PKS upada, a kolej będzie ciąć

RedakcjaZaktualizowano 
Istnieje poważne zagrożenie, że połączenie kolejowe pomiędzy Nowym Sączem a Krynicą-Zdrój zostanie zlikwidowane. Na dworcu kolejowym w Krynicy od dawna nie ma kasy biletowej, ani informacji. Pasażerowie powoli przesiadają się do prywatnych busów. FOT. JERZY KOWALSKI
Istnieje poważne zagrożenie, że połączenie kolejowe pomiędzy Nowym Sączem a Krynicą-Zdrój zostanie zlikwidowane. Na dworcu kolejowym w Krynicy od dawna nie ma kasy biletowej, ani informacji. Pasażerowie powoli przesiadają się do prywatnych busów. FOT. JERZY KOWALSKI
NOWY SĄCZ. PKS dogorywa.W każdej chwili trzeba się liczyć z upadłością potężnego kiedyś przewoźnika. W kolejowej spółce Przewozy Regionalne pracę może stracić 250 ludzi. Realna jest groźba zawieszenia kursów.

Istnieje poważne zagrożenie, że połączenie kolejowe pomiędzy Nowym Sączem a Krynicą-Zdrój zostanie zlikwidowane. Na dworcu kolejowym w Krynicy od dawna nie ma kasy biletowej, ani informacji. Pasażerowie powoli przesiadają się do prywatnych busów. FOT. JERZY KOWALSKI

- Jestem zszokowany tym, co zastałem na dworcu w Krynicy - stwierdził Stefan Ławicki z województwa warmińsko- -mazurskiego. Podróżny stojąc przy rozkładzie jazdy pociągów, zastanawiał się jak sensownie wrócić koleją do domu pod dwóch tygodniach pobytu w uzdrowisku.

- W poczekalni pusto, nie ma okienka z informacją, nie można się niczego dowiedzieć - mówi pan Stefan. - Na jazdę sześć godzin do Krakowa chyba się nie zdecyduję. Pojadę autobusem, tak, jak tu przyjechałem - dodaje.

Pociąg, który dotarł w minioną środę do Krynicy przed godz. 15 był podobnie pusty jak hala dworcowa. Ten obrazek przekonuje, że realna jest groźba zawieszenia kursów na trasie Nowy Sącz - Krynica, jaką dwa dni temu podczas spotkania ze związkowcami miał potwierdzić dyrektor oddziału Przewozów Re- gionalnych w Krakowie Andrzej Siemieński. Marszałek nie podpisał z kolejarzami umowy. Chcieli na ten rok 83,5 mln zł. Właściciel dał tylko 75 mln zł. Tyle co na 2013 rok.

- Straty nie są z naszej winy, konieczna modernizacja torów na wielu odcinkach spowodowała ucieczkę pasażerów - tłumaczy rzecznik Przewozów Regionalnych Barbara Węgrzynek.

- Nie będę płacił ponad 8 mln zł więcej za taką samą liczbę przewozów co rok temu. Moim zadaniem jest zapewnienie transportu kolejowego w Małopolsce, ale nie dopłacanie ogromnych sum do nierentownej spółki - stwierdza stanowczo wicemarszałek Roman Ciepiela.

Urząd Marszałkowski powołał od stycznia nową spółkę przewozową Koleje Małopolskie. Ma rok na załatwienie formalności, by ruszyć na tory. Będzie kupować tabor.

Kilka składów, które kupił marszałek w ostatnich latach odbierze Przewozom Regionalnym. Jak choćby pociąg Dunajec obsługujący trasę sądecką.

- Słyszymy od zarządu spółki, że Przewozy Regionalne mogą być zlikwidowane - powiedział nam szef "Solidarności" zatrudnionych w niej kolejarzy Ireneusz Dynowski. - Jednym z naszych celów jest teraz utrzymanie planowanej przez dyrekcję liczby 250 ludzi do zwolnienia, bo boimy się, że może ich być więcej - ujawnia. Związkowiec dodaje, że w ubiegłym roku pracę straciło 167 ludzi, a zapowiadano połowę mniej.

W Nowym Sączu zatrudnionych jest ok. 70 osób w drużynach konduktorskich i kilkudziesięciu pracowników obsługi. Jan Rakowski, zastępca naczelnika sekcji PR w Nowym Sączu przyznaje, że nie wie, komu wręczą wypowiedzenia.

Roman Ciepiela zapewnia, że jakieś kursy pociągów do Krynicy z obecnych dziewięciu jednak pozostaną. Pytanie czy tak puste jak wczorajszy popołudniowy.

Po równi pochyłej stacza się też sądecki PKS, który do niedawna przewoził ponad 50 tys. pasażerów. W styczniu liczba gwałtownie się zmiejszyła i to nie z ich winy. Właściciel taboru upadłej sądeckiej spółki - oświęcimskie PKS i Spedycji SA, od września nie płaci kierowcom pensji. W bakach autobusów brakuje paliwa, więc udaje się zrealizować tylko kilka kursów dziennie.
- Jak długo można żyć na kredyt? - pyta kierowca, który przepracował za kółkiem 31 lat, a w poniedziałek zwolnił się z pracy. Jego koledze odłączono prąd, bo nie miał pieniędzy na rachunki.

On sam zapożyczał się, by kupić paliwo i zrobić choćby poranny kurs. Jeśli zarobił na biletach, to tankował i mógł znowu wozić pasażerów. Dużą część z nich stanowią uczniowie, którym gminy płacą za bilety miesięczne.

W poniedziałek do szkół nie dotarło 230 dzieci z gminy Piwniczna, po które nie wyjechał autobus. Gmina zerwała umowę z PKS, który stracił pewny dopływ pieniędzy - 13 tys. zł miesięcznie. Nad dalszą współpracą z przewoźnikiem zastanawiają się gminy Stary Sącz i Nawojowa. Płaciły firmie prawie 200 tys. zł rocznie.

- W czasie ferii będziemy rozmawiać o dalszej współpracy - zapowiada dyrektor sądeckiego PKS Jan Popiołek. - Zażądałem od właściciela gwarancji, że będę miał pieniądze na paliwo i pensje dla kierowców.

W środę paliwo się pojawiło i przewoźnik wznowił część kursów. Pojawiła się też zapowiedź, że z początkiem lutego będą pieniądze na wypłatę choć części zaległych wynagrodzeń.

- Kierowcy zapowiedzieli, że zostaną w pracy, jeśli ta obietnica zostanie spełniona - dodaje Popiołek. Od września liczba jego kierowców stopniała z 87 do 33. Jak zadłużona po uszy spółka z Oświęcimia zdobyła pieniądze? Tego nie wiadomo, gdyż od miesięcy jej prezes Leszek Rykała unika dziennikarzy. Jego telefon milczy. Komornicy zajmują konta, by spłacić wierzycieli. Sprzedali 12 z 70 autobusów sądeckiego PKS, które oświęcimska spółka kupiła w lipcu 2012 r. i dotąd nie zapłaciła całej kwoty za tabor.

A zaległości jest więcej. W bazie PKS przy ul. Wyspiańskiego wyłączono ogrzewanie. Likwidator nie może doprosić się o spłatę rachunku za dzierżawę terenu.

PAWEŁ SZELIGA, WOJCIECH CHMURA

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Wideo

Materiał oryginalny: PKS upada, a kolej będzie ciąć - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
k
krakus

to zobacz jak pan Sowa postępuje z oddziałem PKS w Krakowie (który ma pod samym nosem!) i nie pisz bzdur... Pan Sowa - jak sam utrzymuje - nie słyszał o kłopotach oddziału krakowskiego PKS, bo tak mu wygodnie ...

zgłoś
a
andrzej sowa

Dla karakus nie liczy sie sądeczyzna nawet nie wiedzą że istnieje taki region. Dla nich pęmpkiem jest Kraków ledwo dotrzegają Zakopane i to jest w ich pojęciu całe województwo Małopolskie zaś reszta to odległa prowincja nie przynależąca do województwa

zgłoś
b
ba

My, Sądeczanie jesteśmy odpwiedzialni za ten stan rzeczy oddając "głos" na ludzi którym perspektywa spojrzenia kończy się na czubku własnego nosa (byle na następną kadencję...) Żałosne do jakiego stanu doprowadzono to miasto. To już nie jest agonia. TO MIASTO PRZESTAJE ISTNIEĆ.

zgłoś
X
Xisco

Szkoda słów. To miasto już umarło. Za parę lat będzie tu apokaliptyczna pustynia jak po wojnie atomowej. Kto jest odpowiedzialny za śmierć Nowego Sącza?

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3