Polacy rządzą Galicją

Paweł Stachnik
Juliusz Kossak - Wjazd Franciszka Józefa do Krakowa
Juliusz Kossak - Wjazd Franciszka Józefa do Krakowa Archiwum
Udostępnij:
21 grudnia 1867. Cesarz Franciszek Józef przyjął konstytucję grudniową. Przekształcała ona państwo w monarchię dualistyczną. Galicji nadawała autonomię polityczną. Polacy mogli rządzić u siebie

Po wchłonięciu przez Austrię w 1772 r. południowych ziem Rzeczypospolitej (a w 1846 r. Wolnego Miasta Krakowa), monarchia zastosowała wobec nich politykę unifikacji. Nową prowincję poddano reformom gospodarczym i społecznym oraz germanizacji. Jej mieszkańcy - szlachta, mieszczanie, chłopi, Żydzi - mieli stać się lojalnymi poddanymi cesarzowej Marii Teresy i jej syna Józefa II. Wszelkie zaś myśli o wskrzeszeniu Polski były surowo tępione.

Austriacka administracja w Galicji (nową prowincję nazwano oficjalnie Królestwem Galicji i Lodomerii) tropiła prawdziwe i urojone spiski niepodległościowe, germanizowała urzędy, szkolnictwo i sądownictwo, dbała też o prawomyślność poddanych.

Badaczka archiwów Lwowa, dr Dora Kacnelson z Drohobycza, opisywała w swoich pracach poruszające przypadki prześladowań galicyjskich gimnazjalistów, którzy trafiali do więzień za lekturę przemyconych z Francji książek Mickiewicza...

O ile w pozostałych dwóch zaborach (w Wielkim Księstwie Poznańskim i Królestwie Polskim) Polacy mogli cieszyć się względnymi swobodami narodowymi, to zabór austriacki był dla nich niewątpliwie najbardziej represyjny.

Po chwilowym okresie osłabienia podczas zawirowań Wiosny Ludów w 1848 r., monarchia austriacka kierowana przez młodego cesarza Franciszka Józefa I, wróciła do polityki absolutyzmu. Anulowano konstytucję, rozbudowano policję i biurokrację, zwiększono centralizm, wycofano się z ustępstw.

Ratować państwo
Zmiana przyszła wraz z osłabieniem międzynarodowej pozycji państwa. W 1859 r. Austria przegrała wojnę z Piemontem i Francją i straciła część swoich włoskich posiadłości. Klęska zachwiała autorytetem monarchii. By go ratować, cesarz postanowił wprowadzić ograniczone reformy, a ich przeprowadzenie zlecił powołanemu na stanowisko ministra spraw wewnętrznych byłemu namiestnikowi Galicji Agenorowi Gołuchowskiemu.

Gołuchowski wraz z niektórymi politykami węgierskimi przygotował reformę wprowadzającą w państwie elementy federacyjne: kraje składowe monarchii miały uzyskać autonomię, a lokalna władza w nich miała trafić w ręce arystokracji. Ta zaś w zamian miała być lojalna wobec tronu.

20 października 1860 r. cesarz wydał akt prawny nazwany dyplomem październikowym. Przewidywał on, że władza ustawodawcza w państwie należeć będzie do wiedeńskiej Rady Państwa oraz sejmów krajowych. Sejmy miały szerokie kompetencje, szersze niż Rada, której zakres działania został szczegółowo wyliczony. W dodatku kompetencje sejmów miało rosnąć, obejmując wszystkie nowe pojawiające się sprawy.

Takie określenie podstaw monarchii okazało się jednak zbyt daleko idące dla cesarza. Gołuchowski musiał się podać do dymisji, a 26 lutego 1861 r. cesarz wydał tzw. patent lutowy, który zmieniał rozkład kompetencji ciał ustawodawczych.

Odtąd większość uprawnień (w tym także nowe) miało należeć do Rady Państwa. Natomiast zadania sejmów krajowych zostały ograniczone i szczegółowo określone. Patent lutowy i wydane na jego podstawie kolejne akty prawne określiły zasady autonomii Galicji.

Z cesarza - król
Dalsze reformy wymusiły kolejne klęski militarne i polityczne Austrii. Przegrana w konflikcie z Prusami w 1866 r. spowodowała, że przewodnictwo wśród krajów niemieckich przejął Berlin. Wzmogło to nastroje opozycyjne na Węgrzech.

By ratować państwo Wiedeń rozpoczął negocjacje z Węgrami i za cenę daleko idących ustępstw doprowadził do utrzymania spokoju i jedności kraju. Absolutystyczna monarchia została przekształcona w państwo dualistyczne. Węgry stały się równorzędną częścią i zyskały własny rząd. Franciszek Józef został koronowany na króla Węgier 8 czerwca 1867 r.

21 grudnia 1867 r. Rada Państwa uchwaliła pakiet ustaw zasadniczych nazwanych później konstytucją grudniową. Stanowiły one podstawy ustrojowe funkcjonowania austriackiej części Austro-Węgier oraz regulowały sposób postępowania w sprawach wspólnych obu części monarchii. Konstytucja funkcjonowała z niewielkimi zmianami do końca istnienia państwa, a niektóre jej rozwiązania trafiły do obowiązującej do dzisiaj konstytucji austriackiej uchwalonej w 1920 r.

Teraz Polacy
Sukces Węgrów zmobilizował Polaków. Oni także chcieli współrządzić cesarstwem i być ważną jego częścią. W ambicjach galicyjskich polityków celem było uczynienie z Galicji trzeciego członu cesarstwa i stworzenie Austro-Węgier-Polski.

24 września 1868 r. sejm krajowy uchwalił skierowaną do cesarza rezolucję, w której domagał się znacznego rozszerzenia autonomii Galicji. Postulowano zwiększenie kompetencji ustawodawczych sejmu, powołanie rządu zajmującego się sprawami administracji, policji, oświaty i kultury, sądu najwyższego oraz ministra dla Galicji w rządzie wiedeńskim.

Tak daleko idące żądania wywołały niezadowolenie w Wiedniu i zapoczątkowały okres ochłodzenia stosunków. Rezolucją poczuł się obrażony sam cesarz, który odwołał szykowaną podróż do Galicji. Napotkała ona także sprzeciw Węgrów, zazdrosnych o swoją pozycję, Czechów - chcących tego samego, a także austriackich Niemców, bojących się zdominowania w swoim własnym państwie.

Tzw. kampania rezolucyjna trwała pięć lat, do 1873 r. Rząd nie godził się na zasadniczy postulat, ale ustępował w poszczególnych sprawach. W taki oto sposób - drogą małych kroków - Galicja wywalczyła sobie autonomię polityczną i kulturalną w monarchii austro-węgierskiej.

Galicja, zastępcza Polska
Wokresie autonomii Galicja rządzona była przez dwie władze: centralną i krajową. Tę pierwszą reprezentował namiestnik mianowany przez cesarza. Rezydował w stolicy prowincji, czyli we Lwowie, podlegały mu urząd namiestniczy oraz administracja rządowa w powiatach i gminach wiejskich i miejskich. Namiestnicy w okresie autonomicznym w większości przypadków byli Polakami.

50 głosów
Władzą krajową był Sejm z siedzibą we Lwowie. Wchodzili do niego tzw. wiryliści z racji zajmowanych stanowisk: ośmiu biskupów obrządków katolickich, rektorzy uniwersytetów we Lwowie i w Krakowie, a później także Politechniki Lwowskiej, prezes Akademii Umiejętności; w sumie 12 osób. Obok wirylistów zasiadali posłowie wybrani w tzw. systemie kurialnym (149 osób).

Społeczeństwo Galicji podzielono na cztery grupy nazwane kuriami: wielkiej własności ziemskiej, izb przemysłowo-handlowych, większych miast oraz gmin. By uzyskać mandat w pierwszej kurii, w której głosowali ziemianie, wystarczyło zdobyć około 50 głosów, w kurii czwartej, gdzie głosowali chłopi (tu wybory miały w dodatku charakter pośredni) - potrzeba było około 8 tysięcy głosów. Kadencja poselska trwała 6 lat.

Sejm zajmował się sprawami oświaty, nauki, sztuki i gospodarki. Należało do niego także ustawodawstwo gminne oraz prawo nakładania lokalnych podatków. Mógł kontrolować działalność administracji, zwracać się z interpelacjami do namiestnika, wysyłać petycje do rządu i cesarza. Początkowo Sejm wybierał także posłów do Rady Państwa, później jednak wprowadzono wybory bezpośrednie.

Na czele Sejmu stał marszałek krajowy. W latach 1861-1918 Sejmowi przewodziło 12 marszałków. Pierwszym był książę Leon Sapieha (sprawował najdłużej swoją funkcję - aż 16 lat), ostatnim Stanisław Niezabitowski. Tylko jeden marszałek krajowy - Mikołaj Zyblikiewicz, syn kuśnierza ze Starego Miasta koło Sambora, Rusin z pochodzenia - nie był szlachcicem.

Uchwały sejmowe zapadały zwykłą większością głosów. Warunkiem ich ważności było uzyskanie sankcji cesarza. Organem wykonawczym Sejmu był tzw. Wydział Krajowy wybierany na 6 lat. Zajmował się m.in. badaniem akt wyborczych, rozpatrywaniem protestów wyborczych, przedstawiał Sejmowi wnioski, zarządzał majątkiem kraju, lokalnymi zakładami i funduszami. Pełnił też funkcję biura Sejmu, przygotowywując materiały na obrady.
Opierając się na tym systemie i wykorzystując możliwości, jakie stwarzał, polscy politycy doprowadzili do polonizacji administracji, szkolnictwa i sądownictwa. Skutecznie ograniczali też polityczne i społeczne aspiracje budzącego się narodowego ruchu ukraińskiego, który domagał się równych praw. Główną rolę w prowincji odgrywał - jak to wówczas określano - żywioł polski.

Polscy ministrowie
System polityczny monarchii pozwalał na zakładanie partii politycznych o charakterze narodowym. W Galicji najważniejszą rolę odgrywali konserwatyści - stronnictwo arystokracji i bogatej szlachty. To w ich rękach spoczywała władza, to oni obsadzali najważniejsze urzędy, to oni byli dobrze ustosunkowani w Wiedniu, to oni wreszcie pilnowali, by interesy polityczne i ekonomiczne arystokracji i ziemiaństwa nie zostały naruszone.

W nieustannym sporze z konserwatystami byli ludowcy. Stronnictwo Ludowe powstało w roku 1895 w Rzeszowie i zyskało na wsi dużą popularność, domagając się poprawy sytuacji jej mieszkańców - dodajmy, że była to największa część ówczesnego społeczeństwa Galicji. Ludowcy prowadzili propagandową i polityczną walkę z konserwatystami, skutecznie wprowadzając swoich posłów do Sejmu Krajowego, a potem Rady Państwa.

Reprezentantem robotników była utworzona w 1890 r. Polska Partia Socjaldemokratyczna Galicji i Śląska Cieszyńskiego. Socjaldemokraci dążyli do poprawy położenia ekonomicznego robotników, zniesienia różnic stanowych i społecznych oraz wprowadzenia ustroju socjalistycznego w drodze reform. Uznawani za radykałów, zwalczali klerykalizm i konserwatyzm.

Jako ostatni wykrystalizował się ruch narodowy. Największe wpływy endecja zyskała we wschodniej Galicji, zwłaszcza we Lwowie, gdzie w 1904 r. powstało Stronnictwo Demokratyczno-Narodowe.

Galicyjscy endecy, podobnie jak ich koledzy z Kongresówki i zaboru pruskiego, opowiadali się za Rosją jako gwarantką obrony polskości przed nawałą germańską. Na politycznej mapie Galicji działali też demokraci, niepodległościowcy i Podolacy.

Ważne Koło
O ile na terenie Galicji (czyli jak wówczas mówiono, „na terenie krajowym”) prowadzono zaciętą, niekiedy nieprzebierającą w środkach walkę, o tyle w wiedeńskiej Radzie Państwa polskim posłom udało się wypracować kompromis polegający na wspólnym występowaniu w polskich interesach.

Dzięki temu Koło Polskie stało się z czasem niezbędnym elementem każdej koalicji rządowej. By stworzyć większość rządową, trzeba było uzyskać poparcie Koła, co zresztą Polacy umiejętnie wykorzystywali do zdobywania ustępstw politycznych.

Dzięki temu w 1871 r. powstało w Wiedniu Ministerstwo dla Galicji. Żadna inna część monarchii - nawet ważne politycznie Czechy - nie doczekała się takiej instytucji. Od tego momentu do każdego kolejnego rządu wschodził z urzędu jeden Polak - minister ds. Galicji.

Ponadto Polacy bywali ministrami spraw wewnętrznych, spraw zagranicznych i skarbu. Resort finansów, jeden z najważniejszych w każdym kraju, nazywany był wprost polskim. Siedmiu Polaków było ministrami finansów, w tym najważniejszy - Julian Dunajewski z Krakowa. Dwóch Polaków - Alfred Potocki i Kazimierz Badeni - pełniło funkcję premierów. W rządzie tego drugiego w polskich rękach był urząd premiera, skarb, sprawy wewnętrzne, sprawy zagraniczne i Ministerstwo ds. Galicji.

Stolica Polski
Autonomia polityczna przekładała się też na rozwój kulturalny i naukowy. Galicja w II połowie XIX w. stała się miejscem największego rozkwitu narodowej literatury, poezji, malarstwa i rzeźby, promieniujących na wszystkie ziemie polskie.

To tu ukształtowała się Młoda Polska z jej wybitnymi przedstawicielami: Stanisławem Wyspiańskim, Kazimierzem Przerwą-Tetmajerem, Lucjanem Rydlem, Janem Kasprowiczem, Gabrielą Zapolską, Zenonem Przesmyckim i innymi. Tu działała Akademia Sztuk Pięknych kształcąca wybitnych malarzy. W Krakowie pracował Jan Matejko, którego obrazy kształtowały historyczną wyobraźnię Polaków.

Galicja jako jedyny z krajów koronnych miała aż trzy wyższe uczelnie: Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Lwowski i Politechnikę Lwowską. Na studia przyjeżdżali tu Polacy z pozostałych zaborów i ziem zabranych. W Krakowie siedzibę miała Akademia Umiejętności, pełniąca funkcję centralnej instytucji naukowej dla uczonych polskich ze wszystkich zaborów, mająca nawet swoje stacje naukowe za granicą.

Kraków (a nie stolica prowincji - Lwów) stał się duchową stolicą nieistniejącej wówczas Polski. Ze wszystkich zakątków dawnej Rzeczypospolitej ściągały do niego narodowe pielgrzymki Polaków, by odbierać tu lekcję polskości - oglądać pomniki dawnej wielkości, obcować z symbolami narodowymi (zakazanymi w zaborze pruskim, rosyjskim i na ziemiach zabranych), w teatrach i muzeach poznawać żywą polską kulturę.

W Galicji wreszcie mogły w miarę swobodnie rozwijać się organizacje niepodległościowe. Nieprzypadkowo po stłumieniu rewolucji 1905 r. Józef Piłsudski na bazę swojej militarnej aktywności wybrał właśnie Galicję.

To tutaj - w Krakowie, we Lwowie, w Stanisławowie, Tarnowie, Nowym Sączu, Bochni i wielu innych miastach - powstawały oddziały Związku Strzeleckiego i Polskich Drużyn Strzeleckich. Stąd strzelcy wymaszerowali do walki o niepodległość.

Wszystkie te aktywności - polityczne, kulturalne, naukowe, wojskowe - nie były w tamtym czasie możliwe w tych częściach Polski, które znalazły się pod berłami cesarza Wilhelma II i cara Mikołaja II.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
No i mamy rządy, cała Galicja dusi się w smogu, a największe miasto ma czerwone fale na ulicach.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie