Podsłuchane

PS
- Ja z tej gry całkiem tak nie uciekłem. Stanąłem z boku, bo to, co jest, nie odpowiada mi, to znaczy mimo że jest kilka partii, z żadną nie identyfikowałem się w taki sposób, czy ze względów ideowych, czy to ze względu na praktykę polityczną, na sposób budowania partii, na istnienie czy nieistnienie jakichś wewnętrznych demokracji w partiach (...). Ale, oczywiście, politykę obserwuję, przyglądam się i jeśli będzie taka potrzeba, są jakieś namowy jeśli chodzi chociażby o start w wyborach prezydenckich, no, to taką decyzję mogę podjąć, ale to trzeba być przekonanym, że jest do tego zaplecze organizacyjne, polityczne, bo co prawda są to wybory indywidualne, personalne, to jednak trzeba mieć zespół ludzi, który pomaga w organizacji chociażby kampanii od strony organizacyjnej, finansowej, zbierania podpisów, możliwości działania w skali kraju.

   - Zapowiada pan powrót do gry?
   - A kto pana namawia do startu w wyborach prezydenckich?
   - To są chyba dwa kręgi bardzo różne, bo z jednej strony moich wielu kolegów, powiedzmy, z szeroko pojętej "Solidarności", to jest środowisko, w którym przez lata funkcjonowałem, i ci, którzy są teraz w związku, i ci, którzy kiedyś w nim byli i tworzyli różne polityczne pomysły związane z tym obozem. Z drugiej strony rzeczywiście w ostatnim czasie też z taką propozycją wyszło PSL, które zastanawia się, czy kandydatem popieranym ma być ktoś spośród ich kręgu, czy też może tym razem ktoś z zewnątrz. Chyba to dobrze, że nad tym się zastanawiają.
   - Jeszcze niedawno "z zewnątrz" dla PSL był profesor Zbigniew Religa.
   - Pewnie to jest trochę podobna koncepcja. Nie mnie oceniać, dlaczego nie wyszło z profesorem Religą, być może oczekiwali większej identyfikacji kandydata czy większego wsparcia dla PSL, a może były inne kwestie, to trzeba by pytać liderów PSL.
   - No tak, ale panu sam PSL to raczej chyba nie wystarcza, pan raczej myśli o czymś, co można by nazwać silnym blokiem chadeckim.
   - Tak.
   - Ale to dla wielu jest dosyć nieczytelne. Co to znaczy silny blok chadecki?
   - Można najprościej, najkrócej powiedzieć chyba: to takie pomysły polityczne, które z jednej strony doceniają wagę wolnego rynku, ale nie uważają, że niewidzialna ręka rynku wszystko rozwiązuje (...).
   Maciej Płażyński w rozmowie z Programem I Polskiego Radia
Opr.: (PS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie