Polityka parasoli. Żeby tak potraktować Francuza?

Polityka parasoli. Żeby tak potraktować Francuza?

Włodzimierz Jurasz

Dziennik Polski 24

No i Francja, było nie było aspirująca do roli światowego mocarstwa, a co najmniej do przywództwa w Unii, znów dostała po, powiedzmy, łapkach.
Polityka parasoli. Żeby tak potraktować Francuza?
Gdy podczas uroczystości kończących mundial Władimir Putin, prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović i Emmanuel Macron gratulowali piłkarzom, spadł deszcz, jedyny parasol pojawił się nad głową prezydenta Rosji.

Pomijając kwestię szacunku dla kobiet, problem Chorwacji rozumiem - nie dość, że Chorwaci wyeliminowali sborną, to przecież Rosja na Bałkanach zawsze trzymała stronę Serbii - ale żeby tak potraktować Francuza?

Trzeba jednak przyznać, że Rosjanie zachowali się dość uczciwie - nie zapewnili parasola żadnemu z gości. A kilka lat temu, w Warszawie, w analogicznej sytuacji, parasol chronił i Bronisława Komorowskiego, i Angelę Merkel; manifestacyjnie pozostawiono na deszczu tylko prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego.


Skądinąd ciekawe, jak na to wszystko zareagują Francuzi. W końcu w Paryżu też czasem pada deszcz…

ZOBACZ KONIECZNIE:

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Parasol dla Sarkozy"ego

Krakowianka54 (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Jak pamiętam,były wyjaśnienia Kancelarii Prezydenta,że Sarkozy,nie życzył sobie stać pod parasolem.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo