Poetyckie Zaduszki

Redakcja
(INF. WŁ.) Ten Krakowski Salon Poezji zaczął się nietypowo - godzinę przed północą. I wyjątkowo, w wyciemnionym Teatrze im. J. Słowackiego, pośród świec i zniczy, spotkanie rozpoczął kapłan modlitwą - Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie...

Mimo nocy i deszczu padł rekord frekwencji

   A potem stawali przed mikrofonem aktorzy poprzedzając wiersz lub dwa dedykacją. Były one podczas tych "Poetyckich Zaduszek" równie ważne jak sama poezja. Pamięci Wiesia Dymnego - Anna Dymna; Aktorom, którzy od nas odeszli - Krzysztof Orzechowski; Pamięci Konrada Swinarskiego, Jerzego Bińczyckiego, Adama Romanowskiego - Jerzy Trela; Krysi i Wiktorowi - Marian Cebulski; Pamięci Genia Dykiela, aktora teatru Bagatela, mojego przyjaciela i wspólnika z Moliera - Artur Dziurman; Pamięci Anny, Zygfryda i Mariana - Natalia Strzelecka; Pamięci babci Wiesi, Pamięci dziadka Zygmunta - Błażej Wójcik; Pamięci moich rodziców Eleonory i Kazimierza - Aleksander Fabisiak; Pamięci Darii Trafankowskiej - Dorota Segda; Mojej Pani od wiersza, aktorce tego teatru Katarzynie Meyer - Jacek Romanowski; Pamięci Zygmunta Hübnera, wielkiego dyrektora, który był surowy i sprawiedliwy, kochał nas, aktorów (...) i uczył, że mamy grać nie myśląc o poklasku - Bożena Adamek; Za tych, co ginęli, giną i wbrew westchnieniom poetów będą ginąć - Rafał Dziwisz; Pamięci niedawno zmarłego aktora Pawła Gędłka - Małgorzata Kochan; Dla mojej matki; to ja napisałem - Marek Litewka, który przeczytał swój wiersz; Tym, którzy odeszli za wcześnie - Jerzy Święch, Pamięci Mariana Hemara - Janusz Szydłowski, przed odczytaniem wiersza tego poety; Pamięci mojej mamy i wszystkich moich scenicznych mam, których już nie ma - Anna Dymna. Były też dwie dedykacje nie od aktorów: Pamięci moich rodziców - Dorota Imiełowska, wiolonczelistka, która współtworzyła nastrój tej nocy; Ojcu Stanisławowi Baranowi i wszystkim anonimowym przodkom z Borzęcina - Józef Baran, poeta.
   W sumie blisko 30 osób stanęło przed stłoczoną, głównie młodą, publicznością. Mimo nocnej pory, mimo deszczu na ten zaduszkowy salon przyszło tyle osób, ile nigdy wcześniej...
   A kończyły spotkanie również słowa kapłana - Niech odpoczywają w pokoju wiecznym...
(WAK)
   PS W najbliższą niedzielę poezja Jerzego Ficowskiego z jego ostatnio wydanego przez WL tomiku _Zawczas z poniewczasem; _czytają Marta Bizoń i Andrzej Kozak.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie