Po stronie ofiary

Redakcja
Spotkanie pokrzywdzonych kobiet z fachowcami od przemocy zorganizowane zostało przez krakowską policję po raz pierwszy. Przyszły przedstawicielki schroniska, Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, a także Krakowskiego Centrum Terapii Uzależnień. Z zaproszonych 48 kobiet z Prądnika Czerwonego, Olszy i Ugorka, (czyli z terenu działania komisariatu) przyszło 11. - To i tak dużo, jak na pierwszy raz - ocenił komisarz Krzysztof Popiołek, komendant komisariatu policji Prądnik Czerwony. Spotkanie miało na celu poinformowanie kobiet, gdzie mogą uzyskać pomoc. - Chcemy się także dowiedzieć, jakie popełniamy błędy w pierwszym kontakcie z ofiarami przemocy - mówił kom. K. Popiołek. Przyznał, że policjanci (głównie młodzi) za często wykazują zbyt duże zrozumienie dla prześladowcy i nie są w stanie udzielić kobiecie informacji, gdzie może znaleźć pomoc.

Policjanci chcą pomóc

 - Znam przypadek lekarza, który bił żonę dlatego, że dostał w pracy za mało koniaków. Inny mężczyzna uderzył, bo ziemniaki były źle podsmażone. Wbrew powszechnym opiniom, nie tylko alkoholicy biją żony - mówiła Iwona Wiśniewska, dyrektor schroniska dla ofiar przemocy, po wczorajszym spotkaniu z takimi ofiarami, które odbyło się w siedzibie komisariatu policji Kraków Prądnik Czerwony.
 W przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie dzielnicowych z przedstawicielami instytucji zajmujących się maltretowanymi kobietami, dzięki czemu policjanci będą mieli szansę uzupełnić swoją wiedzę, jak postępować z ofiarami przemocy.
 Iwona Wiśniewska przyznaje, że także zbyt wiele kobiet sędziów ulega urokom mężczyzn. - Nie wierzą, że taki czarujący mężczyzna może bić żonę. Również policjanci powinni wiedzieć, kiedy mają do czynienia z awanturą domową, a kiedy z przemocą - stwierdziła Iwona Wiśniewska. Podkreśla, że maltretowana kobieta powinna złożyć doniesienie o przestępstwie, choćby tylko ze względu na swoje dzieci.
 - Nie byliśmy dla niego ludźmi, tylko przedmiotami, które może ustawiać, jak chce. To dzieci pierwsze się zbuntowały. Pytały: skoro bandytę zamyka się w więzieniu, to dlaczego naszego taty nie zamkną? - opowiadała jedna z kobiet, które przyszły na spotkanie.
 Od czerwca w Krakowie działa jeszcze jedna instytucja zajmująca się pomocą ofiarom przemocy: Krakowskie Centrum Terapii Uzależnień przy ul. Wielickiej 73 (tel. 425-57-47, 425-57-84). Pierwsze spotkanie z maltretowanymi kobietami odbędzie się tam 29 września o godz. 17.

(AM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie