Polaczyk: Własny tor powinien mi pomóc, ale rywale nie są w ciemię bici

Jacek Żukowski
Mateusz Polaczyk pochodzi ze Szczawnicy<br>
Mateusz Polaczyk pochodzi ze Szczawnicy fot. wacław klag
Rozmowa. Mateusz Polaczyk jest jednym z liderów naszej kajakowej kadry. Bardzo chciał zdobyć medal w Krakowie, ale musiał obejść się smakiem.

Jak Pan ocenia swoją piątą lokatę?

Czuję na pewno spory niedosyt. Mając dwa punkty karne mogłem jeszcze powalczyć nawet o zwycięstwo, ale cztery nie dały już na to szans. Powtarzam, mam wielki niedosyt. Tydzień temu w Pradze spadłem z drugiego miejsca na czwarte. Poprzez te karne punkty, w Krakowie obsunąłem się z pierwszej lokaty na piątą. Jednak oceniając występ wszystkich, to myślę, że pokazaliśmy się z dobrej strony na własnym torze. Powinno być bardzo ciekawie w dalszej części sezonu i na mistrzostwach świata.

Nie jest tak, że własny tor może pomóc tak, jak w hali ściany?

Na pewno pomaga, bo znamy go najlepiej ze wszystkich. Jakiekolwiek by więc przeszkody ustawili sędziowie, to powinniśmy sobie poradzić. Nie byłem więc zaskoczony żadnym elementem. Wiedziałem, jak popłynąć. Czas nie był zły, tylko te nieszczęsne punkty karne... I cała robota poszła na nic.

Rewelacyjnie popłynął Pan w półfinale. Było prowadzenie, czuł się Pan faworytem przed decydującą, finałową próbą?

Jestem u siebie, należę do światowej czołówki, więc na pewno tak. Liczyłem się w walce o medale, ale inni zawodnicy pokazali, że nie są w ciemię bici. Zwycięzca jest przecież wicemistrzem olimpijskim, mistrzem świata. Ci, którzy byli na podium, nie są przypadkowymi kajakarzami, każdy ma medale z mistrzostw świata i Europy, są olimpijczykami. Czapki z głów przed nimi. Myślę, że my z Maćkiem też ładnie się zaprezentowaliśmy. Szkoda Darka Popieli, który zajął 11. miejsce, ale myślę, że ta nasza średnia w sumie była niezła. 1., 2. i 11. miejsce po półfinale, to nasz najlepszy wynik w historii.

To jednak niemiła niespodzianka, że Dariusza Popieli nie zobaczyliśmy w finale.

Spora, na pewno wielki zawód. Darek jest mocny, dobrze czuje się na dynamicznej, krótkiej trasie. Mógłby powalczyć, niestety, nie udało się.

Poziom należy ocenić jako bardzo wysoki?

Na pewno. Nieco ponad sekunda straty piątego miejsca do pierwszego mówi sama za siebie.

Zawody PŚ po raz pierwszy odbyły się w Polsce, po raz pierwszy w Krakowie. Ta impreza ma szansę zagościć tu na dłużej?

Myślę, że tak. Jest bowiem szansa zrobienia zawodów w takich miejscach jak Praga, Kraków, Liptowski Mikulasz. Chodzi o to, by było to w miarę blisko siebie.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3