Pokonają smog strefą parkowania

Piotr TymczakZaktualizowano 
Płatny postój zlikwiduje smog? Fot. Anna Kaczmarz
Płatny postój zlikwiduje smog? Fot. Anna Kaczmarz
Krakowscy urzędnicy kolejny raz będą przekonywać radnych miejskich, że rozszerzenie strefy płatnego parkowania o Stare Podgórze, Grzegórzki, część Krowodrzy oraz Zwierzyńca jest zasadne. Tym razem argumentem ma być zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza poprzez ograniczenie parkowania na tych obszarach.

Płatny postój zlikwiduje smog? Fot. Anna Kaczmarz

KOMUNIKACJA. Urzędnicy przekonują, że jeżeli chcemy wdychać mniej spalin, to trzeba zmniejszyć ruch m.in. poprzez ograniczenie dostępu do miejsc parkingowych

Projekt uchwały dotyczącej rozszerzenia strefy płatnego parkowania czeka na poddanie pod obrady radnych miasta od października ubiegłego roku. Urzędnicy liczyli, że przyjęcie zmian będzie następstwem uchwalonego przez radnych programu parkingowego, zakładającego rozszerzenie strefy. Na Grzegórzkach i Starym Podgórzu miałyby być identyczne opłaty jak na obszarach już objętych strefą (pierwsza godzina - 3 zł). Natomiast na Zwierzyńcu, Krowodrzy, os. Oficerskim oraz w części Grzegórzek (między ul. Mogilską i starą Grzegórzecką) powstałaby tańsza strefa buforowa (pierwsza godzina - 1,5 zł). O to, aby rozszerzyć strefę płatnego postoju, wnioskowali radni dzielnic z Grzegórzek, Zwierzyńca i Krowodrzy. Inaczej do sprawy podchodzą radni miejscy. Wiceprezydent Krakowa Tadeusz Trzmiel stara się więc ich przekonać do tego, aby poparli proponowane rozwiązania. Ostatnio dużo się mówiło w Krakowie o ogromnym zanieczyszczeniu powietrza i konieczności walki ze smogiem. Wiceprezydent Trzmiel teraz sięga po ten argument.

- Poprawa jakości powietrza w Małopolsce i w Krakowie powinna być dodatkową motywacją do działania. Przygotowujemy ocenę i analizę jaki będzie wpływ rozszerzenia strefy płatnego parkowania na obniżenie poziomu stężenia w powietrzu szkodliwych zanieczyszczeń - mówi wiceprezydent Trzmiel.

Chciałby, aby projekt uchwały dotyczący rozszerzenia strefy był procedowany przez radnych pod koniec marca albo zaraz po świętach wielkanocnych.

Krakowscy urzędnicy podkreślają, że ograniczanie dostępności centrum dla samochodów sprawdziło się w wielu metropoliach i zabytkowych miastach Europy Zachodniej. Na razie urzędnicy w Krakowie analizują, czy nie zwrócić się do rządu o wprowadzenie zmian prawnych dających możliwość pobierania opłat za wjazd do centrum albo wprowadzenia ekologicznych stref wraz ze sprzedażą winiet w zależności od poziomu emisji spalin danego auta. - W zależności od tego, jakie będą sugestie w uchwalonym w listopadzie przez marszałka województwa małopolskiego programie ochrony jakości powietrza, takie rozstrzygnięcia będą stosowane. Rozważamy nawet tak drastyczne jak zakaz palenia węglem - mówi wiceprezydent Trzmiel.

Na razie urzędnicy mogą wprowadzać ograniczenia ruchu poprzez zmianę oznakowania i rozszerzyć strefę. - Jest udowodnione, a przykładem jest m.in. Budapeszt, że rozszerzenie strefy i ograniczenie w ten sposób danego obszaru dla samochodów wpływa na poprawę jakości powietrza - zaznacza wiceprezydent Trzmiel.

Na niedawnym posiedzeniu Komisji Infrastruktury Rady Miasta Krakowa węgierski spcecjalista w dziedzinie transportu Zolton Gyarmati prezentował rozwiązania z Budapesztu. Tam działa system automatycznego obliczania poziomu wykorzystania miejsc postojowych dla danego obszaru parkowania. Jeżeli obłożenie przekracza 70 procent, to jest wprowadzana strefa, a gdy przekroczy 90 procent, to zwiększane są opłaty. - Trzeba jednak mieć na uwadze, że w Budapeszcie w zamian jest odpowiednio zorganizowana komunikacja miejska wraz z metrem i system parkingów, a także obwodnica, co pozwala na ominięcie miasta przez samochody ciężarowe, które najbardziej zanieczyszczają środowisko - komentuje Wojciech Wojtowicz, przewodniczący Komisji Infrastruktury. Jest przeciwny rozszerzaniu strefy w Krakowie na proponowanych zasadach.
- Do centrum dojeżdża wielu mieszkańców z obrzeży miasta i sąsiednich gmin. Jeżeli rozszerzymy strefę, to musimy dać coś w zamian. Tymczasem brakuje parkingów, nie mamy metra, a tramwaje i autobusy są często przepełnione. Nawet jakbyśmy chcieli dołożyć dodatkowe kursy do centrum w godzinach szczytu, to będzie problem, bo już tramwaje się korkują, a dodatkowych torowisk w Śródmieściu nie wybudujemy - dodaje radny Wojtowicz. Uważa, że jeżeli już, to można płatny postój wyznaczać punktowo, w miejscach, gdzie to jest konieczne. Jest zwolennikiem tego, aby ewentualne rozszerzenie strefy poprzedziły dokładne badania, w których urzędnicy obliczą, ile samochodów i osób wjeżdża na obszar, na którym ma być wprowadzony płatny postój, jakie jest procentowe wykorzystanie miejsc na tym terenie, a także jaki strefa miałaby wpływ na przedsiębiorców.

- Trzeba byłoby sprawdzić, ile firm zrezygnowałoby z kontynuowania swojej działalności w danym miejscu, jeżeli pracownicy musieliby płacić za parkowanie - mówi radny Wojtowicz.

ZYSKI ZE STREFY

Wpływy ze strefy płatnego parkowania w 2010 r. wyniosły 13,3 mln zł. W 2011 r. (w jego połowie wprowadzono strefę na Kazimierzu i po wschodniej stronie Dworca Głównego) - 17,3 mln zł, a w 2012 - 23,3 mln zł. Powiększenie strefy o Grzegórzki to roczne wpływy ok. 5 mln zł ,a szacunkowe wydatki - 3,7 mln zł , w Starym Podgórzu - 3 mln z ł/2,3 mln zł. Strefa buforowa (część Zwierzyńca, Krowodrzy, osiedle Oficerskie i fragment Grzegórzek) przyniosłaby 4-4,5 mln zł, przy wydatkach w kwocie ok. 6 mln zł. Takie stawki na nowych terenach obowiązywałyby w pierwszych latach z powodu spłaty zakupu parkomatów.

piotr.tymczak@dziennik.krakow.pl

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 35

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
p
pxa

Wójtowicz jest oszołomem. Głosował za podwyżkami w komunikacji miejskiej, a teraz biadoli, że nie ma nic w zamian.

Rozszerzenie strefy proponowane przez urzędników to taki pierwszy, niezbędny krok. Potem trzeba rozbudowywać komunikację miejską, zmniejszyć cenę biletów KM, zastanowić się czy zwiększyć wysokość opłat za parkowanie, czy rozszerzać dalej tę strefę itd. Z czasem, jak ludzie przyzwyczają się do płacenia za parkowanie, to może nawet pojawi się jakiś inwestor, który zechce zbudować parkingi podziemne.

p
psycholog

Profil "Przeciwnego"
egocentryk, sytuowany powyżej średniej, który ma w nosie społeczeństwo.
Interesuje go, by mógł wszędzie i to za darmo dojechać własna furą i by jak najmniej płacić za duże lokum, które zajmuje sam lub z partnerką. Jest wściekły na wszystkie rozwiązania, które w niego uderzają. Niech płacą wielodzietne i biedniejsze rodziny więcej niż on za śmieci, niech chorują, bo mieszkają w takim parszywym miejscu jak Hala Targowa, gdyż nie stać ich na kupienie mieszkania na obrzeżach miasta, gdzie jest trochę zielono i mniej smrodliwie. Radni jednak tym razem muszą się zastanowić, bo mogą ich czekać procesy cywilne za podejmowanie decyzji, którymi świadomie narażają zdrowie mieszkańców szczególnie zagrożonego rejonu Krakowa.

w
wkurzona

Kig, ty już się nie martw o nasz abonament. Tam gdzie wprowadzono strefę, nikt jakoś nie protestuje.

m
mieszkanka Grzegórzek

Panie i Panowie radni, nie handlujcie naszym zdrowiem i życiem, chcąc przypodobać się mieszkańcom pracującym w centrum, tak jak Wy. Argumenty Pana Wójtowicza są wręcz powalające!!!. Nie chcemy umierać, bo Pan będzie dojeżdżał trochę dłużej do urzędu.

J
Jacek

Po wprowadzeniu strefy można się spodziewać co najwyżej marginalnego spadku zanieczyszczeń. O ile w ogóle spadną gdy wymuszona będzie rotacja.

Samochody nie są problemem, bo zanieczyszczenia od nich mieszczą się w normach, oprócz centrum, gdzie są delikatnie przekroczone.

g
g44

Ale wy jestescie p0jebani, hahahaha

k
klg

Koniecznie trzeba przypomnieć: mieszkańcy nie parkują w strefie za darmo. Płacą abonament, którego wysokość oczywiście ustala miasto. Ile osób będzie za tę strefę płacić?

f
f

A może zwolnić połowę urzędników miejskich, co przyniesie duze oszczędnosci? Od Prezydenta Trzmiela zaczynając? Ile czasu pracowali nad idiotycznym projektem śmieci od metra kwadratowego który poszedł do kosza (i słusznie) - za NASZE pieniądze? Teraz tez, ktoś chce wzbogacić kasę miejską naszymi pieniędzmi - które pójdą głównie na utrzymanie strefy parkowania...

p
przeciwny

Pan Prezydent Trzmiel chciał wyciągnąć od krakowian pieniądze nonsensowną opłatą za śmieci od metra kwadratowego. Nie wyszło. No to próbuje powiększyć strefę parkowania... Mam nadzieję, że ten pomysł też radni mu zablokują.

z
z-s

Jak w ogóle władze miejskie mogą proponować strefę tuż koło urzędu miasta, biura paszportowego, sądów? Ludzie przyjeżdżają tam raz na jakiś czas. MUSZĄ mieć możliwość bezpłatnego parkowania. Zrezygnują z aut? Skądże!

s
sssssssssss

Ze strefy parkowania nie ma żadnej korzyści jeśli chodzi o ruch czy miejsce. Ludzie jeżdżą i parkują i tak, tyle, że za to płacą. I to zapewne o to chodzi... Mam nadzieję że radni do powiększenia strefy nie dopuszczą. Samo centrum miasta, oczywiście. Tuż koło dworca, też - tam jest parking gdzie można BEZPŁATNIE stanąć na godzinę. I DOŚĆ!!!!

a
aaa

Co za bzdurne pomysły Pana Prezydenta! Nie chcecie, by ludzie jeździli samochodami? To zróbcie komunikację taką, żeby się nią wygodnie jeździło. A co zmiana, to jest gorzej. Przykład Budapesztu jest nonsensowny - BO TAM JEST METRO. Władzom chodzi zapewne o wyciągnięcie z kieszeni mieszkańców kolejnych pieniędzy.

G
Gde

Zwróć uwagę na głupotę argumentacji ,że wprowadzenie strefy płatnej poprawi jakość powietrza. Nic bardziej mylnego . Rachunek jest prosty .Opłaty wprowadza się aby wymusić rotację czyli zjawisko ,że jedno miejsce wykorzystane jest przez wiele pojazdów bo kierowca krótko parkuje i odjeżdża ,aby nie płacić i robi miejsce następnemu . Przez to np na 100 miejscach parkuje w ciągu dnia 600-800 pojazdów przez co jest jasne ,że więcej pojazdów więcej emituje szkodliwych substancji . Jest zatem oczywiste ,że strefa płatna zwiększa a nie zmniejsza szkodliwą emisję . Kto wymyślił tak głupkowatą argumentację ,że utworzenie strafy płatnej zmniejszy zanieczyszczenie powietrza ? Kiedyś przed laty ograniczono szkodliwą emisję ale zamykając cetrum dla ruchu pojazdów a nie wprowadzając płatne strefy . To jakas prowokacja na którą radni już nie powinni się po tylu wtopach dać nabrać urzędnikom.

k
k-k-k

Panie "kruk" pomyśl, zanim napiszesz o "roszczeniowej mniejszości" kierowców. Za powiększoną strefę zapłacą w dużej mierze mieszkańcy bez samochodów też. Przyjeżdzają do ludzi goście? Rodzina? Hydraulik, fachowiec od piecyka gazowego? Będą musieli parkować i płacić. Wliczą to w rachunek, zapłacą mieszkańcy, o niewygodzie opłaty za parkowanie już nie mówiąc. A korzyści - żadne.

s
stary blaszak

chodziło mu o osoby posiadające rowery :) tych jest mało ale za to jak są roszczeniowi!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3