Piesi zagrożeni na pasach. Znaki na drodze powiatowej w Rudawie ścierają się notorycznie

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Mieszkańcy, sołtys, rodzice i opiekunowie uczniów z miejscowej szkoły wystąpili do Zarządu Dróg Powiatu Krakowskiego o poprawę bezpieczeństwa na przejściach dla pieszych. Pasy w okolicy szkoły i w centrum wioski są niewidoczne. Ciężarówki ścierają je w kilka tygodni.

Stan namalowanych pasów na przejściach dla pieszych w Rudawie jest w stanie katastrofalnym. Farba ściera się notorycznie, a powiat jako zarządca drogi nie podejmuje skutecznych działań. Dlatego rodzice i opiekunowie dzieci ze Szkoły Podstawowej w Rudawie skierowali do powiatu petycję z około 200 podpisami. Oczekują odpowiedniego utrzymania pasów na przejściach.

Problem w tym, że pasy ścierają się w zastraszającym tempie. To dlatego, że drogą przejeżdżają ciężarówki wożące kamień z Kopalni Dolomitu w Dubiu i ścierają pasy notorycznie.

Mieszkańcy Rudawy to wszystko wiedzą, chodzi im o zaradzenie temu problemowi. - Sytuacja jest szczególnie niebezpieczna, bo oznakowań poziomych na drodze kompletnie nie widać.

Jeśli kierowca zbyt późno dostrzeże znaki pionowe to pędzi przez Rudawę za szybko. A ludzie - zwłaszcza dzieci i osoby starsze - wchodzą na przejścia odważnie, bo uważają, że tu są tu chronieni znakami. Tymczasem to złudne, bo takie pewne wchodzenie na drogę, a czasem nawet wbieganie sprawia, że jest jeszcze niebezpieczniej niż ostrożne przechodzenie w miejscach niedozwolonych - uważa Piotr Cybula, członek Rady Rodziców szkoły w Rudawie. - W petycji wezwaliśmy powiat do systemowego działania i odpowiedniego utrzymania przejść dla pieszych - podkreśla.

W petycji do powiatu czytamy, że rodzice i opiekunowie dzieci są zaniepokojeni stanem pasów na przejściach. - Od wielu miesięcy, a nawet lat, nie są one utrzymywane na odpowiednim poziomie, adekwatnym do funkcji, którą powinny pełnić przejścia dla pieszych - czytamy w petycji skierowanej do powiatu. Ludzie oczekują działań systemowych stosownych do sytuacji i zaznaczają, że dotychczasowe reakcje powiatu były incydentalne.

Przedstawiciele powiatu zapewniają, że przeglądy oznakowań na drogach są robione często. Natomiast mieszkańcy obserwują, że to na przeglądach się kończy, bo cyklicznych, systemowych działań nie mogą dostrzec.

Problem do Zarządu Dróg Powiatu Krakowskiego wielokrotnie zgłaszał także sołtys Rudawy Marcin Cieślak. - Rozmowy w sprawie odnowy przejść dla pieszych prowadzę co roku. Interweniuję, spotykam się z zarządcami, robić wszystko co w mojej mocy, ale efektów nie ma.

Jeśli coś się stanie mieszkańcom na tych przejściach to będzie wina powiatu, który sobie nie radzi z problemem. Pasy malują co roku, a po kilku tygodniach od ich odtworzenia ścierają się całkowicie. Stan przejść dla pieszych w całej Rudawie jest dramatyczny - ubolewa sołtys Marcin Cieślak. - W pismach, które dostajemy z powiatu mam zapowiadane, kiedy będą odmalowywane pasy, ale kolejne terminy są przekroczone - mówi sołtys.

Arkadiusz Wrzoszczyk, wicestarosta krakowski tłumaczy, że nie tylko samochody wiozące kamień z kopalni niszczą pasy. Zaznacza, że kamienny pył pod kołami samochodów także ściera farbę z pasów, ponadto podczas zimowego utrzymania ze względu na przejazd ciężkich pojazdów droga jest częściej posypywana materiałami, które sprawiają, że nawierzchnia jest bardziej szorstka, a tym samym bardziej ściera się farba na pasach. Do tego drogą często jeżdżą czyszczarki - samochody sprzątające.

Podczas ostatniego zebrania wiejskiego w Rudawie sołtys Cieślak zaznaczył, że brak odtworzenia pasów nawet na rozpoczęcie roku szkolnego zakrawało już na skandal. Uważa, że Zarząd Dróg Powiatu Krakowskiego wyjątkowo źle funkcjonuje i nie radzi sobie z drogami, którymi zarządza. - Nie wiem co jest problemem tej instytucji, czy zła organizacja pracy, zbyt mało osób zatrudnionych, czy brak środków finansowych. Być może problemy za tę instytucję powiatową powinno rozwiązać właściwe ministerstwo - mówi sołtys.

Ostatnio obiecywano mieszkańcom odnowienie pasów do końca kwietnia, ale nic takiego się nie stało. Ludzie oczekują skutecznego rozwiązania tego problemu. - Jeśli powiat nie ma pieniędzy na odmalowywanie pasów, to należy ich poszukać np. kopalnie zainteresować problemem narażania mieszkańców na niebezpieczeństwo - podpowiadają mieszkańcy Rudawy.

Powiat odpowiada

Pierwszą odpowiedź na petycję rodzice i opiekunowie dzieci z Rudawy otrzymali jeszcze w ubiegłym roku. Starosta krakowski Wojciech Pałka pisze w niej o obowiązkach zarządcy drogi i o warunkach odtwarzanie pasów na przejściach dla pieszych.

Obiecał też rychłe odtworzenie pasów. Na tej obietnicy się skończyło. Ludzie na konkretne działania czekają do dziś. Na końcu jest informacja, że petycja została zakwalifikowana jako wniosek, który jest uważany za rozpatrzony pozytywnie. A mieszkańcy czekają miesiącami na namalowanie pasów.

Kolejne odpowiedzi na interwencje członków Rady Rodziców szkoły w Rudawie przyszły od wicestarosty Arkadiusza Wrzoszczyka. Zawierają informacje o przyczynach nadmiernego ścierania pasów na przejściach dla pieszych i są kolejne obietnice odmalowania pasów. Zapowiedziane terminy minęły. A ludzie niecierpliwią się.

WIDEO: Zmiany w egzaminie na prawo jazdy. Mają na nich skorzystać kursanci

Źródło: TVN24/x-news

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie