Płacą za projekty zalegające na półkach

Redakcja
Bronisław Bublik i szafa wypełniona tzw. półkownikami Fot. Łukasz Bobek
Bronisław Bublik i szafa wypełniona tzw. półkownikami Fot. Łukasz Bobek
18 projektów dróg, budynków, remontów szkół i przedszkoli w Zakopanem, na które łącznie wydano ponad milion sto tysięcy złotych. I co? I nic.

Bronisław Bublik i szafa wypełniona tzw. półkownikami Fot. Łukasz Bobek

ZAKOPANE. Miasto wydało ponad milion złotych na dokumentację zadań, które nigdy nie zostały zrealizowane

Projekty od kilku lat leżą w szafie. Nie ma pieniędzy na ich realizację. Tzw. półkowniki stały się ostatnio solą w oku zakopiańskiej opozycji. - Po co wydawać pieniądze na coś, czego się potem nie robi - grzmią radni. - Robimy je, by być przygotowanym do walki o dotacje - odpowiada Bronisław Bublik, naczelnik wydziału inwestycyjnego zakopiańskiego magistratu.

Pokój numer 18 w przyziemiu zakopiańskiego magistratu, a w nim wielka szafa. W środku stosy papierów poukładanych w segregatorach na sześciu półkach. To właśnie gotowe projekty, które dotąd nie doczekały się wykonania.

Są tam projekty remontu ulic Stary Młyn, Chłabówka Górna, Furmanowa, Sabały, Goszczyń-skiego, Piłsudskiego, Harendy, czy druga część ulicy Grun-waldzkiej. Są też plany budowy czterech bloków mieszkalnych i remontów szkół oraz przedszkoli. W sumie, gdyby wszystkie zaplanowane inwestycje udało się zrealizować, poszłoby na nie ponad 61 mln zł.

Tymczasem ustawianie kolejnych półkowników w szafie nie podoba się radnym. - Toż to wyrzucanie pieniędzy w błoto - mówi Marek Trzaskoś, wiceprzewodniczący rady miasta. - Dobrze, że pewne zadania są przygotowywane. Problem jednak w tym, że przeginamy w drugą stronę, czyli tworzymy tej dokumentacji zbyt dużo.

Zdaniem Trzaskosia, projekty leżąc od lat na półkach, najzwyczajniej w świecie przeterminują się. - Potem, gdy znajdą się na inwestycję środki, trzeba będzie je wykonać niemal od nowa. Tak więc pieniądze wydane na przygotowanie dokumentacji są poniekąd wyrzucone w błoto - mówi.

Radny Władysław Łu-kaszczyk, które nie pierwszy raz pytał o półkowniki, uważa, że obecnie - w sytuacji sporego zadłużenia gminy - wyrzucanie pieniędzy na kolejne projekty mija się z celem. - Czasami mam wrażenie, że ludzie zatrudnieni w urzędzie w wydziale inwestycyjnym robią to tylko dlatego, żeby coś robić. Wątpię, by ta ich praca kiedykolwiek została wykorzystana - mówi. - Nikt niczego nie konsultuje z radą, tylko tworzy sobie koncepcje i projekty. A potem trafiają one na półkę.

Zdaniem Bronisława Bubli-ka radnym wydaje się, że projekt remontu czy budowy można zrobić w ciągu kilku tygodni i od razu budować. - Tak nie jest. Niektóre projekty uzgadnia się kilka lat. Jak choćby remont ulicy Broniewskiego. Pięć lat zajęło nam uzyskanie decyzji zezwalającej na zajęcie terenów pod remont i poszerzenie tej drogi. Mieszkańcy odwoływali się od naszych planów do sądów. Tak jest w wielu przypadkach. A gdy już udaje się skompletować papiery, okazuje się, że nie ma na dane zadanie pieniędzy - wyjaśnia Bublik.

Dodaje, że gdy przyszedł do pracy w 2008 roku, z trudem doszukał się w urzędzie zaledwie jednego gotowego projektu. - I wtedy przez pierwsze dwa lata wieszano na nas psy, że nic nie robimy, że nic się w mieście nie remontuje. A jak mieliśmy remontować, skoro poprzednia ekipa rządzących nie przygotowała żadnej dokumentacji? Nie mogliśmy nawet starać się o środki z Unii, bo na podstawie czego? Obietnic? - pyta Bublik.
Nic złego w wydawaniu pieniędzy na projekty, które czekają na lepsze czasy, nie widzi także wiceburmistrz Wojciech Solik. - Wydatki poszły, i owszem. Jednak niezależnie od tego, kto będzie rządził w kolejnych kadencjach w Zakopanem, ma gotowe projekty, w których trzeba będzie jedynie skorygować kosztorys - mówi Solik. - Gdybym ja miał taką szafę gotowych projektów, gdy przyszedłem do urzędu w 2006 roku, zrobiłbym w mieście o wiele więcej.

Łukasz Bobek,

Tomasz Mateusiak

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jacek z placu

na zbity ryj wywalili wreszcie

Dodaj ogłoszenie