Pleszów: święto plonów w strugach deszczu, ale zabawa była przednia [ZDJĘCIA]

Marzena Rogozik
Marzena Rogozik
Nowohucianie na dzielnicowe dożynki przybyli w odświętnych strojach
Nowohucianie na dzielnicowe dożynki przybyli w odświętnych strojach Andrzej Banaś
Udostępnij:
Nowohucianie z osiedli peryferyjnych przybyli wczoraj na dożynki dzielnicowe. Mimo że pogoda popsuła szyki, gospodarze imprezy - mieszkańcy Pleszowa - zadbali o tradycyjne atrakcje dla gości. Pokazali „czym chata bogata”!

Przez Pleszów miał przejść barwny korowód z misternie wykonanymi wieńcami dożynkowymi. Przez pogodę wieńce trzeba było zostawić w kościele św. Wincentego, gdzie odbyła się msza św. inaugurująca wczorajsze dożynki dzielnicowe w Nowej Hucie. Oficjalne obchody święta plonów odbywały się pod namiotami na pleszowskim rynku .

Mieszkańcy osiedli peryferyjnych m.in. Kościelnik, Branic, Wyciąży czy Chałupek w krakowskich strojach ściągnęli do Pleszowa, gdzie przez wiele tygodni trwały przygotowania do wciąż ważnego w tradycji Nowej Huty święta. - Od kilku lat organizujemy nasze pleszowskie dożynki, ale gospodarzami tych dzielnicowych jesteśmy po raz pierwszy - przyznaje Leszek Hacuś, założyciel Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Pleszowskiej.

W ubiegłym roku święto plonów odbywało się w Kościelnikach, a dwa lata temu - w Przylasku Rusieckim. - Choć rolników z roku na rok jest w Krakowie coraz mniej to tradycję kultywujemy z dużym przywiązaniem - mówi Dorota Adamska, mieszkanka Branic.

W tym roku zaskoczyła nie tylko pogoda, ale także kreatywność - przodowały w niej kobiety, bo to głównie one tygodniami, a nawet miesiącami wyplatały dożynkowe majstersztyki - prawdziwe ludowe dzieła sztuki. Nie zaprezentowali ich jednak na dożynkach, w obawie przed deszczem.

Jednak panie chętnie opowiadały o efektach swojej pracy. Np. w Branicach powstała wysoka na metr, misternie wykonana konstrukcja przypominająca dzwonnicę. - Ozdobiłyśmy wieniec zbożami i ziołami m.in. krwawnikiem, a także jarzębiną, owocami i świeżymi oraz suszonymi kwiatami - mówi Dorota Adamska. Z kolei grupa mieszkanek z os. Chałupki w tym roku postawiła na klasykę - wieniec w kształcie kopuły z hostią. - Jest efektowny, a jednocześnie skromny - mówi Elżbieta Nowak z os. Chałupki.

Na pleszowskim rynku choć nie świeciło słońce humory dopisywały przez całą niedzielę. Nowohucianie oglądali występy zespołów folklorystycznych, a wieczorem zabrali się do tańca.

W Krakowie rolnictwo przestaje się opłacać, ale własne plony cieszą i dobrze się sprzedają

Rozmowa z BOLESŁAWEM PISKORZEM, rolnikiem z Przylasku Rusieckiego

- Z tegorocznych plonów jest Pan zadowolony?

- Zboże w tym roku pięknie obrodziło. Dzięki temu, że lipiec był chłodniejszy dojrzewało powoli, a podczas zbiorów nie było deszczu. Gorzej z ziemniakami - im pogoda nie sprzyjała, dlatego nie urosły.

- Trudno jest gospodarować w Krakowie?

- Na pewno nie łatwo. Jestem rolnikiem od 1976 roku, czyli od ponad 40 lat i pamiętam czasy dobrej passy. Kiedyś z gospodarstwa można było się utrzymać na dobrym poziomie, inwestować w sprzęt, w ziemię. Dziś utrzymanie roli jest znacznie droższe, a produkty rolne nieraz nawet tańsze niż dawniej. To prosty rachunek. Jeśli opona do kombajnu rolniczego kosztuje np. 3,5 tys. zł to ile trzeba sprzedać worków ziemniaków np. po 6 zł, by na nią zarobić? Powoli przestaje się to opłacać.

- Mimo tego nie porzuca Pan roli?

- Bo własne plony cieszą, choć nie jest to dochodowy biznes. Uprawiam teraz głównie zboże i ziemniaki oraz trochę jarzyny, a z hodowli zwierząt całkowicie zrezygnowałem. Z dużego gospodarstwa zostało mi zaledwie 7,5 hektara ziemi. Nie jest zbyt urodzajna, ale plony są.

- Z czym oprócz niskiej opłacalności musi się mierzyć dziś krakowski rolnik?

- Problemem są przede wszystkim dziki, dla których rozległe w tej części miasta pola kukurydzy to świetna kryjówka. Pod osłoną nocy dziki tratują i niszczą uprawy, a to dla nas duże straty.

- Może chociaż rynek zbytu rekompensuje te trudności?

- Na dobre produkty kupcy zawsze się znajdą. Ja sprzedaję swoje płody głównie w Niepołomicach. Mam wielu stałych klientów, którzy doceniają dobrą jakość i walory moich produktów rolnych, zwłaszcza smacznych ziemniaków.

WIDEO: Urazy głowy u dzieci - czym grożą i jak reagować?

Autor: Dzień Dobry TVN, x-news

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie