Polityczna zawierucha w Krakowie po detronizacji radnego Stawowego. Będzie referendum o odwołanie prezydenta?

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Andrzej Banas
Większością głosów krakowscy radni odwołali przewodniczącego Komisji Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska Grzegorza Stawowego z Platformy Obywatelskiej. Jako powód podano listę zarzutów, związanych ze sprawowaniem przez niego tej funkcji. Sam zainteresowany uważa, że była to decyzja polityczna i wskazuje, iż zapadła po tym, jak wspomniał publicznie o deweloperskich interesach w rodzinie radnego Łukasza Gibały, co ostatnio obszernie przedstawiliśmy na naszych łamach. Teraz radni PO komentują, że skoro osoby z prezydenckiego klubu przyczyniły się w głosowaniu do odwołania Stawowego, to Jacek Majchrowski może mieć problem z uzyskaniem wotum zaufania. Jeśli doszłoby do tego w czerwcu, a więc drugi rok z rzędu, to oznaczałoby debatę o ewentualnym referendum w sprawie odwołania prezydenta.

Pomniejszanie użytków, zachowywanie informacji tylko dla siebie

Z inicjatywą odwołania Grzegorza Stawowego z funkcji przewodniczącego jednej z najważniejszych komisji w Radzie Miasta Krakowa wystąpił radny Łukasz Maślona z klubu "Kraków dla Mieszkańców".

Przyczyn takiej decyzji było kilka. Wskazuje, że wiadomości od krakowian, które trafiały na skrzynkę mailową przewodniczącego komisji, nie były przekazywane przez Stawowego pozostałym jej członkom.

Radny Grzegorz Stawowy
Radny Grzegorz Stawowy Anna Kaczmarz/Dziennik Polski/Polskapresse

- Zawierały uwagi krakowian do tworzonych przez urząd miasta planów miejscowych, które komisja planowania opiniuje. Grzegorz Stawowy gromadził je, nie przekazując członkom komisji, a czasami na ich podstawie organizował indywidualnie spotkania z mieszkańcami. To oznacza, że pozostali radni opiniowali niektóre plany miejscowe, nie mając pełnej wiedzy na temat tego, jakich poprawek oczekiwali od nich krakowianie. A przecież to właśnie na podstawie tych dokumentów deweloperzy otrzymują z urzędu pozwolenia na budowę. Są zatem ważne - dodaje radny Maślona.

Wspomina, że jako przewodniczący komisji Stawowy odpowiadał też za powoływanie zespołów roboczych, w ramach których radni wypracowywali założenia, dotyczące użytków ekologicznych. To forma ochrony przyrody. Użytek obowiązuje m.in. na krakowskich Klinach, gdzie chroni cenne łąki.

- Komisja wypracowała założenia, zgodnie z którymi użytek miał objąć w I etapie ponad 16 hektarów. Tymczasem przed sesją, na której miał być głosowany przez całą radę miasta, radny Grzegorz Stawowy złożył do dokumentu poprawkę, ograniczając użytek do kilku mikro enklaw, o łącznej powierzchni zaledwie 5 ha. To jawne występowanie przeciwko przyrodzie i przeciwko założeniom wypracowanym przez komisję w oparciu o wiedzę ekspertów. Mniejszy użytek oznaczał, że więcej terenów na Klinach będzie mogło pójść pod zabudowę - wskazuje Maślona.

Radny Łukasz Maślona
Radny Łukasz Maślona PPG

Stawowy do stawianych mu zarzutów odniósł się podczas dyskusji w trakcie obrad Rady Miasta Krakowa 31 maja. W przypadku użytku ekologicznego na Klinach radny Platformy Obywatelskiej powołał się na aktualizację inwentaryzacji przyrodniczej. Podkreślono w niej, że "niezasadne i nieskuteczne dla ochrony łąk byłoby objęcie całego analizowanego terenu formą ochrony w postaci użytku ekologicznego bez jednoczesnego wprowadzenia długoterminowego planu systematycznej ochrony czynnej" obszaru.

- Odwołanie mnie to jest inicjatywa o charakterze politycznym, a nie merytorycznym - dodał radny.

Jego zdaniem przyczyną odwołania było to, iż niedawno wypowiedział się na temat deweloperskich interesów w rodzinie Łukasza Gibały, szefa klubu "Kraków dla Mieszkańców", który w najnowszych sondażach jest wymieniany wśród faworytów w przyszłorocznych wyborach na prezydenta Krakowa.

- Działalność deweloperska to nic złego: biznes jak każdy inny, ale inni uważają inaczej. Po tym jak wypowiedziałem się w kwestiach związanych z interesami deweloperskimi w rodzinie jednego z ważnych radnych miasta, radny z jego klubu złożył wniosek o odwołanie mnie - skomentował Grzegorz Stawowy.

Chodzi o budowę mieszkań na wynajem w rejonie ulicy Lea. Inwestycję rozważa firma Alti Plus, której szefem jest Leszek Gibała, ojciec Łukasza Gibały. Na wniosek radnego Stawowego Komisja Planowania wydała negatywną opinię dla tworzonego przez miasto projektu planu zagospodarowania dla obszaru "Lea", który zezwalałby na jeszcze większą zabudowę niż dotychczas planowana przez Alti Plus, na jaką urząd wydał już decyzję o warunkach zabudowy. Na jej podstawie można wydać pozwolenie na budowę.

Więcej o planach Alti pisaliśmy w poniższym tekście.

"To odwracanie kota ogonem"

Współpracownicy Łukasza Gibały twierdzą, że linia obrony radnego Stawowego to odwracanie kota ogonem. Do sprawy odniósł się również sam przewodniczący klubu radnych "Kraków dla Mieszkańców".

- Według mojej wiedzy za odwołaniem Grzegorza Stawowego stały powody merytoryczne. Nadużywał swojej pozycji przewodniczącego komisji planowania. Na przykład nie przekazywał jej członkom całej korespondencji - komentuje dla nas Łukasz Gibała. - Ponadto dążył do coraz bardziej intensywnej zabudowy Krakowa, ostatnio na przykład składając poprawkę, zmniejszającą użytek ekologiczny Słona Woda o ponad 4 ha, na których miałyby powstać bloki. Na szczęście poprawka została odrzucona w głosowaniu - mówi przewodniczący "Krakowa dla Mieszkańców".

Jeśli chodzi o wysoką zabudowę w rejonie ul. Lea, to radny Gibała jest jej stanowczo przeciwny.

- Dlatego wystosowałem już interpelację w tej sprawie i mam nadzieję, że uda się ten teren ochronić. Nie ma dla mnie żadnego znaczenia, kto jest po drugiej stronie jako inwestor czy właściciel terenu. Priorytetem jest dla mnie dobro i wola mieszkańców - podkreśla radny Gibała.

Łukasz Gibała
Łukasz Gibała Aneta Zurek / Polska Press

Według Łukasza Gibały Stawowy kreuje się na obrońcę obszaru przy ul. Juliusza Lea, ale warto pamiętać, że to on w 2014 roku głosował za nowym Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla Krakowa, które przewiduje w tym rejonie zabudowę w wysokości do 45 m, czyli kilkunastopiętrową. - Jego dzisiejsza argumentacja to więc czysta hipokryzja - mówi radny.

Radny Stawowy: bezpodstawne zarzuty

Pojawiły się też głosy, że jako przewodniczący komisji Stawowy kieruje się interesami partyjnymi.

Radny starał się przekonać RMK, że stawiane mu zarzuty nie mają podstaw.

- Ten o kierowanie się interesami partyjnymi uważam za nieprawdziwy. Zawsze robię wszystko, szczególnie na posiedzeniach komisji planowania przestrzennego, żeby nie różnicować radnych ze względu na przynależność partyjną i klubową - dodał radny. Przyznał się do jednego: - Nie przekazywałem korespondencji, bo nie było o to wniosku przez cztery lata - dodał radny Stawowy.

Za odwołaniem Stawowego z funkcji przewodniczącego komisji głosowali radni z klubu "Kraków dla Mieszkańców", radni Prawa i Sprawiedliwości oraz jeden radny z prezydenckiego klubu "Przyjazny Kraków". Jeden radny z prezydenckiego klubu był przeciw, natomiast pozostali wstrzymali się od głosu.

Za był jeszcze radny niezależny Stanisław Moryc.

Dlaczego radni PiS przyłączyli się do odwołania Stawowego?

- W części przychylamy się do zastrzeżeń wobec jego pracy, o których mówił radny Maślona. Chodzi m.in. o kwestię tego, że nie każda korespondencja, która trafiała mailowo bądź pocztą do przewodniczącego komisji, była przekazywana pozostałym jej członkom - skomentował w rozmowie z nami przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Krakowa Włodzimierz Pietrus, a także wiceprzewodniczący Komisji Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska.

Skoro współpraca z Grzegorzem Stawowym nie układała się po myśli PiS-u, to dlaczego radni tego klubu nie wystąpili z inicjatywą jego odwołania? - Jeżeli byśmy z nią wystąpili, podejrzewam, że nie zyskałaby poparcia w RMK. Do tej pory tak właśnie jest, że kiedy Prawo i Sprawiedliwość wychodzi z jakąś inicjatywą, to trudno jest znaleźć większość do jej przegłosowania - wyjaśnia Włodzimierz Pietrus.

Zapewnia, że decyzja PiS-u nie była polityczna.

- Wysłuchaliśmy argumentów Łukasza Maślony i w części się z nimi zgadzamy. M.in. dlatego zagłosowaliśmy za odwołaniem przewodniczącego Stawowego - dodaje Włodzimierz Pietrus. Twierdzi, że sprawę upolitycznił przewodniczący klubu radnych Platforma-Koalicja Obywatelska Andrzej Hawranek, który napisał w mediach społecznościowych, że w radzie stworzyła się nowa koalicja PiS-u z "Krakowem dla Mieszkańców" (radni z jednego i drugiego klubu chcieli odwołania Stawowego z funkcji).

- Nie ma takiej koalicji. Aby stworzyć ją w RMK, trzeba mieć większość w radzie, a to co najmniej 22 radnych. Wtedy można mówić, że jest jakaś koalicja, która decyduje o tym, co dzieje się w mieście - dodaje Pietrus. Tymczasem kluby PiS i "Krakowa dla Mieszkańców" mają łącznie 18 miejskich radnych.

Radny Stawowy na deweloperskich warsztatach

To nie pierwszy raz, gdy wokół osoby Grzegorza Stawowego pojawiają się kontrowersje.

W październiku 2021 r. opisaliśmy sprawę warsztatów "Ciepło dla Krakowa", które odbyły się w luksusowym hotelu w Szczawnicy. Organizatorami byli: Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (MPEC), Polska Grupa Energetyczna (PGE) i CEZ Skawina, a współorganizatorem Stowarzyszenie Budowniczych Domów i Mieszkań, które zrzesza krakowskich deweloperów. Podczas warsztatów jako panelista ("Wizja rynku budownictwa - perspektywa 2030 i 2050") wystąpił... radny Grzegorz Stawowy.

Pojawiły się wątpliwości, czy przewodniczący komisji, która decyduje o tym, co gdzie można wybudować w mieście, powinien brać udział w takich warsztatach. - Do Szczawnicy przyjechałem prywatnym samochodem na własny koszt, w trakcie własnego czasu wolnego. Nie byłem oddelegowany przez Radę Miasta Krakowa - zapewniał wówczas w rozmowie z nami Stawowy.

Będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Jacka Majchrowskiego?

Po odwołaniu ze stanowiska przewodniczącego komisji planowania przestrzennego rady miasta jego kolega z klubu radny miejski Dominik Jaśkowiec w mediach społecznościowych zamieścił poniższy wpis:

"Odwołanie radnego Grzegorza Stawowego z funkcji szefa komisji planowania Rady Miasta Krakowa przez klub PiS i 2/3 klubu "Kraków dla Mieszkańców" przy wsparciu radnych klubu "Przyjazny Kraków" prezydenta Jacka Majchrowskiego i jego biernej postawie lub przyzwoleniu na te działania, oznacza dla prezydenta Krakowa duże prawdopodobieństwo lipcowej debaty nad wnioskiem referendalnym w sprawie jego odwołania. Jak mówi staropolskie przysłowie: "kto sieje wiatr, ten zbiera burzę".

- Prezydent nie otrzymał wotum zaufania w ubiegłym roku. To była żółta kartka. To co się wydarzyło w kwestii odwołania radnego Stawowego nie poprawi tej sytuacji, wręcz przeciwnie. W sprawie kolejnego wotum zaufania radni będą głosować w czerwcu. Jeżeli prezydent nie uzyska go drugi rok z rzędu, to będzie oznaczać, że odbędzie się debata referendalna i radni będą mogli zadecydować o referendum w sprawie odwołania prezydenta - wyjaśnia radny Dominik Jaśkowiec.

Paweł Szrot ostro o "Zielonej Granicy"."To porównanie jest uprawnione"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Polityczna zawierucha w Krakowie po detronizacji radnego Stawowego. Będzie referendum o odwołanie prezydenta? - Gazeta Krakowska

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zle jest
w budzecie miasta dziura na kilka miliardow, a obsadzeni politycznie prezesi miejskich spolek zarabiaja po 350 tys rocznie, tworzy sie miejska tv nieogladana przez nikogo za 26 milionow rocznie, developerka rozklada miasto na lopatki, krakowskie rzadzenie pana ze Sosnowca...
e
ej ty
2 czerwca, 8:26, krakus:

możecie sobie co robić..co chcecie.. i tak krakusy wybiorą majchrowskiego.... nie ma z kim przegrac? z kim? z gibała? z wasserman?? a może z jakimś innym spdochroniarzem..... hahahaha. po prostu krakusy nie chce kogoś innego.. i mówi o krakusach a nie emigrantach z wiosek

to wlasnie słoiki oraz urzednicy na niego glosuja, nie odwrotnie

n
nemo
Milionowe zarobki w spółkach miejskich dla kolesi Majcherka . Rozkradanie , zadłużanie miasta i mieszkańców .
W
Won
Tego szkodnika już dawno powinno się wywieść na taczkach. Dziad stary zrujnował Kraków i obsadził swoimi nieudacznikami każde możliwe stanowisko robiąc wręcz mafię w Krakowie nie wspomnę o tysiącach bezsensownych sztucznych stanowiskach oraz telewizji która ma promować ryj .
R
Roman
Panie Stawowy,

dostawał Pan opinie mieszkańców jako przewodniczący i nie przekazał ich komisji. Czyli zafałszował Pan temat zagospodarowania przestrzennego miasta. A więc wasze obrady nie miały sensu. Proszę raz zachować się honorowo zwrócić diety i zrezygnować z bycia radnym. Takiej arogancji i braku kompetencji jak Pan prezentuje nie trzeba mieszkańcom Krakowa.
E
Emeryt
A w tle kasa i interesy developerow
g
grzeg
"Ich" burza w "ich" szklance wody. Z realnym Krakowem niewiele ma to wspólnego.
k
krakus
możecie sobie co robić..co chcecie.. i tak krakusy wybiorą majchrowskiego.... nie ma z kim przegrac? z kim? z gibała? z wasserman?? a może z jakimś innym spdochroniarzem..... hahahaha. po prostu krakusy nie chce kogoś innego.. i mówi o krakusach a nie emigrantach z wiosek
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie