Początek 2022 roku w literaturze. Co przyniesie nowego?

Julia Kalęba
Julia Kalęba
Andrzej Banas / Polska Press
Udostępnij:
Dorota Masłowska wraca z nową książką i pisze o Warszawie lat 70., tłumaczka nowego przekładu "Anne of Green Gables" zabija Anię, burzy Zielone Wzgórze i pozbawia je pokoiku na facjatce, do druku trafia zbiór publikowanych w mediach społecznościowych sarkastycznych memów.

FLESZ - Otyli nie powinni jeść mięsa?

Styczeń na polskim rynku wydawniczym przyniesie co najmniej kilka ciekawych zjawisk. Jeszcze w tym miesiącu nakładem wydawnictwa Marginesy ukaże się "Anne z Zielonych Szczytów", czyli słynna powieść Lucy Maud Montgomery w nowym tłumaczeniu, którego podjęła się Anna Bańkowska. Autorka ponad stu przekładów prozy, poezji i dramatów wzięła na warsztat powieść chętnie i często tłumaczoną w Polsce (od pierwszego wydania w 1911 roku książka kanadyjskiej pisarki doczekała się przynajmniej dziesięciu nowych przekładów). Jednak tym razem dylematy, które od lat towarzyszyły tłumaczom - jak kwestia spolszczania nazw własnych, dodawania zdrobnień, nieścisłe lecz dobrze zakorzenione u polskiego odbiorcy określenia powielane w kolejnych przekładach - autorka tłumaczenia potraktowała kategorycznie, to znaczy - kategorycznie je odrzuciła. Jest więc Anne zamiast Ani i Zielone Szczyty na miejscu Wzgórz.

- Razem z wydawcą tego przekładu doszliśmy do wniosku, że w czasach, kiedy wszystkie dzieci wiedzą, że żadna mała Kanadyjka nie ma na imię Ania, Janka czy Zosia, a żaden Kanadyjczyk nie nazywa się Mateusz czy Karolek, pora przywrócić wszystkim, nie tylko wybranym (jak w poprzednich przekładach), bohaterkom i bohaterom książki ich prawdziwe imiona, nazwom geograficznym na Wyspie Księcia Edwarda zaś ich oryginalne brzmienie. Podejmując się kolejnego przekładu (a w ostatnich latach nastąpił prawdziwy ich wysyp), postawiłam sobie za cel jak najściślejszą wierność wobec oryginału i realiów życia w wiosce Avonlea, która chociaż fikcyjna, miała jednak swój pierwowzór w prawdziwej miejscowości Cavendish - czytamy we wstępie od tłumaczki.

Przy okazji nowych wydań utworów klasyki literatury warto zwrócić uwagę także na drukowany teraz przez Marginesy zbiór opowiadań "Sklepy cynamonowe" Schulza wzbogacony o cztery późniejsze i mniej znane opowiadania napisane już po publikacji tego zbioru - "Jesień", "Republikę marzeń", "Kometę" i "Ojczyznę".

Ale początek 2022 roku w księgarniach to nie tylko wznowienia i kolejne przekłady, to przede wszystkim nowe powieści, w tym uznanych polskich autorów. Po wydanej w 2020 roku drugiej części zbioru felietonów "Jak przejąć kontrolę nad światem" Dorota Masłowska wraca z nową powieścią i proponuje czytelnikom podróż do Warszawy lat 70 oraz dnia, w którym w mieście na kilka godzin zatrzymuje się David Bowie. Przystanek w Polsce zainspirował legendarnego muzyka do napisania "Warszawy", dla Masłowskiej powrót do tego wydarzenia i osadzenie akcji na jego tle staje się pretekstem do opowieści o wielkim i małym świecie oraz rozpaczliwym poszukiwaniu w nim wolności. Książka drukowana przez Wydawnictwo Literackie została wzbogacona o ilustracje Mariusza Wilczyńskiego, autora filmu animowanego "Zabij to i wyjedź z tego miasta".

Z kolei wydawnictwo Znak zaproponuje czytelnikom zbiór wierszy Tomasza Różyckiego napisanych w Berlinie w czasie pandemii. W "Ręce pszczelarza" poeta zagląda w zaułki zamieszkane przez migrantów i uchodźców, przygląda się ich lękom i frustracji, nawiązuje do obrzędu starosłowiańskich dziadów, żydowskiego Jizkor, "Sanatorium pod Klepsydrą" Brunona Schulza czy "Czarodziejskiej góry" Thomasa Manna.

Dla poezji, powieści i opowiadań książka jest naturalną formą, mniej oczywistą dla gatunków wyrosłych w internecie. Ten podział przełamuje najnowsza propozycja Konrada Kozakiewicza, który zbiór bolączek, absurdów i niedorzeczności z polskiego podwórka publikowanych od lat w mediach społecznościowych postanowił przenieść do druku. "Zespół Myślenia Ironicznego. Nie ma się z czego śmiać!" pokazuje, z czego śmieją się Polacy, ale też odsłania to, do czego humorem i ironią próbują się dystansować.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Początek 2022 roku w literaturze. Co przyniesie nowego? - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie