Piłkarskie sparingi w Małopolsce

RCZ
1-0 Kozieł 13, 2-0 Jasiak 32, 2-1 Bursa 35, 3-1 Jasiak 62, 4-1 Kozieł 70, 5-1 Madejski 90. Sędziował Grzegorz Dubiel. Widzów 200.

Hutnik - Puszcza Niepołomice 5-1 (2-1)

   Hutnik: Skórski (Sotnicki) - Stanula, Atanasković, Papież, Pasionek - Makuch, Kozieł, Madejski, Stachyra - Kaczor, Jasiak; ponadto grali: Kołodziej, Morawiec.
   Puszcza: Kwedyczenko - Radosław Toroń, Wojtyga, Bursa - Górski, Myślewski, Siwek, Strojek, Zięba - Jałocha, Maśnica; ponadto grali: Ptak, Sitko, Gacek, Błoński, K. Szewczyk, M. Szewczyk.
   W sobotę Hutnik rozegrał aż dwie gry towarzyskie. Najpierw nowohucianie pokonali - na głównym stadionie - Puszczę Niepołomice (beniaminek IV ligi) 5-1. Następnie wygrali - w spotkaniu rozegranym na bocznym boisku - Słomniczankę 4-2 (o tym meczu piszemy obok). Kierownictwo Hutnika tłumaczyło tę sporą dawkę futbolu tym, że chcieli dać pograć jak największej liczbie piłkarzy. W pojedynku z zespołem z Niepołomic przez cały czas przewagę miał Hutnik. Puszcza popełniała bardzo dużo błędów w obronie, które nie zawsze potrafili wykorzystać gospodarze. Spotkania z Puszczą i Słomniczanką były ostatnimi, które rozegrał Hutnik przed wyjazdem - w poniedziałek rano - na 8-dniowy obóz przygotowawczy do poddębickiego Straszęcina. W trakcie obozu piłkarze z Nowej Huty rozegrają sparingi z Unią Tarnów (25 lipca), Tuchovią (27 lipca w Tuchowie), Polonią Przemyśl (28 lipca). Nie wiadomo jeszcze, czy dojdzie do skutku - zaplanowana na wtorek - gra kontrolna z GKS Katowice.
(RCZ)

Hutnik

- Słomniczanka 4-2 (3-0)

   1-0 Wiącek 10, 2-0 Rączka 28, 3-0 Kaczor 37, 4-0 Rączka 48, 4-1 Zięba 80, 4-2 Burmer 85. Sędziował Mariusz Ocieczek. Widzów 50.
   Hutnik: Jeziorek - Kroczek, Karpiński, Różański, Kostera - Morawiec, Kołodziej, Niemiec, Cham - Kaczor, Wiącek; ponadto grali: Wolaniuk, Rączka.
   Słomniczanka: Trzepałka - Bylica, Bierówka, Burmer, Kulpiński - Kaczmarczyk, Kapcia, Ryś, Wierzbiński - Pater, Mirek; ponadto grali: Borsuk, Skalski, Zięba, Młodawski, Kutwa.
   Spotkanie to rozegrano w sobotę, na bocznym boisku Hutnika (godzinę po sparingu Hutnika z Puszczą Niepołomice). Mieli w nim okazję zagrać nowohuccy zawodnicy, którzy nie zmieścili się do składu na pierwszy sobotni sparing (lub grali w nim krótko). W pierwszej połowie przewagę mieli gospodarze. Po przerwie inicjatywę przejęli - grający bardzo ambitnie - piłkarze ze Słomnik (w zbliżającym się sezonie będą grać w V lidze krakowskiej). Jednak jako pierwsi w drugiej połowie bramkę zdobyli nowohucianie, a dokładniej pisząc Rączka. W sytuacji sam na sam spokojnie uderzył on nad bramkarzem gości. W 70 min Skalski znalazł się w sytuacji sam na sam, ale nie udało mu się strzelić gola. Za to 10 minut później Zięba wykorzystał fakt, że bramkarz Hutnika był źle ustawiony i strzelił celnie z okolic narożnika pola karnego. Na 5 minut przed końcem meczu Burmer zmniejszył rozmiary porażki przyjezdnych. (RCZ)

Sandecja

- Muszyna Minerale/Poprad 1-0 (1-0)

   1-0 R. Noga 90. Sędziował Roman Rzymek z Nowego Sącza. Widzów 100.
   Sandecja: Bodziony - Łukasik, Zagórski, Mikołajczyk, Damasiewicz - Ciastoń, Manelski, Szczepański, Krupa - Zachariasz (25 Florian), Świerad. II połowa: Jachowicz - Polański, Szczepanik, Kandyfer - Zalewski, Wojtas, G. Kamiński, Pociecha, R. Noga - Najduch, M. Gryźlak.
   Minerale/Poprad: Kasprzycki - Pawlik, Tomczak, Stec, Grzyb - Stawiarski, Bajdel, Sułkowski, Dorula - Łodej, Ulucki oraz Peciak, M. Syjud, G. Syjud, Staroń.
   Ostatni sprawdzian Sandecji przed poniedziałkowym wyjazdem na obóz do Dębicy nie wypadł okazale. Piłkarze obydwu zespołów potraktowali sprawdzian wybitnie treningowo, żeby nie napisać rozrywkowo. Najlepszym dowodem na to jest fakt prowadzenia zawodów przez... kierownika drużyny Sandecji Romana Rzymka, który tak naprawdę nie ruszał się ze środka boiska. Jakim cudem dopatrzył się w 75 minucie faulu Tomczaka na Najduchu, w konsekwencji czego podyktował jedenastkę, Bóg jeden raczy wiedzieć?! Sprawiedliwości stało się zadość, jako że egzekwujący karnego Jachowicz nie trafił w bramkę. Jedyny gol meczu padł tuż przed końcem, kiedy to R. Noga w zamieszaniu z trzech metrów wepchnął piłkę do siatki. W meczu tym Sandecja wystąpiła bez Polichta i Słowaka Gabaka, którym trener Adamus dał odpocząć. (JH)

Pogoń Miechów

- Nida Pińczów 0-1 (0-1)

   0-1 Chlewicki 40.
   Pogoń: Szot (46 Śliwa), Szewczyk, P. Nastarowski, Szymanek, Włudarz (73 Golimowski), Janus (46 Podyma), Kazieczko, Banaszek, Machnik, Boroń, Malara.
   Zaskoczeniem był występ wicelidera rankingu "Dziennika Polskiego" na najlepszego zawodnika IV ligi Sławomira Świecy - jeszcze "wczoraj" napastnika Pogoni - w barwach beniaminka III ligi, Nidy Pińczów. - Nowy klub zagwarantował mi wystarczająco dobre warunki materialne - _powiedział Świeca. W Nidzie grać będzie także Kusek, wychowanek Wisły, ostatnio zawodnik Dalinu.
   Jedyną bramkę strzelił w 40 min Chlewicki. Poturbowany P. Nastarowski liczył na rzut wolny, sędzia jednak puścił akcję, co wykorzystał napastnik Nidy.
   
- Jestem zbudowany zachowaniem moich podopiecznych na boisku, choć graliśmy w nieco zmienionym i okrojonym składzie. Wszyscy, mimo okresu przygotowawczego, podjęli otwartą walkę i nawiązali równorzędną walkę z beniaminkiem III ligi. Dobra gra uwidoczniła się szczególnie w II połowie, kiedy zespół uzyskał przewagę i stworzył kilka niebezpiecznych sytuacji. Ale zawiodła skuteczność. Żal, że Włudarz w 75 minucie nie strzelił karnego na wagę wyrównania - _skomentował kontrolne 90 minut trener Pogoni Julian Łopata.
   W bramce Pogoni był testowany Krzysztof Szot (ostatnio występował w Zieleńczance, pauzował rok po wypadku).
(WOJ)

Kmita Zabierzów

- Orzeł Piaski Wielkie

1-1 (1-0)

   Bramki zdobyli: Filipczak 44 - Bańbuła 50. Widzów 100.
   Kmita: Grzybek - Bursa, Giszka, Funek, Woźniak - P. Kucharczyk, Filipczak, Durzyński, D. Gawęcki - Krzyściak, Wasilewski oraz Styba, Mazur, Janik, Bogusz, Kaczor.
   Orzeł: Strączek - Szewczyk, Turbasa, Chachlowski, Zawiła - Łazarczyk, Bamburowicz, Kozień - Ząbczyński, Łabus, Marion oraz Bańbuła, Marek.
   Mecz rozegrany został na kameralnym stadionie w Zelkowie i stał na niezłym poziomie. Pierwsze minuty to dominacja piłkarzy z Zabierzowa, którzy mieli kilka okazji bramkowych, ale dopiero tuż przed przerwą do siatki udało się trafić Filipczakowi. Zaraz po przerwie do remisu doprowadził Bańbuła i przewagę do końca mieli gracze z Piasków Wielkich.
   W pierwszym składzie Kmity wyszło tylko dwóch zawodników, którzy w tym klubie grali w poprzednim sezonie (Krzyściak, P. Kucharczyk). Pozostali to gracze nowi: Grzybek, Bursa, Gizka, Funek, Filipczak, Durzyński, D. Gawęcki, Wasilewski ze Świtu Krzeszowice oraz Woźniak ze Strażaka Kokotów. Oprócz nich trener Maksymilian Cisowski sprawdzał przydatność do zespołu wychowanka Cracovii Kaczora. Piłkarze z Zabierzowa dziś wyjeżdżają do Limanowej na obóz, a do drużyny dołączy jeszcze Paweł Gawęcki ze Świtu, który w ostatniej chwili porozumiał się z działaczami Kmity. Piłkarze Orła nie mogli zagrać w optymalnym składzie, z nowych piłkarzy zaprezentował się Chachlowski, który poprzednio grał w Świcie Krzeszowice. (PAN)

Pogoń Skotniki

- Clepardia 5-1 (1-1)

   Bramki zdobyli: Ścibor 2, Żyła 2, Wykręt - Gurbiel. Widzów 100.
   Pogoń: Krasny - Liszka, Tyński, Knotek, Profic - Moniak, Ptaszek, Puchowski, Strug - Zając, Ścibor oraz Żyła, Cąber, Wykręt, Lupa, Dziedzic.
   Clepardia: Augustyn - Czyżewski, A. Brussman, D. Brussman - Kleczyński - Szczepaniak, Raczyński, Gurbiel, Mazur - Frankowski, Polowiec oraz Walczy, Bała, Pasterczyk, Baran, Krupa, Setkowicz.
   W pierwszej połowie mecz był wyrównany i nie stał na dobrym poziomie, bowiem widać było, że dla obu drużyn to jedne z pierwszych zajęć po wakacyjnej przerwie. Po zmianie stron cztery bramki strzelili gospodarze, którzy zgodnie z tradycją wygrali pierwszy mecz kontrolny. Clepardia zaś przygotowując się do rundy rewanżowej poprzedniego sezonu, wygrała wszystkie sparingi. Zły omen...
   W zespole Pogoni testowanych było kilku piłkarzy z innych klubów: Cąber i Puchowski z Dziewiarza Tyniec oraz Ścibor z Garbarni. Oprócz nich trener Jan Cyniewski sprawdzał wychowanków Pogoni, gdyż od nowego sezonu w meczu musi grać dwóch młodzieżowców. Popularny "Cyna" nie powinien mieć w tym względzie kłopotów, ponieważ forma, jaką zaprezentowali: Ptaszek, Strug, Liszka i Wykręt jest godna podziwu. Kontuzji w tym meczu zaś doznał najlepszy napastnik zespołu Żyła. Trener Clepardii Lucjan Franczak testował Rafał Polowca, byłego piłkarza Wisły i Dalinu Myślenice, oraz juniorów Krupę i Setkowicza. (PAN)

Alwernia

- Górnik Wieliczka

1-2 (1-1)

   Bramki zdobyli: Jajko - Musiał, Kępski. Widzów 100.
   Alwernia: Ciupek - Dukała, Kuciel, Krawczyk - Ficek, Jajko, Przepiórka, Taborski, Lubański - Józkowicz, Kaletka oraz Tekielak, Ciołek, Michulec, Niewidok.
   Górnik: Felsch - Krauz, Mróz, Tyrka - Włodarz - Harłacz, Musiał, Dabrowski, Kusia - Gruszka, Kępski oraz Frączek, Kutaj, Duniec, Piotr Brytan.
   Mecz odbył się w Bielsku-Białej, gdzie na zgrupowaniach przebywają obie drużyny. Był bardzo ciekawy i emocjonujący. Piłkarze Alwerni i Górnika stworzyli wiele ciekawych sytuacji, przeprowadzili sporo nieszablonowych ataków, słowem mecz mógł się podobać. Piłkarze Górnika byli lepsi od rywala, ale ten nieustępliwością i ambicją nadrabiali braki. W zespole Alwerni testowali byli: Krawczyk z Wieczystej oraz Michulec i Niewidok z Kalwarianki. W ekipie Górnika szanse gry otrzymał Piotr Brytan, wychowanek Raby Dobczyce, który w poprzednim sezonie grał w zespole juniorów Dalinu Myślenice. Zastąpił on Piotra Gruszkę, który już w 25 minucie meczu doznał kontuzji. (PAN)

Świt Krzeszowice

- Garbarnia 2-2 (0-0)

   1-0 Sysło 74, 1-1 Ł. Kluska 76, 2-1 Strzeboński 80, 2-2 Kwater 83.
   Świt: Szymski - Szpunar, Kuźnik, Piątek, Pilch - Sysło, Wojciechowski, Wójcik, Klita - Krzysiak, Strzeboński oraz Nita, Bąbka, Cygan i Wróblewski.
   Garbarnia: Nita - Łysak, Brak, Kruczek, Bizoń - Dziuba, Leśniak, Lament, Podgórski - Rusin, Bystroń oraz Szymski, Feluś, Gądek, Izowski, Urban, Ł. Kluska, M. Kluska, Terlecki, Kwater, Słupek.
   Garbarze zaprezentowali grupę 21 piłkarzy, do których trzeba doliczyć nieobecnych: Dzierżanowskiego, Śliwę, Lipeckiego, Wąsa czy Kossaka. Nowy trener "brązowych" Michał Królikowski mówi: - Nie można dopuścić do takiej sytuacji, jaka była wiosną, że w drużynie rezerwowej brakowało piłkarzy. Zapowiedział równocześnie, że dla asa Garbarni - Dzierżanowskiego szykuje miejsce na środku obrony.
   Spotkanie podsumował trener miejscowych Ryszard Kruk: - Teraz ten, kto ma piłkę przez 65 procent czasu, zazwyczaj przegrywa mecz. Garbarnia wyraźnie przeważała, jednak dwie akcje Strzebońskiego z Sysłą utemperowały krakowian.
   Świt jest w trudnej sytuacji kadrowej: nieobecność bramkarzy (bronili garbarze: Nita i Szymski) to raczej przypadek, ale fakt, że na boisku jest zaledwie 6 ogranych piłkarzy, to już powód do zaniepokojenia.
(MARO)

Gród Podegrodzie

- Skawinka Skawina

2-4 (1-0)

   1-0 Grabek 25, 1-1 Lewandowski (rzut karny) 60, 1-2 Lelek 65, 1-3 Lewandowski 67, 1-4 M. Rapacz 80, 2-4 Łatka 85. Sędziował Zbigniew Gomółka z Nowego Sącza. Widzów 50.
   Gród: Rams - Klimek, G. Kumor, Ł. Zieliński, D. Zieliński - R. Kumor, A. Plata, Krzak, Świerk - Krupa, Grabek oraz Łatka.
   Skawinka: Wiśniewski - Ł. Rapacz, Orzechowski, Żurek, Sitko - Skowronek, Czekaj, Poskrobko, Lelek - Lewandowski, M. Rapacz oraz Barcik, Woźniak, Radziszowski, Marcinkiewicz, Kliś.
   Na zakończenie obozu w Barcicach piłkarze Skawinki rozegrali na boisku miejscowej Barciczanki sparing z beniaminkiem nowosądeckiej V ligi Grodem z Podegrodzia. Mimo dzielącej drużyny dwóch klas rozgrywkowych, w pierwszej połowie spotkanie miało wyrównany charakter, a umowni gospodarze wyszli nawet na prowadzenie. Dopiero po zmianie stron zarysowała się przewaga lepiej wyszkolonych technicznie, bardziej wybieganych nowych trzecioligowców. Na poniedziałkowym treningu Skawinki spodziewani są: Marzec (ostatnio Niedźwiedź), Chylaszek (Szczakowianka) oraz Folga (Ruch Chorzów). O ich przydatności do drużyny zadecyduje trener Leszek Walankiewicz. (DW)

Huragan Waksmund - Wisła II Kraków 1-5 (1-3)

   0-1 Dubicki 15, 0-2 Sunday 25, 0-3 Dubicki 30, 1-3 S. Strama 40 karny, 1-4 Husejko 75, 1-5 Dubicki 80. Sędziował Antoni Kostrzewa z Białki Tatrzańskiej. Widzów 100.
   Huragan: K. Waksmundzki (46 Okręglak, 70 Rejczak) - S. Strama, Płonka, M. Siuta - Pietkun (80 Mroszczak) - Garcarz (70 Rogal), Strączek (46 J. Strama), Ł. Waksmundzki, Drożdż (46 R. Siuta) - R. Waksmundzki, Trzaskowski.
   Wisła II: Palczewski - Skrzekowski, Szafraniec, Surowiec, Wójtowicz, Sunday, Husejko, Iwan, Łach, Paluszek, Dubicki. Grali ponadto - Zarychta, Hajduk, Kazimierczak, Stawarczyk, Skrzypek, Borowczyk.
   Przebywające na zgrupowaniu w Zakopanem rezerwy krakowskiej Wisły odbyły sparing z partnerem IV-ligowego Huraganu Waksmund. Pierwsze dwa gole dla krakowian padły po ewidentnych błędach defensywy Huraganu. Przez całe spotkanie lepsi technicznie wiślacy mieli optyczną przewagę w polu, zaś gospodarze ograniczali się jedynie do gry z kontry. W pierwszej części spotkania oprócz zdobytych goli piłkarze z Krakowa nie wykorzystali jeszcze dwóch dogodnych sytuacji. W jednej znakomicie zachował się golkiper miejscowych w drugiej napastnik gości nie trafił w bramkę. Gospodarze jedynego gola zdobyli z rzutu karnego podyktowanego przez sędziego za faul na Strączku. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Wiślacy dalej mieli przewagę w polu, zdobyli dwa dalsze gole, a przy dwóch kolejnych dogodnych sytuacjach dobrze zachowali się występujący w tej części gry bramkarze.
(RL)

Wierchy Rabka

- Proszowianka 4-2 (3-1)

   1-0 Pędzimąż 18, 2-0 Pędzimąż 27, 2-1 Wyroba 36, 3-1 Gromczak 44, 3-2 Zawartka 72 karny, 4-2 Śmieszek 89. Sędziował Andrzej Opacian z Zakopanego.
   Wierchy: Olchawa (Pieron) - Majerski, Gródek, Fudala - Możdżeń, Kościelniak, Mitoraj, Pędzimąż, Józef Zasadni - Gromczak, Palarczyk. Grali ponadto - Mach, Traczyk, Sutor, Tupta, Gąsior, Wójciak i Śmieszek.
   Proszowianka: Łaciak - Małota, Jałocha, Jędrszczyk, Świstak, Jaskólski, Zawadzki, Giza, Rożek, Chlipała, Wyroba. Grali ponadto - Zawartka, Tomeczko, Jawień, Wtorek, Frączek i Włodarczyk.
   Pierwszy gol dla miejscowych padł po wspaniałym uderzeniu Pędzimąża z okolic 16 metrów w samo okienko bramki Łaciaka. Ten sam zawodnik podwyższył rezultat meczu. Kontaktowego gola goście zdobyli po indywidualnym zagraniu Wyroby, który uwolnił się od opieki obrońców i będąc sam na sam z Olchawą uderzył precyzyjnie pod poprzeczkę. Na minutę przed końcem pierwszej części spotkania swojego gola zdobył najlepszy strzelec ubiegłego sezonu Gromczak, wykorzystując nieudaną pułapkę ofsajdową, jaką starali się zastawić obrońcy gości. Po zmianie stron goście ponownie zdobyli kontaktowego gola. W końcówce spotkania gospodarze odpowiedzieli czwartym golem zdobytym po najładniejszej akcji meczu. Po rozegraniu akcji przez piłkarzy Wierchów z lewej strony piłkę otrzymał Śmieszek. Wszedł między obrońców w pole karne i z kilku metrów nie dał szans na skuteczną interwencję bramkarzowi gości.
   W drużynie Wierchów w bramce zagrał Wiesław Olchawa, wychowanek Sandecji Nowy Sącz, grający w ubiegłym sezonie w Lubaniu Maniowy, a w polu z dobrej strony zaprezentował się piłkarz Orkana Raba Wyżna Robert Możdżeń. (RL)

Orkan Niedźwiedź - LKS Niedźwiedź 3-3 (2-3)

   0-1 Paszkiewicz 17, 1-1 M. Domagała 21 (karny), 1-2 W. Gruchała 23, 1-3 Paszkiewicz 34, 2-3 M. Domagała 45, 3-3 M. Domagała 88. Sędziował Łukasz Śliwiński z Limanowej. Widzów 800.
   Orkan: A. Michalczewski (46 Kowalczyk) - M. Barzyk, Szczepanik, G. Burczak, Cichorz - Sz. Burczak, A. Burnus, A. Stróżak, Tram - Wojciaczyk, M. Domagała; ponadto grali: Porębski, Jania, Nawieśniak.
   LKS Niedźwiedź: Chrobak - Mirek, Wnęk, Bonar, Sidełko - Gratkowski, Paszkiewicz, Grądziel, Badoń - Pasternak, W. Gruchała; ponadto grali: Klęp, Jaśkowiak.
   Na zaproszenie beniaminka sądeckiej klasy A przyjechał do Poręby Wielkiej - gdzie Orkan rozgrywa swoje mecze - III-ligowy Niedźwiedź spod Krakowa. Mecz skończył się remisem, choć w drugiej połowie gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego.
    (RCZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.