Pochowani po kątach

Redakcja
Na sześciu nogach

   Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak liczni są sześcionożni mieszkańcy naszego prywatnego, domowego "ogrodu zoologicznego".
   O obecności niektórych z nich dowiadujemy się w czasie generalnych porządków, kiedy to w przygotowanych do umycia oknach dostrzegamy niewielkie owady o brązowawych, bogato użyłkowanych skrzydłach.

Przybyli, odlecą?

   To złotooki, których obecność nie powinna nikogo dziwić, ponieważ mają one zwyczaj poszukiwania zimowych kryjówek w pobliżu człowieka. Podobnie zresztą jak biedronki, których liczną obecność na parapetach okiennych zauważymy, wraz z nastaniem pierwszych, ciepłych wiosennych dni. Wtedy także, na szybie okna na klatce schodowej lub strychu, dostrzeżemy trzepoczące bezradnie skrzydłami motyle rusałki pawika (motyl "pawie oczko") i najlepsze, co będziemy mogli zrobić, to otworzyć okiennicę, uwalniając tego... więźnia zimy! Sezonowych przybyszów nie mamy się co obawiać: "tak samo jak niepostrzeżenie przybyli, równie bezszelestnie odlecą!". Znacznie gorzej, jeżeli przybysz nie chce się wynieść, a tak dzieje się np. z mrówką faraona, która upodobała sobie, ciepłe, niedostępne dla innych owadów szczeliny i korytarze w pobliżu rur centralnego ogrzewania. Ale to szczególny przypadek nieproszonego gościa, którego pozbyć się jest naprawdę trudno. Podobnie zresztą jak kołatków, rozwijających się w starych meblach, ramach obrazów, parapetach albo framugach okiennych.

Zabłąkani wędrowcy

   Wiosną i latem pojawiają się w naszych mieszkaniach zabłąkani wędrowcy; nocą odwiedzają nas liczne motyle - ćmy z rodziny sówkowatych, zwabione światłem zapalonej żarówki. Wpaść (na chwilę) i narobić strachu może wspaniały lotnik zawisak albo wstęgówka o szarych skrzydłach z czarnymi pasmami na czerwonym tle. Przerażenie (całkiem niesłusznie) budzą duże muchówki - z rodziny komarnicowatych, takie gigantyczne komary o bardzo długich odnóżach. A same komary przylatują celowo, zwabione obietnicą obfitego źródła płynnego pokarmu.
   To tylko kilka przykładów owadów odwiedzających nas przypadkowo lub spędzających najtrudniejszy dla nich okres w pobliżu człowieka, który mimo woli stworzył im dogodne warunki do przezimowania. Nasze mieszkania zamieszkuje jednak znacznie bardziej liczna grupa sześcionogów, prowadzących ukryty tryb życia i zaskakujących nas swoją liczną obecnością, gdy po dłuższej przerwie zaglądamy do spiżarni, kredensu lub innego schowka z produktami spożywczymi. Pierwsze pytanie, jakie powstaje po ich zauważeniu: "skąd się to u licha u mnie wzięło?", właściwie pozostaje bez odpowiedzi, ponieważ

dróg takiej inwazji

jest wiele.

   Jednak najczęściej zdarza się, że to właśnie my sami przynosimy do domu sześcionożnych gości. W jaki sposób? Odpowiedź jest prosta: wraz z kupowanymi produktami spożywczymi! Na początku lat osiemdziesiątych do naszych mieszkań trafiały liczne chrząszcze - trojszyki, które przybywały do Polski wraz z mąką sprowadzaną z czeskich magazynów zbożowych. Licznie żerowały w mące oraz w innych artykułach spożywczych, bo trzeba pamiętać, że szkodniki magazynowe to owady prawie wszystkożerne, nie mające specjalnych wymagań. Obok trojszyków równie często pojawiały się żywiaki, które (o czym nie mogę zapomnieć), zeżarły bez skrupułów całą dydaktyczną kolekcję nasion w naszym punkcie konsultacyjnym w Łańcucie. W fasoli mogą się przez całą zimę rozwijać strąkowce, podczas gdy w nasionach przechowywanych przez działkowców pojawić się może pustosz kradnik. Jednak to nie one, a niepozorny motyl zdominował innych bywalców spiżarni - omacnica spichrzanka, która może się rozwijać prawie w każdym produkcie spożywczym. Ten drobny motyl o szarobrunatnych skrzydłach ułożonych wzdłuż ciała pojawia się raz po raz na ścianie w kuchni lub w korytarzu. Zauważamy go za późno ponieważ (podobnie jak mole odzieżowe),

zrobił już, co miał

do zrobienia

- czyli złożył jaja na wybranym produkcie. Larwy omacnicy możemy znaleźć w suszonych grzybach i orzechach, czekoladzie, daktylach, mące, kaszy, a nawet w ostrej, czerwonej papryce! I tak jak omacnica króluje w mieszkaniach, tak w magazynach z mąką może wystąpić licznie mąklik mączny, inny drobny motyl, którego gąsienice oplatają mąkę przędzą, zatykając nieraz magazynowe zsypy! Jest jeszcze jedna grupa owadów dostających się do naszych mieszkań wraz z okolicznościowym bukietem kwiatów albo z doniczkową rośliną. To mączliki, mszyce, wciornastki, a także rozwijające się w ziemi ziemiórki i jeżeli tylko na parapecie naszego okna znajduje się wypielęgnowana kolekcja roślin, a my w porę nie dostrzeżemy skrzydlatych gości, to możemy się spodziewać, że niebawem rozgoszczą się na dobre i zadomowią, a nam nie pozostanie nic innego, jak po pewnym czasie wyrzucić zmarniałe rośliny.
   Oczywiście, nie jest to pełny obraz domowej menażerii - nie mówiliśmy przecież o rybikach, molach odzieżowych, skórnikach, mrzykach, pokątnikach, kapturnikach, wołkach, ćwiczynach, znaczynach - lista jest naprawdę długa. I jakkolwiek owady stale towarzyszą człowiekowi, to na szczęście nie wszystkie naraz...
Tekst i fot. Kazimierz Wiech

Tupot i chrupot...

   Szuka stworzenie
   u nas schronienia
   (choć nie znajduje
   zrozumienia) -
   tu się ogrzeje,
   tu się naje,
   więc jak już wpadnie,
   to zostaje...
   W meblach, podłogach,
   szafkach kuchennych
   znajduje owad
   wikt całodzienny,
   więc mieszka z nami
   bezszelestnie
   - w łazienkach
   czają się rybiki,
   kołatki drążą
   swe chodniki,
   ubrania w szafach
   gryzą mole,
   strąkowiec zżera
   nam fasolę,
   raczą się mąką
   i pszenicą
   mklik mączny
   wespół z omacnicą,
   albo na trochę
   wpadną do nas
   gromadnie
   mrówki faraona...
   
   Trzepot skrzydełek,
   żuwaczek chrupot,
   odnóży delikatnych
   tupot...
   nawet się
   nie domyślasz, że
   w kątach mieszkania
   życie wre...
Alicja Zięba

W jaki sposób udzielane jest wsparcie w ramach mikropożyczki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie