - mówi zawodnik. - To efekt naszego dobrego występu w finale Pucharu Kontynentalnego. Zajęliśmy z nim wprawdzie ostatnie miejsce, ale nasza gra przypadła Rosjanom do gustu. Podzielali opinię Włochów, iż mieliśmy w tym turnieju niesamowitego pecha. Z moich wyjaśnień jednoznacznie wynika, że sezon we Włoszech będzie dłuższy niż poprzedni - podkreśla hokeista.
   Jednak kolejka polskich oferentów do młodszego z braci Laszkiewiczów już się ustawiła. - Wiem, że oprócz Unii trenuje już Cracovia, Tychy i Podhale. Jednak nie chcę się pokazywać w żadnym klubie nawet gościnnie na suchej zaprawie, by nie stwarzać okazji do plotek, że ktoś mnie już "urabia" - tłumaczy zawodnik. - Oczywiście, że chciałbym jak najszybciej wyjaśnić swoją przynależność klubową. Po zakończeniu rozmów z Włochami zapytam działaczy, czy mogę u nich gościnie trenować przed wyjazdem z Polski albo zaoferuję swoje usługi - kończy Leszek Laszkiewicz.
(zab)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie