Pies z karteczką

Redakcja
Wczoraj rano do siedziby Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami przy ulicy Floriańskiej przyprowadzono suczkę. - Przyprowadziła ją kobieta. Jak powiedziała - znalazła ją przywiązaną na Plantach. Suczka miała przypiętą karteczkę, na której napisano, że nazywa się Kaja i ma sześć miesięcy. Ten, kto ja porzucił zostawił jej jeszcze czerwone szeleczki - mówi Anna Baranowska, członek Zarządu Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Nazywam się Kaja...

   Przez kilka godzin Kaja przebywała w biurze KTOZ, gdzie zdążyła się zaprzyjaźnić z kotką; wieczorem odwieziono ją jednak do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, gdzie jest już blisko 500 psów, więc z pewnością przeżyła szok.
   - Kaja jest bardzo przyjazna, wesoła; nie wiem, jak ktoś mógł ja wyrzucić. Z pewnością suczka zasługuje na dobry dom. Jeśli tylko ktoś może ją do siebie przyjąć - prosimy, by skontaktował się z azylem przy ul. Rybnej 3 (tel. 429-74-72) - _dodaje Anna Baranowska._(J.ŚW)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie