Polityka na łonie natury

Redakcja
Jarosław Kaczyński zaprezentował nową maskotkę wyborczą Prawa i Sprawiedliwości - żółtą pluszową kaczkę. Premier rozdał maskotki dzieciom współpracowników, a potem namawiał, żeby dokarmiali kaczki. - Bez waszej pomocy nie dadzą rady - mówił premier z uśmiechem.

- W nowoczesnym marketingu nawet jedno zdanie to za dużo - tłumaczy Krzysztof Górski

Bohaterami kampanii wyborczych stają się... pluszowe zwierzęta, kwiaty, drzewa, symbole... Na drugi plan schodzą wyborcze slogany.

Maskotka PiS to odpowiedź na podszyte kaczką prowokacje opozycji. Podczas krakowskiego Święta Chleba piekarz (i działacz PO) Kazimierz Czekaj zaprezentował wypieki w formie dwóch dorodnych kaczuszek, wzbudzając poruszenie lokalnych struktur PiS.
Wcześniej kaczka została zaatakowana w kampanii plakatowej SLD, której bohaterami były: bocian, mrówka, sowa i pies. Lewicowy bocian wystąpił pod hasłem "specjalność: światowiec", mrówka miała symbolizować pracowitość, a sowa - rozwagę. Gwoździem kampanii był podskakujący pies z podpisem "specjalność: polowanie na____kaczki".
Proces wciągania zwierząt w tryby wielkiej polityki trwa od kilkunastu miesięcy. W ubiegłorocznej kampanii wyborczej szalę zwycięstwa przechyliły pluszowe misie, znikające z dziecięcego pokoiku za sprawą planowanych reform podatkowych PO. Niedawno powrócił miś - tym razem w spotach PO - wystraszony przez pokrzykującego z ekranu TV Jarosława Kaczyńskiego.
- Ten mechanizm jest prosty. Politycy chcą, żeby ich przekaz stał się jak najbardziej jasny iczytelny. Wiedzą już, że zamiast wygłaszać przemówienia lub pisać slogany, lepiej posłużyć się chwytliwym rekwizytem lub logo. Zwierzęta wyjątkowo dobrze pasują dotych zabiegów - mówi Krzysztof Górski, prezes Instytutu Marketingu Politycznego.
Oprócz zwierzątek w roli partyjnych rekwizytów i symboli występują często rośliny, zwłaszcza kwiaty. W odpowiedzi na planowaną przez Platformę Obywatelską demonstrację antyrządową Liga Polskich Rodzin przygotowuje inicjatywę pod hasłem "marsz białej róży". Biała róża ma stać się znakiem rozpoznawczym LPR w kampanii samorządowej.
Pomysł LPR może zaskoczyć rywali, ponieważ kwiatami od lat podpiera swoje kampanie wyborcze lewica. SLD chętnie zamieszcza na plakatach czerwoną różę - symbol europejskich socjalistów, z którego korzysta m.in. brytyjska Partia Pracy. Ikoną Socjaldemokracji Polskiej jest natomiast tulipan; z początku prezentowany w odcieniach łagodnej czerwieni, w ostatnich miesiącach jaśnieje, przechodząc w ciepłą żółć.
Według wzorców zagranicznych - kopiowanych coraz częściej przez polskich ekspertów od wizerunku politycznego - właściwym symbolem dla partii prawicowej jest roślina cięższego kalibru. Najlepiej - rozłożyste drzewo, ikona brytyjskich torysów i francuskiej Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP).
Światowe trendy pilnie śledzi też Platforma Obywatelska, której lapidarne hasło wyborcze "Razem" nawiązuje do ostatnich osiągnięć marketingu politycznego. W epoce kultury obrazkowej wyborca częściej jest widzem niż czytelnikiem; dlatego - jak zauważa specjalista w dziedzinie PR - by skupić uwagę audytorium, polityk musi "sprzedać" swoje przesłanie w maksymalnie skondensowanej formie.
- Wnowoczesnym marketingu politycznym nawet jedno zdanie to zadużo -tłumaczy Krzysztof Górski. -Ideałem jest dobrze dobrany pojedynczy wyraz, słowo - klucz.
GRZEGORZ NYCZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie