Piszą do Warszawy

zab
Skawa Wadowice przystąpiła do ataku o odzyskanie ostatnich trzech punktów zabranych jej przy "zielonym stoliku" w grupie zachodniej IV ligi piłkarskiej. Wadowickich działaczy nie usatysfakcjonował werdykt Związkowej Komisji Odwoławczej przy okręgowej centrali w Małopolsce, oddającej ich drużynie 4 z 7 zabranych przez WGiD punktów; za zwycięstwo nad Słomiczanką (3-0) i remis z Clepardią Kraków (1-1). Mogą tak zrobić, bo otrzymali pisemne uzasadnienie ZKO w sprawie anulowania trzech walkowerów i utrzymania w mocy jednego, z Garbarzem Zembrzyce. Ostatnią instancją jest Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN.

Działacze Skawy Wadowice odwołują się do PZPN w sprawie kasacji ostatniego walkoweru za mecz z Garbarzem Zembrzyce w IV lidze małopolskiej

   Związkowa Komisja Odwoławcza obradowała 18 maja. Pisemne uzasadnienie o utrzymaniu w mocy walkoweru za Garbarza Zembrzyce dotarło do Wadowic pocztą we wtorek, 31 maja. Opieszałość działaczy okręgowej centrali trochę irytowała wadowiczan. - Dzwoniliśmy do szefa Komisji pana Miarczyńskiego, który powiedział, iż pisemne jej stanowisko przedłożył do wysłania w poniedziałek, 23 maja. Dlaczego tak długo czekaliśmy na przesyłkę "priorytetową", tego nie potrafię zrozumieć - mówi Maciej Koźbiał, prezes Skawy.
   Natychmiast po otrzymaniu pisma z MZPN zajęła się nim kancelaria prawnicza Marka Dubela, reprezentująca interes Skawy. - Prawnik powiedział nam, że wobec takiego uzasadnienia w sprawie utrzymania walkoweru za Garbarza bez problemu możemy dochodzić swoich praw w Warszawie, w Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN. Dzisiaj nasze pisemne wyjaśnienie sprawy powinno być już w Warszawie. Jak się dowiedzieliśmy w PZPN, ostateczna decyzja musi zapaść w ciągu dwóch tygodni. Wszystko powinno się rozstrzygnąć przed końcem rozgrywek - dodaje Maciej Koźbiał.
   Skawa będzie musiała jednak wpłacić 3500 zł kaucji, by sprawa mogła stanąć na wokandzie. - Być może ktoś w Krakowie myślał, że taka kwota nas odstraszy. Nic podobnego - zapewnia Maciej Koźbiał. - Nie możemy zrozumieć, dlaczego cofnięto nam trzy walkowery, a czwartego już nie. Wszystkie należności wobec centrali były uregulowane przed rozpoczęciem rozgrywek - dodaje sternik klubu.
    - W Krakowie tłumaczą nam, że walkower za Garbarza__został utrzymany w mocy, bo przelew za kartki Maćka Skawiny w MZPN został zaksięgowany 3 kwietnia, czyli po meczu w Zembrzycach, a pieniądze wpłacone przez prezesa w kasie Związku zostały zaliczone w poczet startowego seniorów i juniorów; 700 zł za "jedynkę" i 2 razy po 100 zł za "emkę" - dodaje Marek Ciepły, sekretarz klubu. - Tylko, że 3 kwietnia była niedziela. Wtedy nie dokonuje się żadnych operacji. Sprawdziliśmy w banku. Zresztą to nie jest istotne. Przecież w MZPN wielokrotnie powtarzano, że w przypadku płatności przekazem liczy się data stempla pocztowego, a pieniądze zostały wysłane przed rozpoczęciem sezonu - dodaje Marek Ciepły.
   Przypomnijmy, że najpierw Wydział Gier i Dyscypliny zweryfikował jako walkowery cztery spotkania z udziałem Skawy, za - jego zdaniem - występ w szeregach wadowiczan nieuprawnionego Macieja Skawiny, za którego klub nie wniósł stosownej opłaty z tytułu szóstej żółtej kartki. W wyniku czterech walkowerów Skawa straciła 7 punktów wywalczonych na boisku, bo mecz z Garbarnią Kraków przegrała 0-2. W tym ostatnim przypadku powrót do boiskowego wyniku oznacza, że wadowiczanie mają jedną bramkę straconą mniej w ogólnym bilansie. W Zembrzycach Skawa wygrała 1-0.
(zab)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie