Piwnica i okolica

Redakcja
Zmiana stosunku Rzymian do wina przyszła wraz z wojnami punickimi, zburzeniem Kartaginy, zwycięstwami nad Macedończykami i Syryjczykami. Rzymianie zaczęli uprawiać winorośl i pić wino wtedy, kiedy Rzym zaczął stawać się potęgą, stolicą ówczesnego świata i centrum kultury. Katon, którego uparcie powtarzane w senacie zdanie - Ceterum censeo (Carthaginem esse dalendam) - w wieku lat 80 napisał dzieło "De agricultura", o rolnictwie, w którym jest też mowa o zakładaniu i uprawie winnic. Kiedy marzenie Katona spełniło się, Kartagina została zaburzona, w ręce zdobywców wpadła biblioteka a w niej napisane około roku 500 przed Chrystusem dzieło Kartagińczyka Mago: 26 tomów o uprawie i produkcji wina, opartych na tradycji Fenicjan i Kaananitów. Nawet Horacy i Wergiliusz uprawiali winorośl i produkowali własne wino. Tradycyjnym pożywieniem Rzymian była breja zbożowa, coś w rodzaju angielskiego porridge’u albo naszych płatków owsianych. W 171 roku przed Chrystusem otwarto w Rzymie pierwszą piekarnię. Chleb wzmagał pragnienie i w 50 lat później już klasyfikowano wina na lepsze i gorsze. Najlepsze było falerneńskie i to wino z roku 121, za konsulatu Optimusa przeszło do legendy. Smakosze pili wino Opimusa jeszcze w sto lat później, notując w kronikach, że był to trunek boski. Taka sława w całej historii winiarstwa przypadła jednemu tylko winu - Porto z 1815 roku, zwanemu powszechnie Waterloo Port.

Maciej Rybiński

   Zawsze fascynowały mnie związki z kulturą i cywilizacją, do której - Polacy - należeliśmy i do której chcemy wrócić. Rzym był wprawdzie ufundowany na mleku, jak o tym świadczy choćby saga o Romulusie, Remusie i wilczycy, ale pomiędzy Etruskami na północy i koloniami greckimi na południu. Był wyspą w morzu winnic i wina. Rzymianie przez swoich etruskich i greckich sąsiadów uważani byli za barbarzyńców, także dlatego, że nie pili wina. Dla kobiet wino w ogóle było zakazane, a mąż, który przyłapał żonę na takim występku, miał nawet prawo ją zabić. Ostatni udokumentowany rozwód z powodu wina miał miejsce w Rzymie w roku 194 przed Chrystusem.
   Ale Rzymianie wcale nie wymyślili klasyfikacji wina. Kiedy Howard Carter otworzył pochodzący z 1352 roku przed Chrystusem grób faraona Tutenchamona, oprócz skarbów, o których wszyscy słyszeli, znalazł też zapieczętowane dzbany z winem, z których dwa oznaczone były jako bardzo dobre, cztery jako słodkie, dwa jako świeże. Zaznaczone były roczniki i nawet nazwisko mistrza winiarskiego, odpowiedzialnego za produkcję. Nazywał się Kha’y.
   Po co ja to wszystko piszę? Ano po to, żeby przypomnieć, że decyzja, czy w supermarkecie, czy w sklepie w rodzaju "Alkohole świata", po co sięgnąć na półkę, po wino, piwo czy wódkę, jest też rozstrzygnięciem kulturowym. Wiem, że to brzmi trochę maniacko, ale nic na to poradzić nie można. Tak już jest. Wino przyszło do nas z tego samego kierunku co filozofia, poezja, prawo, polityka i wreszcie, choć nie na ostatku, religia.
   Wino z Falerno jest dziś marne. Ale można u nas bez trudu i dość (jak na polskie warunki) tanio kupić inne wina z Latium - Castelli Romani, Frascati, Marino, Colli Albani, Veletri. Warto spróbować, myśląc przy smakowaniu o ciągłości historii.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie