Polak będzie dowodził komandosami sił ISAF

Polak będzie dowodził komandosami sił ISAF

PIOTR SUBIK

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Komandor Dariusz Wichniarek Fot. Dowództwo Wojsk Specjalnych

Komandor Dariusz Wichniarek Fot. Dowództwo Wojsk Specjalnych

AFGANISTAN. Komandor Dariusz Wichniarek, dotychczasowy dowódca jednostki specjalnej Formoza, zostanie szefem sztabu Dowództwa Komponentu Sił Specjalnych ISAF. Co oznacza, że to on faktycznie będzie odpowiadał za zaplanowanie i przeprowadzenie wszystkich akcji komandosów NATO w Afganistanie.
Komandor Dariusz Wichniarek Fot. Dowództwo Wojsk Specjalnych

Komandor Dariusz Wichniarek Fot. Dowództwo Wojsk Specjalnych

Komandor Dariusz Wichniarek Fot. Dowództwo Wojsk Specjalnych

Propozycję, by tak ważne stanowisko objął wojskowy z Polski, wysunął amerykański generał Frank Kisner, szef Dowództwa Operacji Specjalnych NATO. To efekt sukcesów, jakie odnoszą żołnierze polskich Wojsk Specjalnych w Afganistanie. Pierwszy o awansie kmdra Dariusza Wichniarka poinformował wczoraj portal polska-zbrojna.pl

Nigdy wcześniej żaden Polak nie zajmował tak wysokiego stanowiska w strukturach dowództw operacji specjalnych NATO. - Traktujemy to jako dowód uznania dla naszych osiągnięć nie tylko taktycznych, ale również w dowodzeniu operacjami specjalnymi - nie ukrywa ppłk Ryszard Jankowski z Dowództwa Wojsk Specjalnych.

Dariusz Wichniarek był dowódcą stacjonującej w Gdyni Formozy od 2009 r. Wczoraj wieczorem poleciał do Afganistanu, gdzie przez rok będzie szefem sztabu ISAF SOF.

Komandosi sił ISAF w Afganistanie odpowiadają m.in. za wyłapywanie najgroźniejszych rebeliantów oraz przechwytywanie broni i amunicji. Są wśród nich zespoły wystawione przez polskie jednostki GROM i Jednostkę Wojskową Komandosów z Lublińca oraz Grupa Wsparcia Informacyjnego z JW Nil w Krakowie.

NIEBEZPIECZNY AFGANISTAN



Nieustannie giną cywile

Prawie 3,5 tysiąca cywili zginęło lub odniosło obrażenia w 2012 r. wskutek działań wojennych w Afganistanie - podały Międzynarodowe Siły Wsparcia Bezpieczeństwa ISAF. Byli ofiarami głównie wybuchów min- -pułapek (tzw. IED) i ataków zamachowców samobójców. - Rebelianci zupełnie lekceważą bezpieczeństwo Afgańczyków - komentował dowódca ISAF gen. John R. Allen po przeprowadzonym kilka dni temu samobójczym ataku na budynek rządowy w Spin Boldak, na południe od Kandaharu. Spowodował on śmierć kilkorga niewinnych Afgańczyków. Najtragiczniejsza była jednak śmierć pod koniec grudnia 10 dziewczynek wskutek wybuchu miny przeciwpiechotnej z czasów interwencji sowieckiej w prowincji Nangarhar, na wschodzie kraju.   (SUB)

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

:) (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Gratuluję! :) Życzę sukcesów i spokojnej służby :)

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo