Pociągi na Olszy hałasują ponad normę. Wyniki pomiarów są jednoznaczne

Arkadiusz Maciejowski
Pomiędzy kursami, Koleje Małopolskie odstawiają pociągi na Olszę. Stoją często z włączonymi silnikami Adam Wojnar
Z przeprowadzonych na Olszy pomiarów wynika, że normy hałasu są poważnie przekraczane szczególnie w nocy.

Skargi mieszkańców krakowskiej Olszy na pociągi - stojące długimi godzinami na włączonych silnikach zaledwie kilkadziesiąt metrów od ich domów - okazały się całkowicie uzasadnione. Z przeprowadzonych badań wynika, że poziom hałasu przekracza dopuszczalne normy - w nocy o ponad 10 dB (dopuszczalna norma to 40 dB). Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie interweniowała już w PKP PLK.

- Zwróciła się do Kolei Małopolskich by ograniczyły, a w porze nocnej wstrzymały, uciążliwą działalność, związaną z obsługą techniczną taboru. Obecnie czekamy na odpowiedź przewoźnika w tej sprawie - mówi Piotr Hamarnik z biura prasowego PKP PLK.

Przypomnijmy, że po raz pierwszy o tej kontrowersyjnej sprawie pisaliśmy niespełna dwa tygodnie temu. Cały problem tkwi w tym, że Koleje Małopolskie zorganizowały sobie na Olszy - w rejonie przystanku PKP zbudowanego u zbiegu ulic Brogi, Ptasiej i Czerwonego Prądnika - całodobowe „zaplecze techniczne”.

Krakowskie miejsca wstydu! Tego nie powinno być w naszym mieście

W poprzednich latach, w przerwach między kursami i nocą, pociągi Kolei Małopolskich (KMŁ) stacjonowały na bocznych torach stacji Kraków-Płaszów. Tam też były przygotowywane do kolejnych kursów. - W związku z trwającym remontem na tej stacji, spółka PKP PLK wyznaczyła zastępczą lokalizację na Olszy - wyjaśniał nam Grzegorz Stawowy, były już prezes KMŁ (odwołany w grudniu ubiegłego roku). - Zaznaczam, że odnoszę się do okresu, w którym pracowałem w KMŁ. Obecnej sytuacji nie znam - podkreślał.

A obecna sytuacja jest jednak dla mieszkańców Olszy dramatyczna. - Tego nie da się wytrzymać. Jest zima, mamy zamknięte okna, a i tak cały czas słyszymy ten irytujący szum z „włączonych” pociągów. Od lat na torach w naszej okolicy zatrzymywały się np. pociągi towarowe, ale nie było takiej sytuacji jak od kilku miesięcy, że wiele składów stoi godzinami niemal pod naszymi oknami i hałasuje - skarżył się w połowie lutego - gdy zajęliśmy się tą sprawą po raz pierwszy - Robert Blecharz, mieszkaniec ul. Szwoleżerów.

Tymczasem w KMŁ przekonywali, że postój pociągów na włączonych silnikach w zimie jest „konieczny”. - Ze względu na niską temperaturę musimy ogrzewać pociągi. Przebywają w nich nasi pracownicy, a po drugie skład - rozpoczynając kolejny kurs - musi być odpowiednio „nagrzany”, by pasażerowie nie wsiadali do zimnego pojazdu - m.in. takich argumentów używała w rozmowie z nami Kamila Tomasik, jedna z obecnych naczelniczek w KMŁ.

Dorota Szalacha z PKP PLK zapewniała: „W związku z sygnałami od mieszkańców na temat uciążliwości, analizujemy z przewoźnikami możliwość zmiany lokalizacji obsługi taboru”. Pociągi KMŁ nadal jedna stacjonują na Olszy. A na jaw wychodzą nowe informację.

W sprawę włączył się m.in. radny miejski Łukasz Maślona. Po jego interpelacji do prezydenta Jacka Majchrowskiego urzędnicy miejscy zwrócili się do RDOŚ. W piśmie tej ostatniej instytucji skierowanym do PKP PLK czytamy m.in., że akredytowane laboratorium stwierdziło przekroczenie poziomy dźwięku na Olszy w nocy o 10,9 dB, a w dzień o 2,4 dB.

- Wyniki tych badań są jednoznaczne. Mam nadzieję, że kolej podejmie szybko odpowiednie działania, by problem mieszkańców Olszy został rozwiązany - mówi radny Maślona.

Wczoraj bezpośrednio z KMŁ nie otrzymaliśmy odpowiedzi, czy - jak wskazało PKP PLK - „w porze nocnej wstrzymają uciążliwą działalność”. Z kolei Filip Szatanik, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego, który nadzoruje KMŁ, zaznacza, że w związku z rosnącą temperaturą na zewnątrz, czas postoju pociągów na Olszy na włączonych silnikach „będzie zdecydowanie krótszy niż podczas zimowych mroźnych nocy”. To jednak nie rozwiąże całkowicie problemu mieszkańców. W RDOŚ podkreślają, że będą monitorować sprawę i ewentualnie podejmować kolejne działania.

Autor: Joanna Urbaniec

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Barbara Psesiek

Ostatnio czytałam, że jednak ul. Szwoleżerów nie będzie otwarta, tak że przynajmniej to jedyny plus. Dziś sprzątali tory i przystanek.Oj, nazbierało się śmieciszków sporo, dwa wory czarne 120 l. Zapakowano i załadowano do bagażówki ale już nie od strony Ptasiej tylko od strony peronu. Ok. 14 ej podjechał spalinowiec z jednym wagonem. Strasznie stary rzęch, bo przy hamowaniu wydawało się, że zetrze szyny swoimi kołami. Huk, pisk i tarcie nieopisane. Skąd oni biorą taki złom. Nieraz jak stanie taki "złom" to z litości bym go pomalowała, bo rdza je żre a gdzie bezpieczeństwo?

G
Gość

Szanowni państwo mieszkam na szwoleżerów całe życie i było ok, ale od jakiegoś czasu jest tam akcja wycinania drzew i krzewów. Otóż w załóż torów kolejowych ciągu ul. Ptasiej był szpaler drzew i krzewów które trochę tłumiły ten chałas, ale jakiś i... ta wydał zgodnie na ich wycięcie. Ale żeby było mało to drugi wydał zezwolenie na bocznicę kolejową w centrum miasta i pod oknami domów. Ręce opadają. Niech ten kto wydał tę decyzję na kilka dni pomieszka tu. Ja i cała reszta mieszkańców tej okolicy stanowczo spzeciwiamy się takiego traktowania nas. Byliśmy na spotkaniu z radnym Dominikem Jaśkowiec i poruszyliśmy ten temat, odesłał nas do PKP, to nielerzy w jego kompetencji. A PKP umywa ręce. I gdzie szukać pomocy. Niestety nasi URZĘDNICY wydają zezwolenie na coś o czym niemają POJĘCIA. Pociągi w dzień i w nocy stoją i chuczą, w zimie grzeją a w lecie chłodzą by w środku było komforto dla pasażerów, A co z nami. Mieliśmy okazję się przekonać o ich kompetencji jak wydali zezwolenie na wycinkę drzew na końcu ul. Szwoleżerów które podobno zagrażają bezpieczeństwó które jak się później okazało było nieuzasadnione. A żeby było śmiesznie to jakiś inny??? chcę otworzyć ulicę Szwoleżerów która nigdy nie była drogą przelotową. Z poważaniem ja bardzo niezadowolony mieszkaniec.

G
Gość

no i co z tego wynika nic kompletnie nic

H
HH

Dzisiaj od rana stał sobie składzik MAŁOPOLSKI , oczywiście na włączonych silnikach przez kilka godzin. Był sprzątany. zresztą jak zawsze wszystkie składy. Podjeżdża rano ekipa sprzątająca, wysiadają panie lub panowie do sprzątania. Potem jest zamiatanie wagonów, następnie drzwi sie otwierają , śmieci fru na tory. Jest dobrze jak druga osoba większe śmieci pozbiera. Od dołu wagonu wystaje rura , z której kiedyś coś wyciekało, ciekawe co? Może to było coś co np. dziś strasznie śmierdziało tzw. "kibelkiem" jedyny plus stojących pociągów mają maszyniści, bo w pobliżu jest sklep spożywczy i mogą wyskoczyć po śniadanko. Hałas, smród jest non stop. Jest ciepło, ale nie można otworzyć okien, bo jednostajny, monotonny hałas i smród doprowadzają każdego mieszkańca do furii. No, ale władza śpi spokojnie bo nie ma pociągu w pobliżu ich okien, a gdyby mieli, to za 2 dni pociągi by usunięto, bo władza musi się wyspać. Były drzewa i krzaki, które stanowiły naturalny ekran akustyczny, ale kolej je wycięła oczywiście zostawiając wszystkie gałęzie za prawie nieistniejącym ogrodzeniem. I tak kilka lat już leżą, razem ze śmieciami. Fajnie mamy nie?

h
honorata

Dzisiaj od rana stał sobie składzik MAŁOPOLSKI , oczywiście na włączonych silnikach przez kilka godzin. Był sprzątany. zresztą jak zawsze wszystkie składy. Podjeżdża rano ekipa sprzątająca, wysiadają panie lub panowie do sprzątania. Potem jest zamiatanie wagonów, następnie drzwi sie otwierają , śmieci fru na tory. Jest dobrze jak druga osoba większe śmieci pozbiera. Od dołu wagonu wystaje rura , z której kiedyś coś wyciekało, ciekawe co? Może to było coś co np. dziś strasznie śmierdziało tzw. "kibelkiem" jedyny plus stojących pociągów mają maszyniści, bo w pobliżu jest sklep spożywczy i mogą wyskoczyć po śniadanko. Hałas, smród jest non stop. Jest ciepło, ale nie można otworzyć okien, bo jednostajny, monotonny hałas i smród doprowadzają każdego mieszkańca do furii. No, ale władza śpi spokojnie bo nie ma pociągu w pobliżu ich okien, a gdyby mieli, to za 2 dni pociągi by usunięto, bo władza musi się wyspać. Były drzewa i krzaki, które stanowiły naturalny ekran akustyczny, ale kolej je wycięła oczywiście zostawiając wszystkie gałęzie za prawie nieistniejącym ogrodzeniem. I tak kilka lat już leżą, razem ze śmieciami. Fajnie mamy nie?

G
Gość

No właśnie miasto cały czas daje zgodę na budowę bloków przy torach.Na ulicy Czerwonego Prądnika powstaje olbrzymi blok w odlegości 5 metrów od torów na Olszy. KABARET. Może w zamian za zgodę na budowanie przy torach miasto powinno zarządać budowę ekranów akustycznych. Osiedle Olsza zostało zabetonowane całkowicie. No jeszcze nie tak do końca, bo po ALTI na ul Gdańskiej wyrośnie wśród domków jednorodzinnych blok tak jak na ulicy PTASIEJ przy torach.

G
Gość

Czytając takie wypowiedzi to cały czas się zastanawiam co piszący miał na myśli i czym sie kierował pisząc te brednie. Nikt nigdy z mieszkańców Olszy nie miał pretensji do tego, że po torach jeżdżą pociągi, ale do tego, że STOJĄ na włączonych silnikach po wiele godzin. Można oszaleć po kilku godzinach huku. Często też smrodzą spalinówy CARGO. XXI wiek prawie, że centrum Krakowa, a nie ma EKRANÓW AKUSTYCZNYCH i monitoringu w porzejścu podziemnym do którego strach wejść. Dlaczego NIKT W TEJ SPRAWIE NIE ROBI NIC? Kolej czerpie zyski z podnajmu torów, ale oprócz wycinania resztek zieleni nie robi nic.

G
Gość

Czy dla mieszkańców Olszy ważne jest co huczy i jak to się nazywa ? Czy z mojego dokształcenia się jak pracuje silnik lokomotywy coś dobrego wyniknie. Dalej będą stać i huczeć plus lokomotywy Cargo smrodzić spalinami po wiele godzin w dzień i w nocy. Fakt jet taki, że poraz któryś tam stwierdzono, że normy hałasu są cały czas przekraczane, a kolej to "państwo w państwie" robią co chcą za przyzwoleniem urzędników miejskich.

G
Gość

Jak Pan myśli komu zawdzięczamy SKA. Zabrano dwa tory dociążając przejazdami Cargo i MKŁ wzdluż ul.Ptasiej. Obecny Przewodniczacy Rady Miasta Pan DOMINIK JAŚKOWIEC radny III dz. od 2002 r. stara się o kolej miejską niedbając o mieszkańców, ktorzy są przy torach.

G
Gość

oczywiście że tak

.

Z przeprowadzonych badań wynika, że poziom hałasu przekracza dopuszczalne normy - w nocy o ponad 10 dB (dopuszczalna norma to 40 dB). Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie interweniowała już w PKP PLK.

B
Bebenek

Na Olszy będą głośne megafony o odjedzie co 5 minut, i pociąg SKA co 5 minut będzie przejeżdżal nie to co towarowy dwa razy na dzień. Co Pan wtedy powie mieszkańcom, których Zacznie na pewno to przeszkadzać i zgłoszą się do Pana, Będzie Pan interweniował? Jak? HeheNa Olszy będą głośne megafony o odjedzie co 5 minut, i pociąg SKA co 5 minut będzie przejeżdżal nie to co towarowy dwa razy na dzień. Co Pan wtedy powie mieszkańcom, których Zacznie na pewno to przeszkadzać i zgłoszą się do Pana, Będzie Pan interweniował? Jak? Hehe

m
mietek

...hmm... zamyślam się...wówczas kupię mieszkanie w nowych blokach przy torach...

n
nick

czy ktoś z administratorów potrafi zablokować tą amebę, która wrzuca ciągle takie komentarze?

?

?

Dodaj ogłoszenie