18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Pięta Czapiewskiego

Redakcja
Udostępnij:
Biegacz w tym sezonie nie wystartuje w hali

Trener Zbigniew Król o treningu w Afryce

Trener Zbigniew Król o treningu w Afryce

Biegacz w tym sezonie nie wystartuje w hali

   Polscy lekkoatleci często wyjeżdżają zimą, aby szukać dogodnych waruków treningowych w ciepłym klimacie Afryki. Mieszkający w Krakowie biegacz Paweł Czapiewski już piąty raz wybrał się do miejscowości Potschefstroom, około 140 km od Johannesburga w RPA.
   Towarzyszył mu jego trener Zbigniew Król, który zabrał też na "czarny kontynent" krakowian - biegaczkę Wiolettę Frankiewicz-Janowską oraz średniodystansowca Wojciecha Kałdowskiego.
   - Często jeździmy do Potschefstroom - mówi trener Zbigniew Król. - To akademicki ośrodek, liczący ok. 100 tys. mieszkańców. Leży na wysokości 1500 m n.p.m., na typowym afrykańskim płaskowyżu. Miasto posiada znakomitą bazę sportową, do dyspozycji jest stadion, bieżnie, rozmaite inne obiekty sportowe z siłowniami itp. Dlatego przybywają tu nie tylko Polacy, ale - poza Niemcami i Kenijczykami - wszyscy najlepsi biegacze na świecie, specjalizujący się, jak Czapiewski i Kałdowski, na 800 m. Pobyt Czapiewskiego finansował PKOl, Frankiewicz-Janowska częściowo płaciła sama, Kałdowski poszukał sponsora. W trakcie naszego pobytu w Afryce temperatura dochodziła do 30 stopni, ale na tej wysokości upał nie dokucza. Było też kilka dni deszczu.
   - Czy zrealizowaliście cały plan treningowy?
   - W RPA przebywaliśmy od 27 listopada do końca stycznia. Paweł i Wiola w planie mieli tylko treningi, natomiast Kałdowski wystartował raz na 600 m, był czwarty z rekordem życiowym 1.18,77. Niestety, na zgrupowaniu w RPA przydarzył się pech, dotknął on Czapiewskiego. Brązowy medalista MŚ z Edmonton miał stracony poprzedni sezon, cierpiał na kontuzje prawej nogi. Mieliśmy nadzieję, że pech go już opuścił, jednak w czasie treningu odbił sobie piętę tej kontuzjowanej poprzednio stopy. Dokonaliśmy więc od razu radykalnej zmiany planów. Paweł miał biegać w tym sezonie w hali, ale na skutek tego urazu postanowiliśmy starty pod dachem opuścić. Byłoby ryzykiem biegać teraz, lepiej spokojnie poczekać, oszczędzić stopę i przygotować się do igrzysk w Atenach. To jest nasz długofalowy cel. Myślę, że Paweł wyjdzie na bieżnię dopiero w czerwcu, może w maju. Aby pojechać do Grecji, musi uzyskać minimum na 800 m 1.46.00. Czapiewski jest w kadrze olimpijskiej A, Frankiewicz-Janowska - kadrze B, a Kałdowski stara się o powrót do kadry.
   - Wioletta Frankiewicz-Janowska już startuje...
   - Prosto z Afryki pobiegła na 5 km w hali w Stuttgarcie, zajęła 5. miejsce. Mogło być lepiej, niemniej dało o sobie znać zmęczenie. Mieliśmy lecieć z Johannesburga do Niemiec, tymczasem zepsuł się pokładowy komputer w samolocie. Trzeba było czekać na następny samolot. Powrót z kilkunastu godzin przeciągnął się do 48. Niemniej czas 15.56,42 na 5 km zawodniczki to nowy rekord kraju w hali. W środę Wioletta wystartuje w Dortmundzie na 3 km, potem zjawi się w Spale na zgrupowaniu i następnie wyjedzie na halowy Puchar Europy. Kandyduje do niego też Kałdowski, który po powrocie wygrał w Spale bieg na 800 m w czasie 1.51,55.
Rozmawiał: JAN OTAŁĘGA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie