PiS chce dymisji dyrektorów

Łukasz Gazur
Udostępnij:
Kontrowersje. Grupa radnych PiS-u domaga się odwołania dyrektora Starego Teatru Jana Klaty oraz dyrektora Teatru Nowego Piotra Siekluckie­go. Projekt rezolucji w tej sprawie chce przedstawić dzisiaj na sesji Rady Miasta Krakowa.

Rezolucja skierowana jest do prezydenta Krakowa prof. Jacka Majchrowskiego, wojewody małopolskiego Jerzego Millera, i marszałka małopolskiego Marka Sowy. Ma to być forma protestu przeciwko zorganizowaniu w Starym Teatrze i w Teatrze Nowym pokazów spektaklu Rodrigo Garcii „Golgota Picnic”.

„Spektakl godzi w podstawowe wartości chrześcijańskie i stanowi wyraz pogardy dla przymiotów będących podstawą naszej wiary, polskiej kultury, historii i tożsamości” – czytamy w uzasadnieniu.

Zabawne jest to, że radni chcą odwołania Siekluckiego ze stanowiska w... jego prywatnym teatrze! Co więcej, w nazwie przesłanego nam dokumentu obok nazwiska Klaty pojawia się niespodziewanie nazwisko Bartosza Szydłowskiego, dyrektora teatru Łaźnia Nowa. Najwyraźniej radni pomylili nowohucką scenę z „Nowym”.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rotar
Adamusa z Capelli mogliby pogonić...
m
marek
Czy Państwo Radni nie mają innych problemów tylko zajmowanie się oprotestowywaniem sztuki? "Golgota Picnic" nabrała przecież swej mocy przez to, że została oprotestowana. Przeczytałem tekst, obejrzałem rzecz dzięki mediom. Nic poruszającego. Słaby tekst, taki sobie spektakl. Tam nie ma nic zdrożnego. Jeśli może obrazić, to tylko tych przedstawicieli instytucji Kościoła, którzy mają "coś za uszami". Tych, którzy sprzeniewierzyli się idei Chrystusa, spaprali wszystko... Nie o to mi chodzi, by wygłaszać recenzje. Gdyby nie protesty, rzecz obejrzałoby kilkaset osób, ukazałoby się (albo i nie) kilka recenzji. I wszyscy zapomnieliby... Dzięki protestom, o wiele więcej osób zapoznało się z dziełem. A swoją drogą - Państwo Radni jeśli już protestują, mogliby się doedukować i mieć świadomość, że Teatr Nowy to jak organizacja pozarządowa i nic do niej prezydentowi, wojewodzie czy marszałkowi. Podobnie zresztą jak i do Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej, której organizatorem jest minister kultury i dziedzictwa narodowego... A najlepiej byłoby, gdyby Państwo Radni wybrali się do teatru, obejrzeli sztukę i miast protestować, podjęli rzeczową dyskusję. Czego sobie i Państwu życzę!
a
andy
Głupota niektórych, ich niewiedza, nieprzygotowanie i paplanie co popadnie w sprawach kultury poraża
Dodaj ogłoszenie