18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Piszą po murach

ALG
Dzięki pracom dociepleniowym coraz więcej budynków na terenie Proszowic zyskuje nowy wygląd. Poprawa estetyki obiektów niesie jednak za sobą niepożądane skutki uboczne. Odnowione elewacje są bowiem doskonałym podłożem dla rysunków i napisów wykonywanych za pomocą farb w sprayu. Efekty takich wybryków bardzo trudno zlikwidować.

Przypadki karania sprawców praktycznie się nie zdarzają

   Tylko w ostatnich dniach tego typu napisy pojawiły się na odnowionych budynkach przy ul. 3 Maja oraz Bartosza Głowackiego. Właściciele próbują co prawda usuwać skutki działalności chuliganów, ale całkowicie zlikwidować ich nie można. - Jeżeli jest to budynek odnowiony w ostatnim czasie, jedynym sposobem jest zamalowanie napisu farbą. Na tynkach mineralnych, jakie stosujemy obecnie, żadna inna metoda nie wchodzi w rachubę. Dobranie koloru farby w taki sposób, by zamalowane miejsce nie różniło się od koloru całości jest bardzo trudne, choćby z tego powodu, że farba pierwotna, jako starsza, zdążyła już nieco wyblaknąć - mówi Krzysztof Wojtusik z PPU "KZGM" w Proszowicach, przedsiębiorstwa zajmującego się m.in. administrowaniem budynkami wielorodzinnymi. W przypadku bloków, które mają stare elewacje, napisy zamalowywane są najniższym kosztem, czyli wodą zmieszaną z cementem. Treść umieszczanych na murach tekstów świadczy, że ich autorami są najczęściej piłkarscy (pseudo)kibice.
   Najlepszym sposobem walki ze zjawiskiem byłoby złapanie i ukaranie sprawców. - Jeżeli taki delikwent z własnej kieszeni musiałby pokryć szkody, jakie wyrządził, na pewno następnym razem mocno by się zastanowił przed tego typu działaniem - _uważa prezes "KZGM" Edward Wypych. Policjanci przyznają jednak, że walka z chuliganami szpecącymi budynki farbą jest trudna. - Oczywiście możliwe jest przyłapanie takiej osoby na gorącym uczynku, ale policjanci patrolujący miasto musieliby mieć dużo szczęścia, żeby takiego osobnika zauważyć. W efekcie musimy się opierać o zeznania ewentualnych świadków, o ile w ogóle tacy są i w dodatku zgodzą się zeznawać - mówi kierownik rewiru dzielnicowych Komendy Powiatowej Policji w Proszowicach st. asp. Józef Belski.
   W efekcie przypadki ujawniania i karania sprawców podobnych wyczynów należą do rzadkości. Zwykle policjanci w ogóle nie są powiadamiani o tego typu wybrykach. W ostatnim czasie, choć na terenie miasta pojawiły się napisy, komenda nie otrzymała w tej sprawie żadnego zgłoszenia. Tymczasem ewentualne wszczęcie postępowania jest możliwe tylko w przypadku powiadomienia przez właściciela obiektu.
- Wyjątkiem są napisy o treści obrażającej kogoś, wulgarnej, malowanie symboli faszystowskich i obrażających uczucia religijne innych osób. Wtedy sprawą zajmujemy się z urzędu_ - mówi st. asp. Belski.
   Właściciele i administratorzy budynków przyznają, że nie bardzo wierzą, iż zgłoszenie o zdarzeniu wiele pomoże. Twierdzą, że całkowite zwalczenie zjawiska jest raczej niemożliwe. Z drugiej strony częstsze patrole na osiedlach oraz apelowanie do potencjalnych sprawców przyniesie być może przynajmniej ograniczenie ściennej twórczości.
Tekst i fot. (ALG)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie