Polityka i biznes

Redakcja
Rozpoczynająca się dziś trzydniowa wizyta premiera Iwana Kostowa w Warszawie jest pierwszym od 10 lat oficjalnym spotkaniem szefów rządów Polski i Bułgarii. Premierowi Kostowowi towarzyszy delegacja złożona z 27 biznesmenów.

Korespondencja "Dziennika" z Bułgarii

Poziom obrotów handlowych pomiędzy Polską i Bułgarią od kilku lat mozolnie pnie się w górę. W zeszłym roku wyniósł nieco ponad 101 mln dolarów - raczej niewiele, jeżeli wziąć pod uwagę istniejące możliwości i bardzo niewiele, jeżeli porównać wielokrotnie większe obroty z czasów komunistycznych, gdy po bułgarskich ulicach jeździło sporo polskich fiatów, żuków i nys, a ładowarka w języku potocznym na trwale uzyskała nazwę fadromy. Były to czasy, gdy na tutejsze wybrzeże rokrocznie przybywało 300-400 tysięcy rodaków, zaopatrzonych w takie handlowe hity, jak plusz, butle gazowe i krem "Nivea", które po sprzedaniu zamieniały się w twardą walutę. Obecnie przyjeżdża tu zaledwie kilka tysięcy Polaków - z roku na rok więcej - a kilkanaście razy większa liczba przejeżdża tędy, udając się na wypoczynek do Grecji i Turcji.
Oczekuje się, że obroty handlowe w roku bieżącym i latach następnych wzrosną dzięki przystąpieniu Bułgarii do
CEFTA i związanej z tym obniżce wielu ceł. Tak więc zamiast fiatów i nysek zaczęły się tu pojawiać "polskie" daewoo.
PaweŁ Janowski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie