Polityczna ofensywa w Małopolsce. Wstęp do wyborów? "Są cechy aktywności kampanii wyborczej"

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Mateusz Morawiecki podczas wtorkowej wizyty w Krakowie. Zdaniem politologów, działania rządzących mają znamiona kampanii wyborczej
Mateusz Morawiecki podczas wtorkowej wizyty w Krakowie. Zdaniem politologów, działania rządzących mają znamiona kampanii wyborczej Anna Kaczmarz / Dziennik Polski
Od początku tygodnia Małopolska stała się celem wizyt polityków ze szczebla centralnego. We wtorek nasz region odwiedzili premier Mateusz Morawiecki oraz minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. W czwartek przyjeżdża prezydent Andrzej Duda. Aktywna jest też opozycja, bo tego samego dnia, w tym samym miejscu, pojawi się też prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który promuje swój ruch Wspólna Polska. Działania polityków zaczynają mieć znamiona kampanii wyborczej. Tak uważają nasi rozmówcy.

FLESZ - Przełomowy test na koronawirusa z Wrocławia

Prezydent Andrzej Duda w czwartek ma pojawić się najpierw w Wieliczce, a dokładnie w kopalni soli, gdzie działa uzdrowisko, w którym rehabilitację przechodzą osoby po Covid-19. Chwilę później prezydent uda się do Ostrowa, gdzie będzie wizytował teren przebudowy mostu na Dunajcu. Na koniec dnia głowa państwa pojedzie do Tarnowa.

Także w czwartek, również w Wieliczce, pojawi się Rafał Trzaskowski. Prezydent Warszawy i niedawny konkurent Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich, wystąpi na wspólnej konferencji z burmistrzem Wieliczki Arturem Koziołem, który jest także pełnomocnikiem Ruchu Wspólna Polska w Małopolsce. Pikanterii dodaje fakt, że Kozioł przez lata był kojarzony z PiS, z poparciem którego to wielokrotnie kandydował z powodzeniem na burmistrza Wieliczki. Rafał Trzaskowski w piątek będzie kontynuował objazd po Małopolsce – odwiedzi Oświęcim i Chrzanów, gdzie spotka się z przedsiębiorcami.

Przypomnijmy, że we wtorek Mateusz Morawiecki pojawił się w powiecie tarnowskim, Skawinie i Krakowie. W stolicy regionu wcześniej był minister Andrzej Adamczyk. Ekipa rządząca promuje program Polski Ład, zaprezentowany w miniony weekend. Jednak aktywność polityków PiS bardziej przypomina działania w ramach kampanii wyborczej.

Wstęp do wyborów jesienią? "Odpowiedź zna tylko Jarosław Kaczyński"

- Podzielam ocenę, że aktywność obozu rządzącego nosi cechy aktywności kampanii wyborczej. Ogłoszony Polski Ład brzmi bardziej jak deklaracja wyborcza, niż wielowątkowy rozbudowany program działań rządowych - komentuje prof. Marek Bankowicz, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego zdaniem aktywność polityków obozu rządzącego może wskazywać, że na horyzoncie mamy przyśpieszone wybory parlamentarne, ale jak dodaje, byłby zaskoczony takim scenariuszem. - Do tej pory obstawiałem, że obóz władzy będzie spoisty i dotrwa do wyborów w konstytucyjnym terminie.

Duża aktywność polityków może wynikać natomiast z kampanii wyborczej w Rzeszowie, gdzie szykują się wybory prezydenta miasta po dymisji Tadeusza Ferenca. Do tego mogą dojść wybory uzupełniające do Senatu w warmińsko-mazurskim, jeśli Rzecznikiem Praw Obywatelskich zostanie Lidia Staroń.

- To są dwa próbne poligony, które powiedzą więcej niż sondaże. Z drugiej strony mówi się, że kampanię wyborczą zaczyna się zaraz po wyborach, więc ona de facto nigdy się nie kończy. Są spoty, billboardy, a teraz kampania jest nieco aktywniejsza, bo jest Polski Ład promowany przez premiera. Rządzący być może liczą się z możliwością wyborów jesienią, ale odpowiedź na to zna tylko Jarosław Kaczyński - komentuje prof. Andrzej Piasecki, politolog z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

Politolodzy zwracają uwagę, że na ewentualne przedterminowe wybory może wskazywać aktywność Rafała Trzaskowskiego, który po bardzo wysokim wyniku w wyborach prezydenckich zapowiadał pewne działania, ale potem zniknął. Dopiero teraz ruszył z budową nowego ruchu i jego struktur.

- Być może Rafał Trzaskowski doszedł do przekonania, że zbliżają się wybory i trzeba działać, wychodząc poza formułę PO, która dołuje w sondażach - zaznacza prof. Bankowicz.

Prof. Piasecki uważa jednak, że na 51 procent wyborów jesienią nie będzie. - Doświadczenia z wyborami przedterminowymi są złe, zwłaszcza dla rządzącej ekipy. Moim zdaniem nie ma woli ku temu, ale to świetny straszak, zarówno na opozycję, jak i na koalicjantów - uważa.

Wideo

Materiał oryginalny: Polityczna ofensywa w Małopolsce. Wstęp do wyborów? "Są cechy aktywności kampanii wyborczej" - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie