Pod okapem

Redakcja
Za późnego Gomułki nowe mieszkanie należało do rzadkich luksusów. Pan Zbigniew M. omal się na ten socjalistyczny wynalazek nie załapał, ale że jego miejsce w kolejce do własnego M jakoś się omsknęło, klucze do mieszkania otrzymał już za wczesnego Gierka. Radość rodziny M. nie miała granic - już po 17 latach oczekiwania znaleźli się we własnych czterech ścianach, i to na dodatek wyposażonych w okna - nawet w kuchni! Nic to, że ściany owe nie bardzo trzymały się pionu, podłoga wyłożona była płytkami PCV w optymistycznym, sinym kolorze, a przez szparę w drzwiach wejściowych wróbelek mógł przejść, nie uginając nóżek. W ramach odbioru pan Zbigniew kopnął jedynie w ścianę - a ponieważ się nie zawaliła, innych usterek nie zgłaszał.

Prawo i życie

Ich usuwaniem zajął się we własnym zakresie. Nie mógł jedynie nic poradzić na największą, a mianowicie na metraż owego lokum, które doprowadzało do klaustrofobii nawet średniej wielkości chomika. Zwłaszcza kuchnię - mimo iż zaopatrzoną w okno - trudno było sensownie urządzić, jako że kształtem przypominała kiszkę, a wielkością - niewielki kurnik. Okno zresztą służyło wyłącznie jako źródło światła. Żeby je bowiem otworzyć, trzeba by było przestawić lodówkę, którą zresztą udało się wcisnąć tylko dzięki operacji, polegającej na usunięciu parapetu...
Pan M. dokonał tego w niejakiej sprzeczności z regulaminem spółdzielni, który to regulamin wymagał uzyskania zgody zarządu na wszelkie przeróbki substancji mieszkaniowej. Uczynił to jednak świadomie, po doświadczeniach sąsiadki, która praworządnie poprosiła o zgodę na położenie płytek w łazience - i spotkała się z odmową. Państwo M. nie zaryzykowali więc i wszelkich przeróbek dokonali samowolnie, łącznie z zamontowaniem nad kuchenką gazową elektrycznego okapu, który umożliwiał rodzinie oddychanie nawet po usmażeniu trzech schabowych.
Na początku XXI wieku sytuacja majątkowa rodziny nie pozwalała wprawdzie na zmianę mieszkania, ale była na tyle dobra, że umożliwiła poprawiający standard życia remont. Sine PCV zastąpiły więc panele, wymieniono nieszczelne okna, a nad nową kuchenką dumnie zawisł okap - nowoczesny i rzecz jasna droższy. Poczucie zadowolenia zmąciła jednak wizyta kominiarzy, po której spółdzielnia nakazała okap usunąć, jako niezgodny z przepisami bezpieczeństwa i polską normą PN-83/B-03430 punkt 2.1.4. Na takie dictum pan M. zapienił się bez mydła i wystosował do władz spółdzielni sążnisty elaborat, zapytując, kiedy mianowicie zmieniły się przepisy, skoro przez ponad 20 lat nikt się jego okapu nie czepiał i dlaczego nikt nie informował mieszkańców - jak jeden mąż używających okapów - o nielegalności tychże. Na zakończenie dodał groźbę postępowania sądowego i - na wszelki wypadek - informację o przekazaniu pisma do miejscowych mediów.
Sytuację załagodził telefon ze spółdzielni. Kierownik ds. eksploatacji potwierdził wprawdzie opinię kominiarzy, ale zapewnił również, że spółdzielcze władze nie mają ani prawa, ani ochoty na kontrolowanie wykonywania ich zaleceń. I rzeczywiście, przez trzy lata żadna kominiarska kontrola nie zaowocowała nakazem usunięcia okapu - ba, odpowiednie protokoły, skrzętnie przez pana M. przechowywane, dobitnie świadczyły o tym, że wentylacja w kuchni jest i to dobra. Ale póty dzban wodę nosi... Ostatnia kontrola znów zakończyła się pismem ze spółdzielni. Tym razem nakazano "odłączyć okap elektryczny w kuchni od przewodu wentylacyjnego" i po "wykonaniu zalecenia powiadomić t/Spółdzielnię".
Pan M. nie odłączył, a co za tym idzie - nie powiadomił. Być może ryzykuje jakiś mandat albo zatrucie rodziny, którego przez 35 lat szczęśliwie udało się uniknąć. Rozważa natomiast - w ramach następnego remontu - likwidację sieci gazowej w swoim mieszkaniu, co jednak wiąże się z zakupem elektrycznej kuchenki i grzejników do wody. W takim przypadku okap wisiałby legalnie i podczas gotowania obiadu mieszkańcy mogliby też legalnie oddychać.
BARBARA MATOGA

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3