PIK LENINA NA HALI KRUPOWEJ

Redakcja
Wszyscy, którzy chcą poznać jej opowieść, a przy tym nasycić oczy slajdami, 20 listopada powinni znaleźć się w schronisku PTTK na Hali Krupowej przed godz. 20. Tu spotkają też Witolda Zawadzkiego, drugiego uczestnika tej wyprawy (obydwoje są studentami krakowskich uczelni), który równie barwnie opowie o swoich wrażeniach z wyprawy na Pik Lenina. To wszystko w pierwszej części spotkania. Druga zaś - równie barwna - poświęcona będzie "jurtom, jakom, kumysowi oraz smutkom i radościom pięciomilionowego narodu zagubionego pośród wielkich gór", tj. Kirgizji. (DMA)

   _- Pik Lenina, 7134 m n.p.m. Dla nas te proste słowa i cyfry mają magiczny wymiar - oznaczają miesiące przygotowań kondycyjnych, logistycznych, a wreszcie 19 wspaniałych dni, które dane nam było przeżyć w Pamirze. Dni wypełnionych śniegiem, mrozem, wiatrem rzucającym na kolana, mozołem kolejnych kroków z ciężkim jak diabli plecakiem, szczelin ukrywających swe prawdziwe oblicze pod cienką warstwą puszystego śniegu - _wspomina Ewelina Winiarczyk.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie