Piotr Lisek: Byłem w szoku, że jestem taki mocny

notował JG
Piotr Lisek, wicemistrz świata w skoku o tyczce Londyn 2017
Piotr Lisek, wicemistrz świata w skoku o tyczce Londyn 2017 fot. Andrzej Banaś
- Byłem w szoku, że jestem taki mocny - mówi Piotr Lisek, świeżo upieczony wicemistrz świata w skoku o tyczce. Złoto dla Amerykanina Sama Kendricksa.

Początek konkursu nie był najlepszy.
Na pewno czułem bardzo dużą presję i stres, ale akurat stres od pewnego czasu bardzo dobrze na mnie działa. Nie sądziliśmy z trenerem, że na tej tyczce, na której skakałem mogę... wszystko zrobić za dobrze. Bo poprzeczkę strąciłem przy wznoszeniu się. Musiałem na ten trzeci skok na 5.65 zmienić tyczkę, ale taka zmiana na ostatnią próbę jest zawsze loterią.

ZOBACZ TAKŻE:
Radość Piotra Liska ze srebra [ZDJĘCIA]

Może był Pan we wtorek zwyczajnie za mocny?
No byłem w szoku, że jestem taki mocny. Czułem się naprawdę dobrze. Wziąłem najtwardszą tyczkę, jaką mam w tym sezonie. To wszystko pokazał chyba wynik, z którym skończyłem. Jestem zadowolony, że na takich zawodach skoczyłem powyżej mojego rekordu życiowego na otwartym stadionie.

5.89 to faktycznie dobry rezultat.
Poziom zawodów był bardzo wysoki i to pomimo tego, ze warunki nie były idealne. Było bardzo zimno. Cieszę się, że jestem w tym gronie ludzi, którzy stawali na podium.

W finałowej piątce chyba właściwie każdy mógł zdobyć medal. Chińczyk Changruo Xue pobił rekord Azji, Pawła Wojciechowskiego też było stać na podium.
Dokładnie. Chińczyk chyba nas wszystkich trochę zaszokował. Takie są jednak mistrzostwa świata. Tutaj każdy chce skakać jak najlepiej i przygotowuje się pod tę imprezę.

Gdy było już pewne, że będzie miał Pan medal, to radości jeszcze u Pana nie widzieliśmy.
Walczyłem o jak najwyższe miejsce. Nie chciałem zgubić koncentracji. Chociaż po tej trzeciej próbie na 5.65 jednak wybuchłem. Nie udało mi się utrzymać tych emocji. Wiedziałem w pewnym momencie, że mam medal, ale absolutnie się nie rozluźniłem. Powtarzałem sobie: złoto, złoto, złoto... Niestety - Sam Kendricks był lepszy. Walczyłem do końca. Dałem z siebie wszystko. Na to mnie było stać w tym konkursie. Jestem szczęśliwy, chociaż satysfakcji mam 95 procent. Jak na mnie - to dużo.
Wyniki - skok o tyczce:

1. Sam Kendricks (USA) 5.95
2. Piotr Lisek (Polska) 5.89
3. Lavillenie (Francja) 5.89
4. Changruo Xue (Chiny) 5.82 NR
5. Paweł Wojciechowski (Polska) 5.75
6. Axel Chapelle (Francja) 5.65
7. Kurtis Marschall (Australia) 5.65
8. Shawnacy Barber (Kanada) 5.65
9. Armand Duplantis (Szwecja) 5.50

Wideo

Materiał oryginalny: Piotr Lisek: Byłem w szoku, że jestem taki mocny - Gazeta Wrocławska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Daniel

zarobków nie ma bo żaden syfiasty szampon nie będzie się reklamował jako drugi.
Z czego ten koleś się cieszy??/

Dodaj ogłoszenie