Po mediach przyszedł czas na obywateli. Rząd chce wprowadzenia obowiązkowej daniny na leczenie

PDZ
Rząd pracuje nad zmianą zasad opłacania obowiązkowej daniny na leczenie. Najwięcej mają zapłacić najbogatsi. Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Wszystko wskazuje na to, że rząd poszukuje kolejnych źródeł pieniędzy, by doinwestować cierpiącą od wielu lat na brak środków ochronę zdrowia. Po pomyśle na opodatkowanie reklam w mediach, tym razem przyszedł czas na zwykłych obywateli. Jak ustalił Dziennik Gazeta Prawna, rząd pracuje bowiem nad zmianą zasad opłacania obowiązkowej daniny na leczenie. Scenariuszy jest kilka. Jednym z pomysłów jest to, by najwięcej zapłacili najbogatsi.

FLESZ - Nowy podatek od reklamy. To musisz wiedzieć!

Jak czytamy, rządzący rozważają różne scenariusze w tej sprawie

Pierwszy pomysł dotyczy tych najlepiej zarabiających, którzy aktualnie płacą zryczałtowaną składkę zdrowotną. W tym roku jest to 381 zł miesięcznie. Rząd chce jednak, by po zmianach wysokości składki była uzależniona od realnie uzyskiwanych zarobków. Dzięki temu osoby uzyskujące wyższe dochody odprowadzałyby do państwowej kasy większe kwoty.

- Są osoby, które przy bardzo wysokich zarobkach, np. 20 tys. zł miesięcznie, płacą śmiesznie mało na zdrowie. To niesprawiedliwe - twierdzi jeden z rozmówców cytowanych przez dziennik.

W drugiej koncepcji rozważane jest z kolei zmniejszenie liczby ubezpieczonych w KRUS i korzystających z preferencji w opłacaniu składki zdrowotnej. Dziś rolnicy płacą na zdrowie 1 zł za hektar przeliczeniowy za każdego zgłoszonego ubezpieczonego (np. domownika) - przy czym dotyczy to gospodarstw o powierzchni użytków rolnych 6 i więcej hektarów. Poniżej 6 ha składka jest taka sama, ale nie płaci jej rolnik, ale budżet państwa.

Trzeci ze scenariuszy zakłada podniesienie składki zdrowotnej powiązane z podniesieniem odpowiedniego odpisu podatkowego. O ile składka miałaby wzrosnąć? Nie wiadomo, ale zwiększenie składki o 1 punkt procentowy to 10 mld zł więcej w budżecie NFZ. Co ciekawe, wzrost składki nie dotyczyłby pracowników, ponieważ płaciliby go pracodawcy. Dziś składka wynosi 9 proc., z czego 7,75 proc. jest odliczane od podatku.

- Kolejna możliwość to już nie zmiany w składce, ale szukanie specjalnych rozwiązań w rodzaju istniejącej już daniny solidarnościowej, które będą dotyczyć grup o najwyższych dochodach, a wpływy z nich zasilą budżet NFZ - pisze dziennik.

Zgodnie z przyjętą w 2018 roku ustawą, do 2024 roku nakłady na system opieki zdrowotnej mają się zwiększyć do 6 proc. PKB.

Wideo

Materiał oryginalny: Po mediach przyszedł czas na obywateli. Rząd chce wprowadzenia obowiązkowej daniny na leczenie - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mariola
13 lutego, 14:03, Gość:

Państwowa służba zdrowia to ruina ...obleśnie brudne przychodnie w nowej hucie i kible zamkniete a klucze w gabinetach lek....gabinety prywatne okupujące budynki NFZ...specjaliści na NFZ praktycznie niedostępni...tłum kobiet w prywatnych gabinetach ginekologicznych płacących po ok 500-800 zł za jedną wizytę ....większe podatki to grabież ...a z drugiej strony brak możliwości dokupienia prywatnych świadczeń np. pobytu w szpitalu

Jeszcze został podatek od singli. Ha Ha Ha.

G
Gość

Pytanie czy Ci co będą płacić więcej będą mieć jakieś przywileje, czy po raz kolejny pokażą Polakom, że nie opłaca się być lepszym i zarabiać więcej.

Dodaj ogłoszenie