Pół roku chaosu

Redakcja
Chociaż od wprowadzania wyższej stawki VAT na materiały budowlane upłynęło już pół roku, rynek wciąż nie może otrząsnąć się z chaosu, jaki wywołały zmiany. A to jeszcze nie koniec problemów, gdyż kwestia VAT nie została zamknięta. W Sejmie ugrzęzły dwa poselskie projekty dotyczące zwrotu podatku indywidualnym inwestorom. Ci wstrzymują się z zakupami, bo czekają na nowelizację Ustawy o VAT. Tymczasem końca prac nad projektami nie widać.

Nie widać końca problemów z przepisami o VAT na materiały budowlane

   Ten rok będzie długo pamiętany przez budowlańców, producentów materiałów budowlanych, hurtowników i samych klientów wreszcie. Wszystko zaczęło się jeszcze jesienią ub.r., kiedy rozeszły się pogłoski, że od stycznia będzie obowiązywać wyższy VAT na materiały budowlane. Już w listopadzie zaczął się szturm na składy budowlane i sklepy z wyposażeniem wnętrz, który nie ustawał aż do maja br., bo ostatecznie okazało się, że nowe przepisy wejdą w życie z chwilą naszej akcesji do Unii Europejskiej.
   Liczba zamówień składanych przez klientów zaczęła przekraczać możliwości produkcyjne wytwórców stolarki okiennej, cegieł, paneli i wszystkiego, co do budowy potrzebne, a co od 1 maja miało podrożeć. Spodziewano się, że w związku ze wzrostem VAT z 7 do 22 proc. ceny podskoczą średnio o 15 proc.
   Aby rozładować korki, sprzedawcy podpisywali z klientami umowy z odroczonym terminem odbioru o kilka miesięcy: nabywca płacił od razu, towar dostawał za jakiś czas.
   - Wszystko stanęło na głowie. W pierwszym kwartale zrealizowaliśmy plan na pół roku, potem sprzedaż zamarła. Dopiero od jesieni sytuacja powoli wraca do normy - mówi Mirosław Lubarski, wiceprezes Grupy Polskie Składy Budowlane.

Ciasno na rynku

   Do normalności jeszcze jednak daleko. Piotr Komala, dyrektor ds. handlowych w Oknoplaście, zwraca uwagę na zjawisko nadprodukcji. Bierze się ono stąd, że szefowie firm i planiści spodziewali się dobrego roku, lepszego niż miniony i do tych planów dostosowali wielkość produkcji. Rok, owszem, był znakomity, ale tylko do połowy. Potem sprzedaż spadła i teraz trzeba się martwić, jak pozbyć się wyprodukowanego towaru. W konsekwencji dochodzi do wojny cenowej między producentami.
   Dodatkowo, jak mówi Wiesław Sionko, dyrektor ds. handlowych w Małopolskiej Spółce Handlowej (jest właścicielem składów węglowych i budowlanych), na rynku robi się coraz tłoczniej, gdyż przybyło firm i sklepów zaopatrujących rynek w potrzebne towary budowlane. Z punktu widzenia klienta jest to pozytywne zjawisko, gdyż konkurujące ze sobą podmioty oferują obniżki i upusty. Ceny nie wróciły wprawdzie do poziomu sprzed 1 maja, ale 15-procentowa podwyżka wprowadzona w związku z wyższym VAT-em wiosną została w ostatnich miesiącach znacząco zredukowana.
   Sytuacja nie wygląda tak różowo, gdy na problem spojrzeć oczami sprzedawcy. Wojna cenowa prowadzi do jednego: wykluczenia z rynku najsłabszych graczy.

Rolnik pomoże

   Producenci i sprzedawcy z dużą nadzieją czekają na następny sezon w przyszłym roku, gdyż spodziewają się, że budownictwo wyjdzie z dołka i wreszcie posypią się zamówienia zarówno od deweloperów, jak i indywidualnych inwestorów. Wszyscy też po cichu liczą na rolników, że pieniądze uzyskane z dopłat zaczną wydawać na remonty i inwestycje budowlane.
   Nad przyszłością kładzie się jednak cieniem niepewność co do losów ustawy VAT-owskiej. Część klientów, która planuje większe zakupy materiałowe, wstrzymuje się z nimi, bo z Sejmu cały czas napływają niejasne informacje, co do zasad naliczania i rozliczania VAT w budownictwie. W komisjach sejmowych są trzy projekty poselskie: dwa z nich zakładają zwrot VAT inwestorom indywidualnym, trzeci proponuje rozszerzenie definicji "budownictwa społecznego" na całe budownictwo, co oznacza zastosowanie niższej stawki VAT.
   - Jesteśmy w stanie przejść do porządku dziennego nad chaosem, jaki sprezentowano nam w związku ze zmianą VAT-u, ale nie możemy pracować w sytuacji ciągłej niejasności przepisów - denerwuje się Ryszard Kowalski, prezes Związku Producentów-Pracodawców Materiałów dla Budownictwa
   Trudno w takiej sytuacji podejmować decyzje dotyczące zakupów, kiedy przecież nie wiadomo, czy przepisy nie zmienią się na korzyść obywatela. Niestety, nic nie wskazuje na szybkie załatwienie sprawy. Obydwa projekty na dobre ugrzęzły w komisjach.
EUGENIUSZ TWARÓG

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie