Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Pokazy lotnicze są bezpieczne

Redakcja
FOT. WALDEMAR WYLEGALSKI
FOT. WALDEMAR WYLEGALSKI
- Dlaczego, Pana zdaniem, pokazy lotnicze w Krakowie są bezpieczne?

FOT. WALDEMAR WYLEGALSKI

Rozmowa z płk. WOJCIECHEM KRUPĄ, pilotem, liderem grupy "Żelazny".

- Przede wszystkim program pokazów jest tu budowany zupełnie inaczej niż np. w Radomiu. W Krakowie, ze względu na to, że impreza odbywa się wewnątrz miasta, zrezygnowaliśmy z wielu skomplikowanych manewrów i akrobacji. Zmniejszyliśmy prędkości, z jakimi są one wykonywane, a jednocześnie podnieśliśmy wysokość. To były jedne z warunków, aby Urząd Lotnictwa Cywilnego wydał w ogóle zgodę na organizację tych pokazów. Restrykcyjnie dobierane były też typy samolotów, które się prezentowały. Wszystko po to, by było efektownie, ale jednocześnie jak najbezpieczniej. Proszę pamiętać, że my - piloci też chcemy wylądować bezpiecznie. Trzeba dodać także - bo o tym może wiele osób nie wiedzieć - że samoloty ubezpieczone są na bardzo duże kwoty, więc ewentualne szkody materialne mogą być pokryte z polisy danego samolotu. Poza tym same samoloty przechodzą bardzo restrykcyjne przeglądy. Silnik takiego samolotu, który bierze udział w pokazach, już po 600 godzinach pracy idzie do remontu - właśnie po to, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia awarii. Odpowiednio dobierani są również piloci, którzy mają umiejętności i doświadczenie.

- Czy może Pan z czystym sumieniem powiedzieć, że na odbywających się w ostatni weekend w Krakowie pokazach nie było ani przez chwilę zagrożenia, że dojdzie do wypadku?

- W Krakowie, w ciągu dwóch pełnych dni pokazów, nie mieliśmy nawet ani jednej przesłanki, mówiącej nam, że coś idzie nie tak, jak powinno, i że może się coś złego wydarzyć. To właśnie efekt tego, że wszystkie zabezpieczenia, jakie tylko można było zastosować, zostały wdrożone i użyte we właściwy sposób.

- Uważa Pan, że nowe przepisy dotyczące organizacji pokazów lotniczych mogą spowodować, iż w Krakowie nie będzie w przyszłym roku tej imprezy?

- Wydaje mi się, że nie. Pojawią się nowe zapisy, ale ich sens jest zbliżony do tego, co mamy obecnie. Do tej pory nie było np. określone, jak bardzo samoloty mogą się zbliżyć w rejon publiczności. Padały postulaty, że trzeba wyznaczyć taką linię. Nowe przepisy dokładnie to właśnie określają. Prawda jest jednak taka, że dotychczas - nawet, jeśli nie było to jasno spisane - to piloci, kierując się zdrowym rozsądkiem, i tak zachowywali tę bezpieczną odległość, a nawet większą, niż będzie to obecnie nakazane. Na pewno jednak w nowych przepisach nie ma rozporządzenia, że nie można robić lotów pokazowych nad miastami. Pewne rzeczy mają być tylko doprecyzowane. Powiedziane zostanie jasno, jak np. mają być zabezpieczone pokazy i co organizator musi przygotować.

Rozmawiał ARKADIUSZ MACIEJOWSKI

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski