Płyną koncertowo

NIK
WISŁA. Flisacy od dwóch tygodni płynący rzeką z Krakowa do Gdańska przepłynęli już Warszawę i kierują się w stronę Włocławka.

- Z powodu zimnego wiatru wiejącego w oczy będziemy mieli dzień opóźnienia. W dodatku wczoraj, na środku rzeki, złapała nas straszna burza i przyznam, że to było prawdziwe piekło - relacjonuje Jarosław Kałuża. - Dziś już pogoda lepsza i płyniemy dalej.
Świetnie za to wychodzi artystyczna część spływu, a na śmiałków wszędzie czai się wiele atrakcji. - W Sandomierzu czekało na nas kilka ciekawych wydarzeń. Był koncert w klasztorze, śpiewał dla nas chór stojący na Bramie Opatowskiej, słuchaliśmy recytatorów, oglądaliśmy żonglerów ogniem - mówi Artur Ludwik Zakrzewski. - Warszawa też się świetnie zaprezentowała, a najlepszy był chyba koncert Jacka Kleyffa. W planach kolejne imprezy, m.in. we Włocławku i Toruniu. Flisacy najbardziej martwią się mroźnymi nocami i niekorzystnym kierunkiem wiatru. (NIK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie