Podziemny tramwaj zamiast metra?

Piotr Tymczak
Tak wyglądała koncepcja budowy premetra sprzed pięciu lat
Tak wyglądała koncepcja budowy premetra sprzed pięciu lat
Udostępnij:
Komunikacja. Po pięciu latach miasto zmieniło wizję podziemnej komunikacji. Koncepcję premetra zastąpiły projekty droższych linii metra.

Jan Friedberg, wiceprezydent Krakowa w latach 90., uważa, że naszemu miastu nie jest potrzebne kosztowne metro, wystarczy rozbudowa nowoczesnych linii tramwajowych i wprowadzanie pod ziemię tramwajów w Śródmieściu oraz tam, gdzie nie da się już dołożyć kolejnych wagonów na torach.

Na zamówienie miasta powstało już pięć lat temu studium wykonalności premetra (połączenie komunikacji naziemnej z podziemną) w Krakowie. Przygotowała je firma Altrans. Obecnie jej projektanci pracują nad koncepcjami linii metra.

– Moim zdaniem rozsądnym rozwiązaniem jest „zanurzanie” komunikacji pod ziemię tam, gdzie przepustowość jest całkowicie wyczerpana na powierzchni – mówi Jan Friedberg. Wiceprezydentem Krakowa był w latach 1991–1997. Odpowiadał za infrastrukturę miasta, planowanie urbanistyczne, nadzór inwestycji. To za czasów jego wiceprezydentury – kiedy nie było jeszcze środków unijnych – zapadła decyzja, aby odłożyć budowę metra na lepsze czasy, a skupić się tylko na liniach szybkiego tramwaju.

Tunele w centrum

Jako przykład dobrego rozwiązania Friedberg podaje wybudowany już tunel szybkiego tramwaju pod Dworcem Głównym w Krakowie.

– Da się zrobić tak, aby na różnych kierunkach tramwaje jeździły w centrum pod ziemią. Kolejnym przykładem na to, że to możliwe, jest Amsterdam. Taki wariant dla Krakowa był opracowany i oceniony. Konieczne jest pokazanie go wraz z porównaniami do metra – dodaje Jan Friedberg.

– Jeżeli będziemy rozbudowywać tylko linie tramwajowe nawet z tunelami dla nich w centrum, to nie osiągniemy takiego rozwoju miasta, jaki jest obecnie planowany – ripostuje Stanisław Albricht, szef firmy Altrans.

Kiedy pięć lat temu tworzył studium premetra, Kraków miał inną wizję rozwoju. Obecna została zawarta w projekcie nowego studium zagospodarowania przestrzennego miasta. – Jeżeli myślimy o Krakowie jako mieście rozwijającym się, bogatym, to metro jest koniecznością – przekonuje Albricht.

Tramwaje nie wystarczą

Podczas prezentacji projektu nowego studium w listopadzie 2012 roku Albricht pokazał analizy, z których wynika, że ok. 2030 roku w Krakowie każdego dnia może przebywać 1,2 mln osób, a więc o 200 tysięcy więcej niż obecnie. Liczba miejsc pracy ma się zwiększyć o 150 tysięcy, a ruch komunikacyjny wzrosnąć o 100 procent.

– Komunikacja oparta tylko na tramwajach nie wystarczy. Większość linii tramwajowych przebiega przez centrum miasta, gdzie nie ma miejsca na budowę nowych torowisk, a na istniejących tramwaje się już korkują – tłumaczył Albricht.

Pięć lat temu do rozwiązania problemów komunikacyjnych wystarczyło wybudowanie tuneli dla tramwajów w centrum.

Teraz Albricht przekonuje, że jedynym rozwiązaniem jest metro, jeżeli mamy na uwadze nowe założenia rozwoju miasta związane z budową Nowej Huty Przyszłości, czy nowoczesnej dzielnicy w rejonie Płaszowa i Przewozu (jedyny obszar w projekcie studium, na którym dopuszcza się budowę wysokościowców).

– Przy tak planowanym rozwoju Krakowa wybudowanie samych tuneli tramwajowych nie wystarczy. Nadal część linii musiałaby jeździć w obrębie pierwszej obwodnicy i ulicą Karmelicką. Nadal byłoby ciasno na rondzie Mogilskim – argumentuje Albricht.

Dla potrzeb studium stworzył całościowy układ komunikacyjny dla miasta, przypominający swym wyglądem pajęczynę, złożony z linii tramwajowych, Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej i metra. Wychodził przy tym z założenia, że trasy wspomnianych trzech środków transportu nie powinny się dublować, tylko przebiegać odrębnymi korytarzami i łączyć się w węzłach przesiadkowych w ważnych miejscach.

Unia może nie poprzeć

– Patrząc na obecne plany, należy zadać fundamentalne pytanie, czy chcemy z Krakowa zrobić ponadmilionowy moloch, który się rozrasta poza granice obecnego zainwestowania? Metro sprzyja takiej koncecpcji, której objawem jest projekt Nowej Huty Przyszłości – mówi Friedberg. Jego zdaniem obecne planowanie oznacza, że trzeba uwaględnić zwiększenie liczby podróży mieszkańców, a co za tym idzie, rozbudowywać transport. – Unia Europejska na pewno takich inicjatyw nie będzie wspierać, bo to jest sprzeczne z jej miejską polityką przestrzenną, zdecydowanie przeciwstawiajacą się zjawisku „rozlewania się” miasta – zaznacza Friedberg.

Metro za 10 miliardów

Tymczasem mając na uwadze planowany rozwój wschodniej części Krakowa, Stanisław Albricht pierwszą linię metra zaproponował na trasie z Mogiły przez al. Róż, Bieńczyce, Prądnik Czerwony, rejon hali w Czyżynach, rondo Mogilskie, Dworzec Główny w kierunku Bronowic. Ten wariant wyceniono na 10,6 mld zł.

– Koncepcja pierwszej linii metra zakłada, że na wielu odcinkach będzie ona przebiegać nad ziemią, a więc będzie zbliżona do premetera – zauważa Grzegorz Stawowy, szef klubu PO w Radzie Miasta Krakowa. Przypomnijmy, że to radni PO przegłosowali, aby 25 maja przy okazji referendum w sprawie igrzysk krakowianie głosowali też m.in., czy chcą budowy metra. Stawowy, który jest również przewodniczącym Komisji Planowania Przestrzennego Rady Miasta, kilka lat temu wnioskował o opracowanie studium premetra.

Istotnie, propozycja pierwszej trasy metra o długości ok. 20 km zakłada, że ok. 10,5 km przebiegałoby w tunelach i ok. 9,5 km na estakadach. Problem jednak w tym, że ta koncpecja wywołała wiele kontrowersji wśród ekspertów i krakowian ze względu na to, że linia mocno meandruje między osiedlami po wschodniej stronie. Takie poprowadzenie trasy pozwoliłoby na przewożenie większej liczby pasażerów, ale jednocześnie wydłużyłoby czas przejazdu. Podróż z Nowej Huty do Bronowic zajęłaby 31 minut czyli tylko o 12 minut krócej, niż teraz tramwajem.

Pracownicy Altransu przedstawili też drugi wariant, w którym pierwszą linię metra poprowadzili krótszą drogą, ale byłoby ono droższe ze względu na schowanie prawie całej trasy w tunelach. W projekcie studium Albricht zaplanował też korytarze dla kolejnych linii metra: AGH – Kazimierz – Zabłocie – Płaszów – Bieżanów; oraz ul. Cystersów – al. Pokoju – Zabłocie – rondo Matecznego – Kliny.

Premetro za 2,5 miliarda

Pięć lat wcześniej, planując premetro, firma Altrans jako etap I przyjęła budowę podziemnej trasy o długości 4 km od ronda Mogilskiego do ul. Królewskiej (do skrzyżowania z ul. Kijowską) z przystankami w okolicy ul. Pawiej i Westerplatte, przy skrzyżowaniu ul. Garbarskiej z Karmelicką, AGH i ul. Królewskiej. Czas przejazdu tego odcinka nie przekroczyłby 10 minut przy prędkości 40 km na godzinę. Obecnie – zajmuje 15 minut według rozkładu jazdy, realnie – 20 min.

Drugą linię premetra wyznaczono od okolic ul. Kamiennej, z przystankami przy Nowym Kleparzu, skrzyżowaniu z pier­wszą linią (skrzyżowanie ul. Pawia, Basztowa, Lubicz), Poczcie Głównej, ul. Stradomskiej, placu Wolnica i Rynku Podgórskim.

Pięć lat temu, przy założeniu, że dwie linie premetra miałyby długość łączną 8,5 km, całościowy koszt inwestycji firma Altrans szacowała na 2,5 miliarda złotych.

DYSKUTUJEMY O METRZE
Jutro: Czy brak metra zablokuje rozwój Krakowa?

Napisz do autora:
[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

EcoBike

Ecobike Sx300 Green 29 2021

9 499,00 zł9 299,00 zł
miejsce #2

MBM

MBM E1200 Karios U16 Czarny 27.5 2022

12 599,00 zł
miejsce #3

Indiana

Indiana E4000 Czarny 26 2021

3 499,00 zł
miejsce #4

Torpado

Torpado Era Czarny 28 2022

6 799,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Jakub Wiech: Ceny ropy naftowej wracają do poziomu sprzed wojny

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
huop
Tramwaje są ok, ale należy przyznać im na skrzyzowaniach BEZWZGLĘDNY PRIORYTET przed indywidualną komunikacją spalinową. To nieprawda (lub tylko prawda połowiczna), że obecnie już ten priorytet działa. W praktyce jest tak, że pełen pasażerów tramwaj zatrzymuje się na skrzyżowaniu, a nieraz nawet przed wjazdem np. do Tesco czy innego Carrefoura aby przepuścić bryczki jadące tam zrobić zakupy. Na trasie "szybkiego tramwaju" 50, nawet po wybudowaniu łącznicy Wielicka-Lipska, nadal będzie pięta achillesowa-> wjazd z Nowosądeckiej w Wielicką (i to w obie strony), gdzie tram stoi nieraz 2-3 minuty. W takich miejscach należy bezwzględnie przeprogramować sygnalizacje na korzysc tramwajów albo budowac bezkolizyjne przejazdy przez skrzyzowania(estakady lub tunele dla aut) - oczywiscie to są koszty jednak znikome w porownaniu do budowy metra:)
B
Bob :D
Jeżeli coś takiego powstanie to ja będę bardzo zadowolony mnie się podoba ten plan właśnie o to chodzi żeby w śródmieściu jeździł podziemny tramwaj ale powinien być jeszcze gdzieś w NH tak żeby dojeżdżał pod hale :D
K
Krakowianin
W niemczech a dokladnie w Hannoverze jezdzi "Metro" Ale w srodmiesciu wiezdza pod Ziemie Ale pozabjuz jezdzi na powiezchni. Perony naziemnie Sa dostosowane do Metra ( czyli Sa na podniesieniu) i spelnia to Swoje funkcje. A obawy ze pod Krakowskim rynkiem nie ma takich mozliwosci budowania tuneli to bzdura! Przeciez np we Wiedniu w Centrum w 1 bz pod Ziemie lacza sie az 3 Linie i jakos zaren budynek sie nie zawalil. A w Krk buduja Muzea, a do tega Sa podziemnie korytarze.
o
otnok
Studium, ekspertyzy, badania, dialog, konsultacje, referendum itd ... pieniążki się rozchodzą. Nie jest tak ? Specjalista wie co zrobić, zleca plan i buduje - wtedy COŚ jest, a tak to jest : studium, ekspertyza, badania, dialog, konsultacje, referendum ......
k
kr
Mapka jest chyba tylko do ozdoby, bo tunel tramwajowy bez przystanku w rejonie Kleparza to jeszcze głupsze niż metro.
T
Tomasz
Cieszę się, że są tutaj ludzie, którzy po prostu myślą.
c
cccc
... co jest wystarczającym aby mysleć o metrze.
c
cccc
Kraków już jest ponadmilionowym molochem. Miszka w nim ponad 300 tys. niezameldowanych osob.
M
Mieszkaniec Krakowa
Kraków wzoruje się na Wiedniu.Ja akurat pracuję w Wiedniu i życzyłbym aby komunikacja miejska była chociaż w połowie taka jak w Wiedniu.W Wiedniu jest 5 linii metra,tramwaje i autobusy oraz kolej tzw. aglomeracyjna Schnellbahn, a w Krakowie jest czcza dyskusja zamiast coś robić.Nie liczcie na to że wam Warszawa pomoże najwyżej może ale zaszkodzić ato wszystko ze względu na konkurencję.
a
antysamochód w mieście
Jedno nie wyklucza drugiego. Tak naprawdę to premetro w Krakowie już jest - KST - linia 50. Co prawda średnia prędkość pojazdów szynowych KST jest w tempie niedzielnego rowerzysty, zobaczymy jak będzie po otwarciu trasy na estakadzie w Płaszowie, średnia prędkość musi być > niż 24 km/h. Trzeba dostosować pozostałe linie tramwajowe do parametrów szybkiego tramwaju, a tunel KST od Dworca Głównego przedłużyć pod A.T.W. do DH Jubilat następnie po nowym moście Dębnickim już po powierzchni ziemi linię KST przedłużyć do ronda Matecznego.

Nie można wykluczyć budowy metra klasycznego w Krakowie - powinny powstać te trzy linie metra bezkolizyjnego, po estakadach, w tunelach lub odseparowanej rynnie po powierzchni ziemi.

Tramwaj, szybki tramwaj (premetro) - ma jedną dużą wadę koliduje na skrzyżowaniach z ruchem samochodowym, rowerowym i pieszym. (np. 50 na Rondzie Mogilskim wyjeżdżając z tunelu przepuszcza pieszych i stoi na światłach), przez to jest wolniejsze od metra. Metro jest bardzo szybkie, bezkolizyjne, bardziej pojemne od tramwajów, - niezależne. Warto wyłożyć na metro te ogromne pieniądze, metra nikt nie ośmieli się zlikwidować, zmarginalizować, w odróżnieniu do linii tramwajowych. Wystarczy że kiedyś do władzy w Krakowie dojdzie elyta prosamochodowa (a taka już rośnie wychowywana przez prosamochodowy, antykolejowy rząd) i dojdzie do wniosku że tramwaje przeszkadzają samochodom i poustawiają światła tak że to samochody będą miały pierwszeństwo na skrzyżowaniach, tramwaje zostaną spowolnione że niewielu będzie chciało tymi podróżować. Tak samo tramwajom nie sprzyja obudowywanie torowisk miejskimi autostradami (takimi jak na Ruczaj, Mały Płaszów, Górka Narodowa - trasa Wolbromska) - dlatego należy w Krakowie postawić na niezależne, bezkolizyjne, szybkie, może nawet automatyczne metro - tego nikt w przyszłości nie zakwestionuje, a tramwaje nawet te szybkie mogą paść ofiarą manipulacji zostać łatwo zmarginalizowane, a nawet zlikwidowane na rzecz np. autobusów (metrobusów ) - takich przykładów likwidacji tramwajów na świecie jest bardzo dużo.
G
Gość
Myślę, że trzeba jednak robić metro a nie "erzac". Tramwajów jest w Krakowie dużo, aż za dużo, natomaist odczuwa się od ok. 15 lat niedobory w komunikacji autobusowej. Powinno być metro i autobusy a tramwaje - oprócz nich, ale tak, by nie jeździły kosztem autobusów. Co więcej, to autobusom trzeba stworzy warunki do szybkiej jazdy bez zatrzyań na sygnalziacji, ponieważ ekonomia jazdy autobusu wymaga tego, by autobus jechał możliwie szybko i - przede wszystkim - jak najrzadziej się zatrzymywał, podczas gdy tramwaje dla oszczędności prądu powinny jeździć jak najwolniej i często stawać (czyli tramwaj powinien zapraszać pieszych na drugą stronę a autobus powinien pieszego potraktować ... trąbami jerychońskimi). Najoszczędniejsza jazda autobusu to autostrada.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie