Podwyżka nie została odwołana

Redakcja
Ministerstwo Polityki Społecznej nie zamierza darować przedsiębiorcom i na najbliższym posiedzeniu rządu, we wtorek, przedstawi nowy projekt podwyżek składek zusowskich. Tydzień temu Sejm wyrzucił do kosza poprzednią wersję. Zapowiada się kolejna bitwa między resortem spraw społecznych a przedsiębiorcami. W poprzedniej poległ szef MPS Krzysztof Pater, który po odrzuceniu projektu przez Sejm podał się do dymisji.

Składki ZUS dla przedsiębiorców

   To niewielka strata w stosunku do zysków - mówią przedsiębiorcy, bo przyjęcie rządowej propozycji kosztowałoby istnienie tysięcy małych firm. Dlaczego? - Zmiany uderzyłyby głównie w średniaków i biznesową drobnicę: właścicieli sklepików, zakładów fryzjerskich itp. - tłumaczy Jadwiga Duszkiewicz, sekretarz Polskiej Izby Handlu.
   Rząd uznał, że system naliczania składek na ubezpieczenia emerytalno-rentowe trzeba mocno powiązać z dochodami płatników. Teraz osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą może, niezależnie od dochodów, rozliczać się z ZUS-em według najniższej stawki - 675 zł miesięcznie. Rząd postanowił to zmienić. Wyznaczył siedem progów dochodowych, po przekroczeniu których płatnik odprowadzałby do ZUS odpowiednio wyższą kwotę. Obecnie najniższa stawka składki ubezpieczeniowej stanowi 60 proc. średniej pensji krajowej, po zmianach mogłaby wzrosnąć nawet trzykrotnie, zależnie od dochodu uzyskanego w ostatnim kwartale.
   - To zupełnie błędne rozumowanie. Przy takich założeniach, jakie zawiera projekt, wysokość składki może być wyższa od dochodu - irytuje się Jadwiga Duszkiewicz.
   Teoretycznie jest to możliwe. Jadwiga Duszkiewicz wyjaśnia, że dochód osoby prowadzącej działalność to nie tylko miesięczne wpływy, ale również gotówka zainwestowana w towar czy materiały.
   - Wykazany dochód i podatek należny wcale nie odzwierciedlają sytuacji finansowej przedsiębiorcy, który często korzysta z kredytów oraz ma spore zapasy magazynowe. Przecież wystarczy, że właściciel sklepiku nie sprzeda towaru i chociaż jego wpływy spadną, to w oczach ZUS-u będzie uchodził za zamożnego płatnika, bogatego w dobra - mówi Jadwiga Duszkiewicz.
   Przedsiębiorców rozsierdziły wypowiedzi przedstawicieli rządu, że czas skończyć z nierównym traktowaniem firm, gdyż nie może być tak, że Jan Kulczyk płaci taką samą składkę ubezpieczeniową jak sklepikarz.
   - To jest czysty populizm. Przed pazernością ZUS-u nie uciekają przecież krezusi, ale ci, dla których składka w wysokości 600 zł to jedna trzecia miesięcznego zarobku - mówi Duszkiewicz. EUGENIUSZ TWARÓG

Jak ustalana jest minimalna składka na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne

   Podstawę naliczania stanowi kwota 1338 zł, czyli 60 proc. przeciętnej pensji. Od niej liczona jest składka na ubezpieczenie:
l emerytalne - 19,52 proc. podstawy wymiaru składki (261 zł);
l rentowe - 13 proc. (173 zł);
l chorobowe - 2,45 proc. (32 zł);
l wypadkowe - 1,93 proc. (25 zł);
   Razem - 493 zł
   Do tego dochodzą składki: na fundusz pracy - 32 zł i na ubezpieczenie zdrowotne - 148 zł.(ET)

Jeszcze jeden haracz...

   - Płacę składki ZUS według minimalnej, dopuszczalnej przez przepisy stawki i prawdę mówiąc nie znam nikogo, kto postępowałby inaczej - mówi właścicielka niewielkiego przedsiębiorstwa produkcyjnego w Krakowie, prosząc o nieujawnianie swojego nazwiska. - Przecież znacznie rozsądniej lokować ewentualne nadwyżki w banku, akcjach spółek giełdowych czy funduszach inwestycyjnych. Z dużo lepszym dla przyszłej emerytury skutkiem finansowym. Ze zwolnień i zasiłków nie korzystam. Nawet z nogą w gipsie kuśtykałam do firmy. Dlatego my, przedsiębiorcy, traktujemy zusowskie składki ubezpieczeniowe jako jeszcze jeden haracz i nie wyobrażamy sobie, że mógłby on wzrosnąć.
   _- A ja myślę, że jakoś sobie te dodatkowe obciążenia odbiją. Na przykład zaczną wreszcie na koszt ZUS chorować - _dodaje inna bizneswoman, która 11 lat prowadziła własną firmę, a w ubiegłym roku przeszła na wcześniejszą emeryturę. Aby to uczynić, musiała zatrudnić się na kilka miesięcy w firmie koleżanki, bowiem przywilej wcześniejszej emerytury przysługiwał wyłącznie pracownikom, a nie przedsiębiorcom.(RYM)

Trzeciego podejścia

nie będzie

   Jeśli parlament ponownie odrzuci nowelę ustawy różnicującej składki na FUS płacone przez przedsiębiorców oraz nowelę ustawy, zmniejszającej możliwości zarobkowania przez osoby na wcześniejszej emeryturze, rząd nie wyśle tych projektów do Sejmu po raz trzeci, a poszuka innego rozwiązania - powiedział wczoraj wicepremier Jerzy Hausner.
   "(...) Wtedy po prostu będziemy musieli załatwić sprawę w inny sposób, ale jak - teraz nie powiem" - oświadczył dziennikarzom w Sejmie.
   (www.onet.pl)

Biedronka wycofuje jaja z chowu klatkowego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.