Policjanci z Brzostka z niewinnego chcieli zrobić...

Policjanci z Brzostka z niewinnego chcieli zrobić gwałciciela. Właśnie usłyszeli wyroki

Paweł Chwał

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Policjanci z Brzostka z niewinnego chcieli zrobić gwałciciela. Właśnie usłyszeli wyroki

©archiwum Polska Press

Sąd Rejonowy w Mielcu skazał dwóch z siedmiu policjantów z komisariatu w Brzostku. Wyrok zapadł po ponad dwuletnim procesie. Prokuratura zarzucała funkcjonariuszom m.in. niedopełnienie obowiązków, przekroczenie uprawnień i fałszowanie dokumentów oraz bezprawne zatrzymanie niewinnej osoby.
Policjanci z Brzostka z niewinnego chcieli zrobić gwałciciela. Właśnie usłyszeli wyroki

©archiwum Polska Press

Proces i wyrok to konsekwencja głośnej sprawy, która odbiła się szerokim echem w całej Polsce. Między kwietniem, a czerwcem 2013 r. w Nawsiu Brzosteckim i Brzostku doszło do jednego gwałtu i siedmiu ataków seksualnych na sześć kobiet w wieku od 59 do 84 lat. Z ich zeznań wynikało, że na wszystkie napadał ten sam sprawca: młody mężczyzna, najczęściej pijany, w kapturze na głowie.

Nocne wizyty nieznajomego mężczyzny w ich domach poszkodowane zgłaszały na komisariat .
Funkcjonariusze jednak - w ocenie pokrzywdzonych - zajmowali się sprawą nienależycie, bagatelizowali problem i nie wszczęli postępowań, które skutkowały ustaleniem i zatrzymaniem gwałciciela. Ten do dziś pozostaje na wolności, bo wskutek nieudolnie prowadzonych działań bezpowrotnie utracony został cały materiał dowodowy, obciążający potencjalnego sprawcę.

Policjanci mieli tuszować tę sprawę, aby „nie poleciały im” statystyki wykrywalności przestępstw. Z ich notatek wyłaniał się obraz, że zgłoszenia dotyczyły naruszenia miru domowego przez nieznajomego, który nikomu krzywdy nie robił, a jedynie nie chciał opuścić lokali mimo próśb i nakazów domowników.

Gdy o gwałcicielu zaczęło robić się coraz głośniej, a zaniepokojeni mieszkańcy poskarżyli się na bierność policji do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, stróże prawa z Brzostka zatrzymali niepełnosprawnego chłopaka z porażeniem mózgowym i groźbami próbowali zmusić go do tego, aby wziął winę na siebie.

- Mówili, że mają świadków i lepiej będzie jak się przyznam, bo w przeciwnym wypadku zamkną mnie i zawiozą do Rzeszowa, a tam już tak miło nie będzie. Kompletnie nie słuchali moich tłumaczeń, że nie mam nic wspólnego z tymi napadami - opowiada Tomasz Krajewski.

Akt oskarżenia liczył ponad sto stron. Przesłuchano kilkudziesięciu świadków. Żaden z funkcjonariuszy nie przyznał się do zarzucanych czynów. Sławomir S. został uniewinniony. Wobec Roberta G. całkowicie umorzono postępowanie, a w stosunku do Krzysztofa B., Jerzego W. i Pawła W. postępowania umorzono na okres 2 lat próby. Cała trójka ma jednak - decyzją sądu - zapłacić od 4 do 8 tys. zł na fundusz pokrzywdzonych.

- Tomasz P. został uznany winnym bezprawnego zatrzymania mieszkańca Nawsia i skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Taki sam wyrok usłyszał Andrzej J., którego sąd skazał również za bezprawne zatrzymanie i przekroczenie uprawnień - wyjaśnia Marek Nowak z Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu.

Wyrok nie jest prawomocny i dlatego w dębickiej komendzie policji nie chcą się do niego odnosić. Czterech z siedmiu oskarżonych policjantów, w tym skazany Tomasz P., rozstało się już z mundurem.


Komentarze (4)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Policja

olo (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

A nie było tak, że policjanci przyjeżdżali na miejsce i spisywali co mówili mieszkańcy, a później jak się pojawiły kolejne przypadki, to ludzie zmieniali swoje wersje w kierunku napaści...rozwiń całość

A nie było tak, że policjanci przyjeżdżali na miejsce i spisywali co mówili mieszkańcy, a później jak się pojawiły kolejne przypadki, to ludzie zmieniali swoje wersje w kierunku napaści seksualnych? Później nie przyjmowano oficjalnych zawiadomień o sytuacjach? Dlaczego? Czyżby nie można było zmuszać pokrzywdzonych do składania zawiadomień i żądania ścigania sprawców? A szeregowi policjanci mieli taką presję na wykrywalność, że się sami podkładali? Mi się zdaje, że presja szła od góry, jak w całej tej formacji. I dalej idzie. Najwyżej przy wpadce poświęca się szeregowych robolizwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
PIS

Krzysztof (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

Miło patrzeć jak patologia jest eliminowana z policji. Jak się zdawało odznakę i broń Gnojki

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
nie było tak

mieszkanka Brzostka (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

nie było niestety


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Skąd Pani wie?

mieszkanka Mazowsza (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Pani wybaczy, ale taka opinia bez dowodów jest niewiarygodna! Jeśli było inaczej, rozumiem. Jednak jeśli jedynie próbuje Pani na siłę bronić policjantów, to nie zachowuje się Pani jak dobra...rozwiń całość

Pani wybaczy, ale taka opinia bez dowodów jest niewiarygodna! Jeśli było inaczej, rozumiem. Jednak jeśli jedynie próbuje Pani na siłę bronić policjantów, to nie zachowuje się Pani jak dobra obywatelka.zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo