Podhale. Spłoszone konie pędziły po zakopiance. Na szczęście ruch na krajówce był niewielki

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
To mogłoby się zakończyć karambolem i ofiarami. W sobotę zakopiankę w Szaflarach przecięły spłoszone konie. Najpierw jeden koń gnał z wozem bez woźnicy, a zaraz za nim pędził zaprzęg z dwoma końmi, na którym jechało dwóch ludzi.

Do zdarzenia doszło w sobotę ok. godz. 19 na skrzyżowaniu zakopianki z drogą w kierunku Maruszyny i Bańskiej Wyżnej. Z nagrania, jakie zostało udostępnione w internecie, widać, że nagle - gdy na zakopiance kierowcy mieli zielone światło, na skrzyżowanie wbiega rozszalały koń ciągnący wóz, na którym nie widać człowieka. Zwierzę przecięło zakopiankę i popędziło dalej.

Zaraz za nim widać drugi zaprzęg z dwoma końmi. Tym razem na wozie było dwóch mężczyzn. Wygląda to tak, jakby gonili oni konia, który z niewyjaśnionych przyczyn spłoszył się.

Nie wiadomo, kiedy mężczyznom udało się złapać konia. Policja nie ma informacji, by tego dnia doszło do wypadku z udziałem zaprzęgu konnego.

Wideo

Materiał oryginalny: Podhale. Spłoszone konie pędziły po zakopiance. Na szczęście ruch na krajówce był niewielki - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie