Poetyckie rozbłyski Jadwigi Maliny Książką Miesiąca

Poetyckie rozbłyski Jadwigi Maliny Książką Miesiąca

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Poetyckie rozbłyski Jadwigi Maliny Książką Miesiąca
LITERATURA. Tom wierszy Jadwigi Maliny "Od rozbłysku" (Wydawnictwo "Miniatura") został kolejną Krakowską Książką Miesiąca. Nagrodę odebrała autorka z rąk jednego z jurorów, prof. Stanisława Stabro.
Poetyckie rozbłyski Jadwigi Maliny Książką Miesiąca
Tenże poeta i historyk literatury poprowadził spotkanie z poetką w Śródmiejskim Ośrodku Kultury, nie szczędząc jej pochwał i pozytywnych opinii. Wiersze, czytane przez Jakuba Kosiniaka, z wielkim artyzmem wnikającego w sens każdej frazy, potwierdzały, że wszelkie wyrazy uznania są w pełni zasadne.

Nazywając twórczość laureatki czystą poezją, zaliczając ją do liryki konfesyjnej, przyznawał Stabro, że te wiersze bardzo do niego przemówiły dojrzałością intelektualną i duchową, szczególnym rodzajem poetyckiego pejzażu, szczególnym typem języka. - Ten tom to szereg poetyckich rozbłysków - mówił, nawiązując do tytułu nagrodzonej książki.

"Od rozbłysku" to już czwarty tom autorki z Trzebuni, członkini Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Debiutowała jako 22-latka w 1996 roku ("Szukam ciemna"). Powróciła tomem "Zanim" po 11 latach; jak mówiła podczas spotkania, chciała dojrzeć, nabrać dystansu do życia, do pisania. Cały czas wiele czytała, dzieląc swe fascynacje pomiędzy Staffa, Różewicza, Herberta, Leśmiana, Pawlikowską-Jasnorzewską...

W poetycki biogram Jadwigi Maliny wpisany jest również "Dziennik Polski", na którego łamach, w "Wierszowisku", dostrzegł walory jej twórczości Józef Baran; obecny również na spotkaniu. " Z dużą satysfakcją - pisał - obserwuję rozwój samorodnego talentu poetyckiego Jadwigi Maliny, której wiersze odkryłem kiedyś i drukowałem w "Dzienniku Polskim".

A oto jeden z nagrodzonych wierszy - "I że cię nie opuszczę...". Prof. Stabro powiedział o nim krótko: - Tego wiersza sam Różewicz by się nie powstydził... : "Przeżyli ze sobą pół wieku/ pół wieku za krótko/ bo on nadal dotyka jej włosów/ jak rannej przepiórki/ teraz gdy leży martwa/w ich łóżku o świcie/z włączoną komórką/zaraz zadzwonią dzieci/ co im powie/ jak przejdzie mu przez gardło/ jedno proste zdanie/ jak zmieści się ono w jego uchu/ trzeba znaleźć ubranie /umyć zęby/ uchylić okno/ nastawić czajnik na herbatę/ usiąść i wstać/ co dalej/ co jeszcze można zrobić/ to tylko ciało/ tylko chłód/ nie lubiła zimna/ zawsze nosiła grube skarpety/ zawsze/ tyle tego zawsze/ że już nigdy".

Wacław Krupiński

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo