Pocztówka z Kataru #2: Nie ma giwazd, nie ma piwa. Będzie przynajmniej atmosfera?

Piotr Janas
Piotr Janas
Karim Benzema nie zagra na mundialu w Katarze
Karim Benzema nie zagra na mundialu w Katarze PAP/EPA
W dniu rozpoczęcia mistrzostw świata w Katarze zdecydowanie więcej niż o meczu Katar - Ekwador mówi się o kontrowersjach i kontuzjach wykluczających kolejnych piłkarzy. Władze Kataru zabroniły sprzedaży piwa na stadionach, co na miejscu wywołało falę negatywnych komentarzy. – Dla kogo jest ten mundial? – pytają kibice z Holandii i nie tylko.

Niedziela w Katarze na pozór wyglądała tak samo, jak każdy inny dzień tygodnia. Wysoka temperatura już od wczesnych godzin porannych daje się we znaki zwłaszcza przybyszom z Europy, gdzie panuje skrajnie inna aura. Niektórzy od rana taplają się w przyhotelowych basenach. Na ulicy nikt jednak nie mówi o meczu otwarcia, który pod względem sportowym nie wzbudza żadnych emocji. Wręcz przeciwnie — wywołuje sporo kontrowersji, wobec niepotwierdzonych doniesień o rzekomym sprzedaniu spotkania przez piłkarzy z Ekwadoru.

– To niedorzeczne. Nie po to Ekwador tak mocno walczył o awans i okazał się lepszy od Chile, Kolumbii i Peru, żeby teraz za pieniądze oddawać zwycięstwa najsłabszemu przeciwnikowi w grupie. Jestem pewien, że to zmyślona historia – powiedział jeden z kibiców Ekwadoru, mieszkający na co dzień w Hiszpanii, który przyleciał do Doha ze statuetką imitującą puchar świata.

Nawet on pytał dziennikarzy, czy to prawda, czy kolejna bzdura z tym całym zakazem sprzedaży piwa na stadionach? Decyzja wprowadzona przez rząd Kataru na dwa dni przed otwarciem mistrzostw była powszechnie znana i szeroko komentowana, ale część przyjezdnych zdawała się wciąż temu nie dawać wiary. Mundial bez piwa? Czegoś takiego jeszcze nigdy do tej pory nie było i prawdopodobnie już nie będzie. FIFA ma szarganą reputację i samo przyznanie organizacji mundialu notorycznie łamiącemu prawa człowieka Katarowi jest wizerunkowym strzałem w kolano. Tego typu sytuacje tylko tę ranę rozgrzebują.

I dobrze, bo te mistrzostwa — jakkolwiek to nie zabrzmi — normalne nie są i nie chodzi tylko o katorżniczą pracę robotników z biedniejszych krajów azjatyckich oraz afrykańskich, którzy ginęli na budowach, pracowali za marne pieniądze, a niekiedy nie dostawali ich wcale. Nie chodzi też o brak piwa albo upał, tylko o to, że ludzie na Półwyspie Arabskim nie interesują się piłką w takim stopniu, by mistrzostwa świata same w sobie były dla nich wydarzeniem odrywającym ich od często niełatwej codzienności.

Codzienność jest taka, że poza kibicami z krajów grających na mistrzostwach trybuny okazałych stadionów mają wypełnić robotnicy z Pakistanu, Indii i innych krajów. Ich zdjęcia w strojach i z flagami poszczególnych reprezentacji robiły furorę w sieci, dlatego teraz zostali... schowani. Gdzieniegdzie widać jakiegoś Hindusa z plecakiem z logo reprezentacji Niemiec albo koszulce reprezentacji Anglii, ale nagonka na organizatorów za płacenie ludziom z innych krajów, by kibicowali poszczególnym drużynom (mają dostawać 10$ i trzy posiłki dziennie, a do tego darmowe zakwaterowanie i przejazdy metrem) sprawiła, że na tę chwilę nie widać ich na ulicach. Zobaczymy, jak sprawa będzie się miała w kolejnych dniach, ale czy tacy "kibice" będą w stanie zapewnić należytą atmosferę? To raczej niemożliwe.

Jakby tego było, mało piętrzą się problemy sportowe. W Katarze nie zobaczymy kolejnych gwiazd (do tej pory kontuzje wykluczyły Sadio Mane, Timo Wernera czy Diogo Jotę), w tym jednej z największych, bo tak trzeba mówić o zdobywcy Złotej Piłki za rok 2022. Karim Benzema doznał urazu wykluczającego go z gry na trzy tygodnie i po rozmowie z selekcjonerem Didierem Deschampsem opuszcza 26-osobową kadrę. Poszerzył tym samym grono gwiazd reprezentacji Francji, których kontuzje pozbawiły szans na grę w Katarze. Wcześniej byli to m.in. Paul Pogba, N’Golo Kanté czy Christopher Nkunku.

– Jest mi bardzo przykro z powodu Karima, który uczynił ten mundial swoim głównym celem. Pomimo tego nowego ciosu dla francuskiej drużyny, mam pełne zaufanie do mojej grupy. Zrobimy wszystko, aby sprostać ogromnemu wyzwaniu, które nas czeka – powiedział Deschamps na łamach oficjalnej strony francuskiej federacji piłkarskiej.

To informacja o tyle ważna z naszego punktu widzenia, że przy ewentualnym wyjściu z grupy z drugiego miejsca w 1/8 finału trafimy na zwycięzcę grupy D, w której mistrzowie świata zmierzą się z Danią, Australią i Tunezją. Tylko czy Francuzi z takimi problemami będą w stanie wygrać swoją grupę? Najnowsza historia uczy nas, że obrońcy tytułu rzadko w ogóle z niej wychodzą.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka emolientowa 50ml

Poprzednia najniższa cena: 8,00 zł8,00 zł

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka humektantowa 50ml

Poprzednia najniższa cena: 8,00 zł8,00 zł

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka proteinowa 50ml

Poprzednia najniższa cena: 8,00 zł8,00 zł

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka truskawkowa 200ml

Poprzednia najniższa cena: 22,99 zł22,99 zł

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka bez spłukiwania 150ml

Poprzednia najniższa cena: 22,99 zł22,99 zł

kup teraz

ONLYBIO

Odżywka ochładzająca kolor włosów 200ml

Poprzednia najniższa cena: 22,99 zł22,99 zł
Materiały promocyjne partnera

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie