Płacimy za nowoczesne, a jeżdżą...

SYP
OLKUSZ. "Na linii 450, zgodnie z warunkami przetargu miały jeździć autobusy o wyższym standardzie, czyli niskopodłogowe i spełniające normy czystości spalin Euro 2.

Tymczasem na tej linii, od kilku tygodni jeździ tylko jeden taki autobus, czyli scania, a pozostałe, czyli DAB i MAN w żaden sposób nie spełniają wymagań przetargowych."

Interpelację takiej treści skierowali do burmistrza Olkusza trzej olkuscy radni, czyli Łukasz Kmita, Janusz Dąbek i Andrzej Ćwikliński. Pytają w niej, jaka jest reakcja władz miasta i Związku Komunalnego Gmin "Komunikacja Międzygminna" na ten sposób realizacji przedmiotowego zamówienia.

Jak dowiedzieliśmy się w Związku, w przetargu na tę linię był zawarty wymóg posiadania przez przewoźnika, co najmniej dwóch autobusów niskopodłogowych o pojemności 80 osób każdy. Co więcej, autobusy nie mogły być starsze niż z 1999 roku oraz musiały być wyposażone w silniki spełniające normę, co najmniej Euro 2. Takie warunki zostały też powtórzone w umowie na obsługę linii 450 i 456, jaką związek zawarł w grudniu ub. roku. Zgodnie z umową, wykonywanie przewozów autobusami innymi, niż określone w umowie jest dopuszczone jedynie w szczególnie uzasadnionych zdarzeniach losowych i za zgodą związku.

Ponieważ przewoźnik nie otrzymał takiej zgody, już dwukrotnie, czyli 16 i 24 lutego br. związek skierował do przewoźnika pisma wzywające do natychmiastowego zaprzestania wykonywania kursów na liniach 450 i 465 pojazdami niezgodnymi z warunkami zawartymi w umowie i przetargu. Poza tym, jak nas zapewniono w związku, na przewoźnika za stosowanie nieprawidłowego taboru zostaną naliczone kary.

Niestety, takie przypadki nie są rzadkością. Przed dwoma laty władze Związku Komunalnego Gmin "Komunikacja Międzygminna" stwierdziły aż 464 przypadki nieprawidłowości u przewoźników wykonujących kursy komunikacji miejskiej w Olkuszu, Bukownie, Bolesławiu i Kluczach.

Na firmy, które realizowały usługi przewozowe niezgodnie z umową nałożono w 2008 roku ponad 97 tys. zł kar. Większość nieprawidłowości dotyczyła opóźnienia kursu (134 przypadki) lub niewykonania kursu (103), niesprawnych kasowników (60) i braku biletów u kierowców (42). Zdarzyło się, że autobusy nie były oznakowane (40 przypadków), a w 33 przypadkach przewoźnik podstawił za mały autobus. W jednym przypadku zakończyło się to zerwaniem umowy z niesolidnym przewoźnikiem.

Kontrolerzy sprawdzali także stan techniczny autobusów, ich czystość oraz to, czy kierowcy mają bieżącą łączność z punktem dyspozytorskim, Policją i Pogotowiem Ratunkowym.

(SYP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie